– Zdjęcia przedstawiają miejski obszar szczecińskiej zabudowy, domostwa Śródmieścia w którym mieszkam – mówi autor – W następstwie koronawirusa, w życiu, które znamy, następują zmiany. Część z nas zamyka się w czterech ścianach, czasem wbrew swojej woli. Bezpieczna przestrzeń staje się swoistym więzieniem. Miejsca, które często odwiedzaliśmy, sklepy, kina, teatry, czy place zabaw przyszło nam porzucić, ominąć, by nie mieć styczności z tym co nam grozi, by nie złamać zakazu, który został na nas nałożony. Zostały one „wycięte” z naszej rzeczywistości.
Dodatkowego znaczenia dodają wykorzystane przez fotografa kolory. – Biała rama zdjęcia, łącząca się z odciętą częścią obrazu, tworzy zamknięty obszar, w którym przyszło nam przebywać. Zieleń to metafora nadziei, wiary że wszystko wróci do normy, ale także powrotu do natury, a błękit to odnalezienie wewnętrznego spokoju – dodaje. Projekt będzie pokazywany od października na Biennale w Lesznie.









