Otaczające nas gadżety mają zazwyczaj co najmniej jedną, zasadniczą wadę – do działania potrzebują prądu. Kiedy znjadziemy się na biwaku lub choćby w pociągu Koszalin – Katowice, nawet największe cuda techniki mogą okazać się bezużyteczne. Z kłopotów wybawić nas może mPowerpad.
To kolejna, ale jednak innowacyjna ładowarka, wykorzystująca energię słoneczną Produkcja energii została rozwiązana w standardowy sposób, za pomocą ogniw fotowoltaicznych. mPowerpad kryje w sobie akumulator o pojemności 2500 mAh, a panel słoneczny jest w stanie naładować go do pełna w ciągu sześciu godzin.
Ładowarkę wyposażono w dwa porty USB pozwalające na podłączenie dowolnych, spragnionych prądu urządzeń. Odporny na wodę, kurz i uderzenia mPowerpad został dodatkowo zaopatrzony w radio i latarkę oraz ultradźwiękowy odstraszacz owadów dający szansę na uniknięcie hord brzęczących, wygłodniałych krwiopijców.
mPowerpad wydaje się ciekawym gadżetem i od stycznia będzie dostępny w sklepach w cenie 80 dolarów.







