– Jest to produkcja, która premierę miała bodajże w 2012 roku. Normalny czas przygotowania przedstawienia to ok.1-2 miesięcy – mówi śpiewaczka. – Jest to okres, który pozwala na to by dokładnie poznać reżyserię, popracować z dyrygentem, „przetrawić” rolę i skoordynować śpiew z grą aktorską. W tej sytuacji partię przygotowuję dużo wcześniej i przyjadę do Szczecina już „gotowa”. Oznacza to, że moja wyobraźnia będzie pracować na przyśpieszonych obrotach.
„Madama Butterfly” należy do jednej z najpiękniejszych i najtrudniejszych oper. To historia tragicznej miłości młodziutkiej Japonki i amerykańskiego oficera.
– To jedna z moich wymarzonych ról, która pozwala pokazać głosem wiele kolorów – zachwyca się Ilona Krzywicka. – Trzeba mieć dobrą kondycję i technikę wokalną by to udźwignąć. Ale ja bardzo lubię wyzwania i cieszę się, że będę debiutować właśnie tą partią w rodzinnym Szczecinie.
Młoda artystka zaczynała od Szkoły Muzycznej w Szczecinie, gdzie zrobiła dyplom z wokalistyki. Następnie skończyła studia na Akademii Muzycznej im. I. J. Paderewskiego w Poznaniu w klasie prof. Flicińskiej- Panfil i tuż po studiach wyjechała do Paryża. Była tam solistką studia operowego L’Atelier Lyrique przy Operze Narodowej. W 2012 roku dostała nagrodę Stowarzyszenia na rzecz rozświetlania Opery Paryskiej (AROP 2012) przyznawaną corocznie dla najbardziej obiecującej śpiewaczki. Aktualnie rezyduje w Poznaniu.







