MINI Cooper SE Countryman ALL4
Jeremy Clarkson, guru motoryzacji, choć przetestował bodajże wszystkie samochody świata, zawsze jest zaskoczony, że nie wszyscy ludzie kupują „miniaka”. Ta brytyjska legenda motoryzacji, prawdziwa gwiazda pop wśród samochodów godzi ze sobą wszystkich kierowców. Powołany do życia w latach 60. XX wieku MINI a później MINI Cooper miał być autem dla niezamożnych ludzi a okazał się być towarem pożądanym. Jeździli nim Beatlesi, Michael Caine i Steve McQueen, był także jednym z głównych bohaterów filmowej „Włoskiej roboty”. Tani, funkcjonalny, jeździ jak wariat i wszędzie się zmieści. Do tego uroczy wygląd. Dziś dodatkowo mamy tego ulubieńca dróg w wersji przyjaznej środowisku. MINI Cooper SE Countryman to elektryczne cudo, w którym zastosowano akumulator najnowszej generacji o pojemności 10,0 kWh, który zapewnia zasięg do 57 km na napędzie czysto elektrycznym. W środku uwagę przyciąga wyświetlacz w stylistyce Black Panel. Ustawiony na linii wzroku prezentuje najistotniejsze informacje: prędkość jazdy, poziom paliwa, przebieg, temperaturę, a także prezentuje wskazówki nawigacyjne. Uzupełnia go wyświetlacz dotykowy o wysokiej rozdzielczości.