- Reklama -
CLOCHEE BANER PODMIEN

Wigilijny Śledź tatowy

Strona głównaWigilijny Śledź tatowy

Musisz przeczytać

– Reklama –

baner_prestiz_400x400px

Każdy z nas ma swoje, osobiste smaki związane z grudniem.

Dla jednych będzie to karp w galarecie, dla innych pizza, albo spaghetti.

Ci „inni” mnie nie interesują.

Tak więc, grudzień i kuchnia. Zapachy i krzątanina. Babcia z czerwoną od żaru twarzą, Zmartwiona, bo ciasto „nie urosło”, garnek bulgoczący barszczem na jesiennych grzybkach, na desce karp co to zajmował wannę przez minione trzy dni…

To mozolnie wałkowane ciasto na uszka i uparcie kręcony mak na kutię. To wyciągane z serwantki talerze ze złotym szlaczkiem, te „zastane” po Niemcach w czterdziestym piątym, gdy przyjechali do Szczecina.

Wigilijna Wieczerza, ten wieczór bezmięsny, choć kulinarnie rozkoszny, polubiony wraz z upływem czasu. W naszym mieście różna, jak różne regiony Polski, z których przyjechali nasi Dziadkowie i Ojcowie. Moi akurat z okolic Warszawy.

Na śnieżnobiałym obrusie (z obowiązkowym siankiem w rogu i jednym, wolnym nakryciem) półmiski ze staropolskimi daniami.

Królował karp „po żydowsku”. Dzwonka ryby zatopione w naturalnej galarecie, ozdobione plasterkami marchewki i rodzynkami. Trochę słodkawy, ale bardziej ostry, samodzielnie tarty chrzan, wykrzywiający twarze największych, rodzinnych „twardzieli”.

Postny barszczyk, rozsiewający przecudnej urody woń suszonych grzybów i majeranku, a do niego uszka z grzybkami i kapustą… (muszę przełknąć, przepraszam).

Ryba smażona (najczęściej dorsz, czasami szczupak a’la Orly, tzn. same polędwiczki panierowane i obsmażane na maśle) krokiety z kapustą, sałatka warzywna (przecież tyle wywarów się gotowało) i Śledzie….

– Reklama –

spot_img

Włodek (mój Ojciec) miał to chyba po Babci. To dzięki Niemu, wiele lat po śmierci seniorki, miałem szczęście dostępować zaszczytu i kulinarnej rozkoszy spożywania Najwspanialszego Śledzia Pod Słońcem.

Nie spodziewajcie się jednak cud-przepisu. Nie zdążyłem…

Tylko tak z pamięci:

Śledzie mają być szerokie (tłuste) i mleczne. Jeden ikrzak poprawi smakowitość.

Cebule miąższne i łzawe (ostre). Trochę octu, ziele angielskie, listek laurowy,sól, cukier, śmietana. Oczyszczone śledzie moczyć przez dzień i noc najmniej, zmieniając dość często wodę. Mlecze z ikrą przetrzeć przez sitko, połączyć ze śmietaną, odrobiną octu i cukrem. Przygotować bardzo delikatną zalewę octową (woda, ocet, ziele angielskie, liść laurowy), ostudzić i połączyć z przetartym mleczem. Zalać odfiletowane połówki śledzia (cięte wzdłuż grzbietu) wkroić plasterki cebuli. Potrzymać w półmisku jedną noc. Podawać z ziemniakami koniecznie gotowanymi w „mundurkach”.

Popijać mocno zmrożoną wódeczką w kieliszkach niewielkich i poręcznych, ale dopiero po pasterce!

Każdy ma swoje marzenia. Ja jedno ze swoich zrealizowałem kilka lat temu.

Mieszkając we włodkowej chacie na wsi, pod Reczem, wyłgałem się od wyjazdu na wigilię do Szczecina. W pojemnej misce uśmiechały się śledzie w mleczowo-ikrowej zalewie, a w zamrażarce dygotała z zimna butelka ziemnieczanego wina….

Ziemniaków ugotowałem tak,ze trzy kilo. Kiedy Włodek z żoną wrócili do chałupy, zastali w niej człowieka wysoce szczęśliwego…

I jeszcze dialog z „tamtych” czasów:

– Reklama –

spot_img

– A macie dziś, towarzyszu, śledziki?? – Mamy śledziki.? – A czy atlantyckie? ?- Atlantyckie, obywatelko, atlantyckie! ?- A gdzie jest napisane, że atlantyckie? ?- Na dupie macie obywatelko napisane, na dupie! Popatrzcie na te śledziki, czy oczu nie macie, że nie rozpoznajecie?

 Przecież takie tłuste, takie duże, takie piękne śledziki, to jakie mają być jak nie atlantyckie?? – To zawińcie, towarzyszu, jednego śledzika…?

– A gazetę macie?

Wesołych, Smacznych i Tradycyjnych Świąt!

 

Szymon Kaczmarek

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

– Reklama –

clochee1000x100

Podobne artykuły

Aktualny numer

- Reklama-
baner_prestiz_400x400px

Musisz przeczytać