Były kwiaty, toasty, podziękowania i brązowy Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”, przyznany przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ale przede wszystkim niesamowita energia, którą na scenie szczecińskiej Filharmonii wygenerował ponad 100 osobowy chór, zespół Voo Voo oraz zaproszeni goście. Tak podwójny jubileusz świętował Chór Politechniki Morskiej pod dyrekcją Sylwii Fabiańczyk-Makuch. Dwadzieścia lat istnienia i 10 lat Wspólnych Brzmień, nowatorskiego projektu który łączy muzykę chóralną z innymi gatunkami. Nie ma takiego drugiego chóru w Polsce, zespołu, który umiejętnie i w sposób szalenie kreatywny przełamuje stereotyp jakoby muzyka chóralna była zarezerwowana dla określonego i wąskiego grona odbiorców.
Podczas jubileuszowego koncertu Chór wraz z Voo Voo wykonał utwory Marka Grechuty z płyty zespołu pt. „Anawa 2020”, na nowo zaaranżowane przez Przemysława Skuza. W trakcie występu na scenie pojawili się także goście specjalni – Tomasz Organek oraz Spięty. Owacje na stojąco, bisy, wspólne śpiewanie, radość i wzruszenie. Jeśli mamy mówić o czymś naprawdę wyjątkowym to właśnie to wydarzenie, to przedsięwzięcie czymś takim jest. Ogromna w tym zasługa Sylwii Fabiańczyk-Makuch, dyrygentki chóru która ten cudowny zespół powołała do życia 20 lat temu. – Udało nam się przez te dwie dekady stworzyć niesamowitą, zgraną rodzinę. Oprócz licznych, satysfakcjonujących sukcesów na międzynarodowych konkursach w kraju i na świecie, to właśnie niepowtarzalne relacje i wspaniała atmosfera są dla mnie największym sukcesem zespołu – mówi dyrygentka. – Czas, który wspólnie spędzamy jest dla nas ogromną przyjemnością. Jesteśmy bardzo zgrani, pomimo tego, że się od siebie różnimy, jesteśmy w różnym wieku i pochodzimy z bardzo różnych środowisk, bo są wśród nas m.in. lekarze, informatycy, graficy czy też muzycy. Łączy nas wspólna pasja i miłość do muzyki.
Pierwsze muzyczne kroki Chóru opierały się m. in na wykonywaniu szant aranżowanych przez dyrygentkę. Ten repertuar szybko przekształcił się w utwory sakralne, rozrywkowe, oratoryjno-kantatowe, a przede wszystkim w ambitne utwory inspirowane tematyką marynistyczną. Zaczęli pisać dla nas znakomici kompozytorzy – mówi Sylwia Fabiańczyk-Makuch. Nasza biblioteka chóralna zawiera obecnie kilkadziesiąt utworów skomponowanych, dedykowanych oraz premierowo wykonanych przez Chór Politechniki Morskiej w Szczecinie. Potęgą mórz i oceanów zainspirowali się znakomici kompozytorzy pisząc dla nas swe dzieła. Utwory są niezwykle zróżnicowane pod względem stylistyki, technik kompozytorskich oraz indywidualnych koncepcji. Nasz ostatni, dziewiąty album „The Sound of the Sea” zawierający wyjątkowe, wymagające kompozycje twórców polskich został nominowany do nagrody Fryderyk w kategorii album roku – muzyka chóralna, co jest dla nas wielkim wyróżnieniem.
Grupa zaczęła być zapraszana do współpracy ze znakomitymi artystami w dużych, medialnych wydarzeniach. Uwielbiamy wyzwania i eksperymenty – podkreśla dyrygentka. –Występujemy na wielkich scenach, nagrywamy teledyski, bierzemy udział w wymagających, ważnych, wzruszających przedsięwzięciach, takich jak ogromny koncert charytatywny Razem z Ukrainą, który był transmitowany na żywo do 50 krajów świata. Połączyliśmy wtedy siły na jednej scenie z takimi artystami jak Krzysztof Zalewski, Stanisław Soyka, Daria Zawiałow, Igo, Maciek Musiałowski czy Vito Bambino.
Dotychczas najważniejszym, autorskim projektem Chóru, który przyciąga bardzo zróżnicowaną publiczność są Wspólne Brzmienia. Ich 10 edycja została połączona z 20-leciem zespołu. Tym razem, po zeszłorocznym sukcesie koncertu z zespołem Ørganek, chór oraz Sylwia Fabiańczyk-Makuch postanowili skonfrontować swoje muzyczne możliwości z zespołem Voo Voo. – Propozycja wspólnego koncertu wyszła od samych muzyków. Zadzwonił do nas ich menager z propozycją współpracy. Przypomnę tylko że dwa lata wcześniej w ramach naszego projektu, zorganizowaliśmy koncert industrialno-hip- hopowy wraz z Fisz Emade Tworzywo. Tym razem na naszej scenie zagościła legenda polskiej sceny muzycznej – Wojciech Waglewski, tato Bartka oraz Piotra czyli Fisza i Emade.
Podczas drugiej części koncertu, obok Chóru i członków Voo Voo na czele z wirtuozem saksofonu Mateuszem Pospieszalskim, pojawili się goście specjalni, m.in. Tomasz Organek, który przyleciał do nas prosto z Nowego Targu oraz Spięty – lider zespołu Lao Che. Wspólnie, jak jeden zgrany instrument, bawiliśmy się i improwizowaliśmy bazując na piosenkach Marka Grechuty. Świetnie spisali się również nasi chóralni, uzdolnieni chórzyści, którzy doskonale odnaleźli się obok profesjonalnych muzyków. Efekt nas tradycyjnie przerósł, znowu zadziało się coś niesamowitego.
Chór Politechniki Morskiej w Szczecinie nie spoczywa na laurach. Cały czas pracuje i jeszcze nie raz nas zaskoczy. Dla wielbicieli ich talentu jest dobra wiadomość: chór szuka kolejnych osób do zespołu. Najbardziej poszukiwane są męskie głosy.
Na pewno warto spróbować.












