- Reklama -
CLOCHEE BANER PODMIEN

Zdobyli Afrykę Nowaka!

Strona głównaNewsyZdobyli Afrykę Nowaka!

Musisz przeczytać

– Reklama –

baner_prestiz_400x400px

Wyprawa rowerowa „Afryka Nowaka” zakończona! Finał nastąpił 11 stycznia – po dwóch latach, dwóch miesiącach i jednym tygodniu, czyli 799 dniach! W tym wyjątkowym przedsięwzięciu wzięli udział również szczecinianie, a „Prestiż” opisywał całą akcję i jej patronował.

Wśród pomysłodawców przedsięwzięcia byli szczecinianie Piotr Sudoł i Zbyszek Sas. Wyprawa inspirowana była postacią dziennikarza i podróżnika Kazimierza Nowaka, który samotnie przemierzał rowerem afrykańskie bezdroża w latach 1931 – 36. Trasa, którą przebył została teraz powtórzona (niemal w całości) w zorganizowanej przez pasjonatów sztafecie. Podzielona na 28 etapów (w tym etapy zerowy, finisz oraz cztery etapy specjalne: Namibia, Polska/Ukraina, Maroko, Tunezja) wiodła przez 21 krajów (w tym trzy kraje europejskie: Polskę, Ukrainę, Francję). Podobnie jak Nowak kilkadziesiąt lat temu, i tym razem podróż odbywała się różnymi środkami: rowerem, konno, pieszo, wielbłądem i czółnem. 33,5 tysiąca kilometrów pokonało łącznie 117 uczestników. Wśród nich 38 kobiet.

Wyprawa była hołdem złożonym podróżnikowi – na jej trasie zawieszono przeszło siedem tabliczek upamiętniających wyczyn Polaka sprzed kilkudziesięciu lat. Ciekawostka: uczestnicy sztafety spotkali sześcioro ludzi, którzy osobiście pamiętali Nowaka!

Część z zaplanowanych odcinków sztafety nie mogła zostać jednak zrealizowana. W Nigrze i Algierii uczestnicy „Afryki Nowaka” napotkali trudności – nie dostali pozwolenia na podróż (w Nigrze spędzili ponad tydzień na posterunkach policji, próbując wyjaśnić sytuację) lub nie przyznano im wiz. Kłopoty wynikały oczywiście z wydarzeń, jakie miały miejsce w wielu krajach arabskich w ubiegłym roku (tzw. arabska wiosna). Gdy trasa wiodąca przez któryś z krajów mogła być niebezpieczna, np. z powodu lokalnych zamieszek, rowerzyści zbaczali z wyznaczonej wcześniej drogi, by ominąć ewentualne zagrożenia.

Jaki jest efekt tej długiej i licznej wędrówki? Na pewno wznieciła wspomnienia o Kazimierzu Nowaku i nie pozwoli, by ta postać odeszła w zapomnienie, ale co więcej, pozwoliła skrzyżować ze sobą losy wielu ludzi z różnych miejsc Polski, połączyła ich wspólną pasją i ukształtowała. – To nie cel podróży był najważniejszy, ale droga, jaką pokonaliśmy – mówi Kamila Kielar, jedna z uczestniczek. – Powstało Stowarzyszenie Afryka Nowaka, propagujące postać Kazimierza, a także fundacja jego imienia, zaangażowaliśmy się w pomoc misyjną oraz budowę szkoły i studni w Afryce.

– Reklama –

clochee1000x100

Podobne artykuły

Aktualny numer

- Reklama-
baner_prestiz_400x400px

Musisz przeczytać