- Reklama -
CLOCHEE BANER PODMIEN

Szczecińska restauracja w przewodniku Michelin. „To dopiero początek”

Strona głównaStyl życiaKuchniaSzczecińska restauracja w przewodniku Michelin. „To dopiero początek”

Musisz przeczytać

– Reklama –

baner_prestiz_400x400px

Doskonały produkt, sezonowość i kuchnia tworzona zespołowo – właśnie te wartości od lat budują markę restauracji Tkacka 7. Dziś lokal może pochwalić się prestiżową rekomendacją Michelin i jest jedyną restauracją w Szczecinie wyróżnioną przez słynny przewodnik. Po oficjalnym odsłonięciu tabliczki Michelin, o kulinarnych trendach, autorskich smakach i emocjach związanych z sukcesem opowiada szef kuchni Wiktor Bałdyga.

Restauracja Tkacka 7 znalazła się w Przewodniku Michelin. Czym dla Pana jest to wyróżnienie?

To ogromne wyróżnienie. Takie, na które restauracje pracują przez całe lata. To efekt wspólnej pracy całego zespołu – nie tylko kuchni, ale wszystkich osób zaangażowanych w funkcjonowanie restauracji. Dla nas to przede wszystkim motywacja, żeby dawać z siebie jeszcze więcej i starać się o kolejne sukcesy związane z Przewodnikiem Michelin. Myślę, że dla kucharza jest to jedno z najważniejszych odznaczeń, jakie może otrzymać restauracja.

Czy po ogłoszeniu wyników Michelin odczuliście większe zainteresowanie gości?

Zdecydowanie tak. Od momentu ogłoszenia wyników obserwujemy zwiększony ruch. Goście są bardzo zainteresowani tym, co robimy. Przychodzą z ciekawością, chcą poznać nasze smaki i sprawdzić, czego mogą tutaj doświadczyć.

Co poleciłby Pan osobie, która odwiedza Tkacką 7 po raz pierwszy?

Na pewno okonia morskiego z rabarbarem. To jedna z naszych najnowszych propozycji. Połączenie może wydawać się nieco nieoczywiste, ale świetnie oddaje sezonowość i opiera się na bardzo wysokiej jakości produkcie. Pracujemy wyłącznie na świeżych składnikach i nie korzystamy z gotowych półproduktów. Wszystko przygotowujemy od podstaw – od filetowania ryby po przygotowanie rabarbaru. Poleciłbym również kaczkę. To bardzo sezonowe danie ze smardzami, sosem winnym oraz młodą glazurowaną marchewką z nacią. To świetna alternatywa dla osób, które wolą mięso od ryb.

A na deser?

Zdecydowanie „kamień” z pieczonej białej czekolady. To jeden z naszych najnowszych deserów i spotyka się z bardzo dobrym odbiorem gości. Bazą jest mus z pieczonej białej czekolady zamknięty w cienkiej skorupce przypominającej kamień. Do tego podajemy owoce leśne, kruszonkę z pieczonych migdałów oraz sorbet malinowy. To deser bardzo świeży, lekki i pełen smaku.

– Reklama –

spot_img

Czy gust kulinarny Polaków się zmienia?

Zdecydowanie tak. Coraz bardziej doceniamy dobry produkt i uczymy się go rozumieć. Jesteśmy bardziej otwarci na nowe smaki i ciekawi tego, skąd pochodzi jedzenie. Dzisiaj produktem premium nie jest już tylko coś luksusowego. Coraz większą wartość ma produkt ekologiczny, dobrej jakości i przygotowany z szacunkiem. Myślę, że właśnie w tym kierunku zmierza współczesna gastronomia i coraz więcej gości to dostrzega.

– Reklama –

clochee1000x100

Podobne artykuły

Aktualny numer

- Reklama-
baner_prestiz_400x400px

Musisz przeczytać