Dzięki rzeczywistości wirtualnej potraficie faktycznie pomóc pacjentom?
Dokładnie. Z naszej kliniki wysyłamy do zaprojektowania i opracowania przypadki naszych pacjentów. Lekarze z Dental Center współpracują z ośrodkami cyfrowej stomatologii na całym świecie, a światowe możliwości, technologie i materiały płyną z powrotem cyfrowym szlakiem do naszej szczecińskiej siedziby, gdzie są urzeczywistniane w postaci nowych uśmiechów naszych pacjentów.
Jak więc ten rodzaj stomatologii wygląda w praktyce?
Pierwszym i najważniejszym etapem pracy jest projektowanie. Tu z pomocą przychodzi Digital Smile Design – metoda pracy, oparta o fotografię cyfrową. Zaprojektował ją brazylijski lekarz dr Coachman w celu ułatwienia komunikacji z pacjentem i całym sztabem ludzi stojącym za ostatecznym efektem. Metoda ta zrewolucjonizowała stomatologię estetyczną. Dzięki niej obrazujemy pacjentowi jak może wyglądać po zakończeniu leczenia. Pacjent aktywnie uczestniczy w tym etapie, realizując swoje preferencje i oczekiwania.
Kolejnym etapem, po akceptacji wstępnego projektu jest skanowanie istniejącego uzębienia pacjenta. Zastępuje ono pobieranie tradycyjnych wycisków. Wykonujemy dodatkowe cyfrowe badania jak pantomogram i tomografia komputerowa i następnie całość dokumentacji wysyłamy do Madrytu, do DSD Planning Center. Po wspólnej analizie przypadku, gotowy projekt wraca do gabinetu, gdzie wykonujemy przymiarkę nowego uzupełnienia jeszcze w wersji tymczasowej z możliwością ewentualnych drobnych korekt.
Co w przypadku wszczepienia implantów?
Wtedy łączymy tomografię komputerową ze skanem wewnątrzustnym w programie Simplant i zamawiamy specjalną szynę chirurgiczną z fabryki w Belgii, aby idealnie, precyzyjnie wkręcić implant, a potem założyć na niego zaprojektowany i wyprodukowany specjalny łącznik indywidualny Atlantis oraz koronę tymczasową. W przypadku złych warunków kostnych odbudowujemy brakującą kość pod wszczepy na podstawie tomografii komputerowej wysyłanej do centrum planowania w Berlinie, gdzie projektowany jest krojony na miarę blok kostny. Następnie plan w cyfrowej postaci wysyłany jest do Krems w Austrii, skąd przychodzi gotowy produkt.
Co to oznacza dla pacjenta?
Krótszy zabieg, bardziej przewidywalny efekt, lepsze dopasowanie, oraz brak potrzeby pobierania własnej kości. Jeżeli potrzebna jest korekta dziąseł, z Madrytu przychodzą specjalne cyfrowe pliki do wydrukowania w 3D, szyny ułatwiającej zabieg mikrochirurgii śluzówkowej. Natomiast jeżeli ktoś marzy o leczeniu ortodontycznym w przyjazny sposób, z pomocą przychodzą aparaty ortodontyczne amerykańskiego Invisalign. Od początku wiadomo jakiego efektu końcowego należy się spodziewać, dzięki cyfrowym urządzeniom do planowania przebiegu leczenia, który opracowują technicy z ośrodka w Holandii. Następnie nakładki są wykonywane przy użyciu najnowocześniejszej technologii druku 3D w Meksyku i stamtąd dostarczone pacjentowi w Szczecinie.
Brzmi to wszystko dość niesamowicie.
Cóż, śmiało możemy powiedzieć, że praktykujemy stomatologię na światowym poziomie… również wirtualnym.
Dziękuje za rozmowę






