- Reklama -
1

Zachodniopomorska ofensywa wodorowa

Strona głównaNewsyZachodniopomorska ofensywa wodorowa

Musisz przeczytać

– Reklama –

baner_prestiz_400x400px

W listopadzie 2022 roku podpisany został list intencyjny dotyczący powołania do życia Doliny Wodorowej w Szczecinie.

Przedsięwzięcie to skupiło uczelnie wyższe z Pomorza Zachodniego, spółki Skarbu Państwa oraz różnego rodzaju organizacje, które mają wesprzeć rozwój przemysłu wodorowego, tej nowoczesnej gałęzi gospodarki na Pomorzu Zachodnim. Firmą – kotwicą, wokół której Dolina Wodorowa powstaje, są Grupa Azoty Zakłady Chemiczne „Police” S.A. Głównym celem działalności Doliny jest podjęcie działań zmierzających do budowy i rozwoju gospodarki wodorowej w regionie. Została ona powołana przez spółki skarbu państwa, wojewodę zachodniopomorskiego oraz szczecińskie uczelnie m.in. Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny w Szczecinie. Łącznie list podpisało 16 sygnatariuszy z ZUT-em na czele. Podjęto już pewne działania, choć są one w tej chwili nieco przystopowane. Bez wątpienia jest to bardzo ważne przedsięwzięcie dla miasta i regionu, dlatego prace z nią związane powinny być kontynuowane. Powołanie Zachodniopomorskiej Doliny Wodorowej pozwoli na aplikowanie o projekty europejskie związane z rozwojem gospodarki wodorowej.

Równocześnie z listem intencyjnym zorganizowano w ubiegłym roku dużą konferencję naukową dotycząca wodoru w Zachodniopomorskiem.

Ta konferencja miała pokazać potencjał wykorzystania wodoru oraz możliwości naszego regionu. Uczestniczyłem w niej, byłem nawet jednym z panelistów. Mówiłem m.in. o możliwości kształcenia kadr w projektach związanych z energią wodorową, stworzenia Akademii Wodorowej. Konferencja była także potwierdzeniem, że w naszym regionie można budować gospodarkę opartą na nowoczesnych źródłach energii takich jak wodór. W trakcie organizacji jest już druga edycja tej konferencji. Jej tematyka będzie nawet rozszerzona o pokazanie potencjału naukowego naszych wyższych uczelni w regionie, który powinien wesprzeć przemysł w sprostaniu wyzwaniom, jakie niesie przemysł wykorzystujący wodór. Ostatnio miałem również przyjemność brać udział na spotkaniu Komitetu ds. Energii Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej, podczas którego prowadzono dyskusje związane ze wsparciem uczelni w transformacji energetycznej.

Kto wyszedł z inicjatywą stworzenia, a następnie podpisania listu intencyjnego dotyczącego powołania Doliny Wodorowej?

To był Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny w Szczecinie oraz Grupa Azoty S.A. Pomagałem przy tej inicjatywie, ponieważ bardzo mocno i ściśle współpracuję z Grupą Azoty. Miałem także możliwość współuczestniczenia przy powstawaniu Akademii Wodorowej.

Czyli ZUT odgrywa główną rolę w inicjowaniu działań zmierzających do rozwoju gospodarki wodorowej na Pomorzu Zachodnim?

Owszem, gdyż ZUT jest największą uczelnią techniczną w regionie, ma duży potencjał, profesjonalną kadrę naukowo-badawczą, możliwości techniczne, infrastrukturę badawczą, która posłuży do stworzenia nowego typu technologii i ich rozwoju. Nie będzie przesady w sformułowaniu: mamy wszystko, czego potrzeba do rozwoju technologii wodorowych. 

Czy wodór rzeczywiście jest gospodarczą przyszłością?

Myślę, że jest pewnym elementem, który pomoże przy transformacji energetycznej. Jest przyszłością, ale jest też pewnego rodzaju problemem związanym m.in. z jego magazynowaniem, transportem. To właśnie obszar, w którym ważną rolę mogą odegrać naukowcy. Krytycznym okiem inżyniera ocenić sytuację i znaleźć najlepsze rozwiązanie.

– Reklama –

spot_img

Czy zachodniopomorskie rzeczywiście można uznawać za zagłębie wodorowe w naszym kraju? Czy mamy naprawdę optymalne warunki, aby przemysł związany z wodorem prężnie się u nas rozwijał?

Uważam, że w każdym regionie kraju powinna funkcjonować Dolina Wodorowa, czyli cywilnoprawnych porozumień obejmujących obszar geograficzny, w których wiele zastosowań wodoru łączy się w zintegrowany ekosystem. Doliny obejmują pełny łańcuch wartości wodoru – produkcję, przechowywanie, dystrybucję i jego wykorzystanie. Jednak my jesteśmy regionem, który cechuje wyróżniający się potencjał do realizacji takich działań. Mamy przecież m.in. Grupa Azoty Zakłady Chemiczne w „Policach” S.A., które są właśnie największym producentem wodoru. Co ciekawe, Polska jest trzecim producentem wodoru w Europie i piątym na świecie. Choć niestety, nie jest to wodór tzw. zielony. Co więcej, jesteśmy także regionem obfitującym w instalacje energetyki wiatrowej, w praktyce samowystarczalnym w dostarczaniu energii z wiatru. Są więc podstawy i możliwości do kontynuacji prac nad nową technologią związaną z wodorem. Dzięki temu będzie można pokolorować ten wodór na zielono (śmiech). Wszystkie badania związane z poszukiwaniem nowych źródeł energii, jej magazynowaniem, produkcją są związane przyszłościowo z wodorem.

Na jakim etapie są prace związane z Doliną Wodorową?

To etap budowania struktury, przygotowaniu dokumentacji m.in. stowarzyszeniowej. My jako ZUT, jesteśmy gotowi, żeby kontynuować prace nad jej powstaniem i funkcjonowaniem.

W ubiegłym roku zainicjowano działalność Akademii Wodorowej.

To pierwsza z inicjatyw powstałych w ramach Doliny Wodorowej i efekt współpracy Grupy Azoty z ZUT-em. Jej celem jest szkolenie specjalistów w innowacyjnych technologiach związanych z wykorzystaniem wodoru. Brali w niej udział studenci z całego województwa zachodniopomorskiego, ze studiów pierwszego i drugiego stopnia, doktoranci, a także absolwenci ZUT, którzy nie ukończyli 27 roku życia. Musieli się oni wykazać się średnią ocen ze studiów powyżej 4,0 i wykonać projekt w ramach zadania rekrutacyjnego. Komisja oceniła je i w ten sposób stworzyła grupę osób, która dopracowywała najlepsze projekty. Najlepsi mogą liczyć na płatne staże i zatrudnienie w Grupie Azoty. To bardzo dobry przykład współpracy Grupy Azoty, Zakładów Chemicznych Police S.A. z ZUT-em. W ramach Akademii chcieliśmy pokazać młodym ludziom możliwości, jakie drzemią w nowoczesnych technologiach. Akademia zaczęła działać w maju ubiegłego roku. Potem przez dwa miesiące pracowaliśmy z jej słuchaczami w ramach serii ćwiczeń, wykładów, laboratoriów. Na ich podstawie zaznajomiliśmy młodych ludzi z technologiami wodorowymi. Istną wisienką na torcie była wycieczka do Danii, gdzie mogli naocznie przekonać się, jak poznane w teorii rozwiązania są wykorzystywane na świecie w praktyce.

Jaka była ta pierwsza edycja Akademii?

Zawsze jest taka trochę prototypowa (śmiech), ale prototypy robi się m.in. po to, żeby je poprawiać. Mamy sygnały, uwagi od uczestników; wiemy, co jest dobre i także to, co należy poprawić. Myślę jednak, że formuła takich zajęć, jakie były prowadzone, to dobre rozwiązanie. To praca w małych grupach i przygotowywanie w nich przez studentów pewnych projektów związanych z rozwojem przemysłu wodorowego. Najlepszym absolwentom zaoferowano staże i zatrudnienie w Grupie Azoty. Teraz szykujemy się do drugiej edycji.

Kiedy się rozpocznie?

Myślę, że jest szansa, aby została uruchomiona jeszcze przed wakacjami. Cały czas prowadzimy rozmowy z Grupą Azoty o rozwijaniu tego projektu, o rozszerzeniu go m.in. o odnawialne źródła energii uwzględniające najnowsze rozwiązania badawcze i technologiczne związane z ich pozyskiwaniem i magazynowaniem. Jako ZUT mamy bogate doświadczenia we współpracy z różnymi firmami i nasi partnerzy biznesowi są także zainteresowani partycypacją w projekcie.

– Reklama –

spot_img

Drugi edycja Akademii będzie już nieco zmodyfikowana?

Oczywiście. Proszę zwrócić uwagę, że realia gospodarcze zmieniają się bardzo szybko. Dlatego my jako uczelnia nowoczesna, dostosowujemy się do otoczenia społeczno-przemysłowego, reagujemy na zmiany, szybko adaptujemy się do nowych warunków działania. Jesteśmy w stanie to robić, potrafimy tak działać i wiemy, jak to robić.

Jaką Pan odgrywa rolę w działaniach na rzecz rozwoju technologii wodorowej na Pomorzu Zachodnim?

Jak już wspomniałem, byłem organizatorem Akademii Wodorowej oraz konferencji podsumowującej jej działania. Mogę zatem powiedzieć, że mam doświadczenie, a także zdolności i możliwości pozwalające skupić potencjał ZUT-u dotyczący podejmowania działań i inicjatyw dotyczących wodoru, kształcenia młodych ludzi w tym kierunku, ścisłej współpracy z przemysłem. Ten projekt jest ciągle nowy i jest ściśle związany z zapotrzebowaniem podmiotów gospodarczych w mieście i regionie. Myślę, że udało mi się połączyć ZUT z oczekiwaniami naszych partnerów biznesowych, a także pomóc w rozwoju kształcenia kadr, wymiany doświadczeń, rozbudowy sieci kontaktów. Razem możemy się mocno uzupełniać. Jako ZUT cały czas szukamy możliwości współpracy z przemysłem. Mamy laboratoria wyposażone w najnowocześniejszą infrastrukturę badawczą, która może posłużyć np. do opracowywania projektów dotyczących magazynowania wodoru, czy też jego transportu. Moim zdaniem ZUT powinien pójść w stronę większej i ściślejszej współpracy z aktualnym otoczeniem społeczno-gospodarczym. Mamy kadry, sprzęt, technologie. To sprawia, że możemy być naturalnym zapleczem do realizacji projektów związanych z rozwojem nowoczesnych technologii. Czekają nas projekty z KPO, czy NCBR, dlatego trzeba wykorzystać potencjał ZUT w celu zdobywania środków finansowych na rozwój innowacyjnych technologii w kraju i regionie. 

Kandyduję w wyborach na rektora ZUT. Chciałbym zapewnić, że z całą mocą będę wspierać działania dotyczące powstania i rozwoju Doliny Wodorowej, wzmacniania roli uczelni w rozwijaniu inicjatyw zmierzających do rozwoju projektów wodorowych oraz do nawiązania ściślejszej współpracy z podmiotami gospodarczymi w Szczecinie, oraz regionie.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

– Reklama –

1

Podobne artykuły

Aktualny numer

- Reklama-
baner_prestiz_400x400px

Musisz przeczytać