GREIFSWALD & STRALSUND (#12)
Nieustannie mnie dziwi jak niewielu szczecinian zna Stralsund i Greifswald. Unikatowe dupolis jest zasadniczo najbliższymi stolicy Pomorza Zachodniego dużymi niemieckimi miastami. Obecnie z przyczyn obiektywnych nieco odległe kulturowo, ale niespełna sto lat temu będące ze Szczecinem w symbiozie i uzupełniającej się bliskości, szczególnie Greifswald. Miasta przez wieki znajdowały się w tym samym księstwie, a później prowincji i Reichsgau. Pociągiem można tu dotrzeć w niespełna 2 godziny, autem jeszcze szybciej (autostrada A20). Na zwiedzenie obu miast wystarczy intensywny weekend. Można wziąć nocleg lub rozbić ich poznawanie na dwie wizyty.
Zaczynamy od mniejszego Greifswaldu. W 1456 roku to właśnie tu z inicjatywy Księcia Warcisława IX powołano Universitas Gryphiswaldensis (vel Academia Gryphica). Uchodzi za jeden z najstarszych w Europie uniwersytetów, a z pewnością pierwszy nad Bałtykiem. To była kuźnia talentów i intelektualistów dawnego księstwa, a później Prowincji Pomeranii. Współczesna uczelnia ma dobrą renomę, w światowym rankingu Times Higher Education znajduje się w segmencie 401+, dla porównania Uniwersytet Szczeciński w tym samym rankingu uplasował się w grupie 1501+. Duża uczelnia i około 12 tysięcy studentów gwarantuje, że niespełna 60 tysięczny Greifswald nie jest sennym miasteczkiem, szczególnie pod względem oferty kulturalnej. Oczywiście latem akademickiego życia nie sposób uświadczyć, ale uroku i atmosfery miasta owszem.
Serce Greifswaldu bije na przestronnym rynku z niezwykle cennymi gotyckimi kamienicami oraz datowanym na XIII wiek, dziś neobarokowym, ratuszem. Z rynku świetnie widać wysokie wieże kościołów, a te mają dla mieszkańców szczególne znaczenie, nadali im nawet przydomki. Największa i najwyższa Katedra św. Mikołaja to Długi Mikuś (Lange Nikolaus), niewielki św. Jakub to Mały Kuba (Kleinen Jakob), a stojący na północno-wschodnim krańcu starówki Kościół Mariacki to Gruba Maria (Dicke Marie). Koniecznie trzeba wspiąć się na wieżę Długiego Mikołaja (60 metrów, 262 schody) skąd widać starówkę, zatokę Greifswaldzką oraz Rugię. Koniecznie trzeba zajrzeć do Grubej Maryśki by zobaczyć osobliwe malowidło przedstawiające blisko sześciometrowego wieloryba. Obraz powstał „niezwłocznie i na pamiątkę” niecodziennej wizyty morskiego olbrzyma, który utknął w 1545 roku na mieliźnie u wybrzeża Wiecku (dziś dzielnica miasta). Malunek w kościele miał być wotum przestraszonych tym faktem mieszkańców w intencji błagalnej i dziękczynnej. Warto zboczyć z rynku i głównego traktu jaki wyznacza handlowa ulica Długa (Langestraße). Przy każdej z wąskich uliczek znajdziemy zabytkowe domy mieszkalne, a także bogato zdobione gmachy publiczne, ze szczególnym uwzględnieniem Rektoratu i pomnikiem jego założyciela Roberta Heinricha Rubenowa na okazałym placu. Warto zobaczyć eklektyczny Jahn-Gymnasium Haus, budynki Kampusu (z okazałym planetarium), albo rozrzeźbioną fasadę książnicy – Stadtbibliothek Hans Fallada. Na wielu domach można wypatrzyć tabliczki z nazwiskami profesorów uniwersyteckich, co tworzy intrygującą akademicką kronikę miasta.
Warto zajść do portu, gdzie przy nabrzeżach cumują dziesiątki zabytkowych old timerów. W ciepłych miesiącach w porcie działa kilka fajnych knajp, można tu także skosztować słynnej bułki ze śledziem. W północnej części dzielnicy portowej przy marinie jachtową zbudowano bajecznie kolorowe domy, żywcem wyjęte ze skandynawskich miasteczek. To obowiązkowy foto spot.
Zabudowa części starówki przy porcie może rozczarować, ale zapewniam, że warto jej poświecić chwilę. To NRD-owskie Plattenbau, ale stylizowane na historyczne style architektoniczne. Betonowe bloki gotyckie, albo te z renesansowymi szczytami są osobliwą atrakcją miasta. Obowiązkowym punktem wizyty w Greifswaldzie musi być Pommersches Landesmuseum, gdzie można wnikliwie poznać dzieje Księstwa Pomorskiego. Można tu zobaczyć książęce regalia, albo oryginał Opony Croya (w Szczecinie jest kopia). Do PLM pod koniec lat 90. XX wieku trafiła kolekcja dawnego Stadtmuseum Stettin, zobaczymy tu więc słynną „Aleję do Arles” Vincenta van Gogha czy obrazy Caspara Davida Friedricha. No właśnie…
Romantyczny malarz jest najsłynniejszym synem miasta. W domu rodzinnym Friedrichów koło katedry działa CDF Zentrum z ekspozycją stałą, w pobliżu jest pomnik (Lappstraße), są także świetnie oznakowane trasy spacerowe. Postać Friedricha prowadzi nas na wybrzeże Bałtyku (Ostsee) i oczywiście do słynnych ruin klasztoru w Eldenie. To miejsce magiczne i nieopisywalnie piękne. Szczecinianie mogą tu oddać hołd swojej „ulubionej” księżnej – Annie Jagiellonce. Tablica nagrobna mieści się na północnej ścianie klasztoru. Polecam także spacer po plaży i rybackiej dzielnicy Wieck. Nie ma tu otwartego morza, ale płytka i zazwyczaj spokojna zatoka. Trzeba zobaczyć drewniany zwodzony most, z wciąż działającymi ręcznymi mechanizmami opuszczania przęseł. Przyjemnie jest na pirsie za tamą, skąd widać już Rugię. W Wiecku działa sporo restauracji oraz barów (także rybnych). A zachody słońca są tu zjawiskowe…
Stało się to czego się obawiałem… Opowieść o Greifswaldzie zajęła tyle miejsca, że na snucie klechdy o Stralsundzie nie ma szans. Ale mam pomysł! Obiecuję, że niebawem na łamach Prestiżu opublikujemy obszerny bedeker o tym zjawiskowym miejscu, a tymczasem, polecę Państwu dwa sposoby zwiedzania Stralsundu. Do pierwszego będziemy potrzebowali mapy miasta (Centrum Informacji jest w Rynku) oraz zakreślacza lub długopisu. Pamiętacie Pac Mana? Tak! Zadanie polega na przejściu wszystkich uliczek starówki i odpowiedniego zaznaczenia trasy na mapie. Drugi sposób poznania Stralsundu zasadniczo jest podobny, tylko nie używamy mapy i po prostu gubimy się w tym zjawiskowym mieście… Stralsund Krakowem Północy! Będziecie zachwyceni! Nawet bez przewodnika…
Do Greifswaldu łatwo dotrzeć pociągiem R4 Statdtore Linie z przesiadką w Pasewalku. W sezonie, gdy kursują dodatkowe składy, podróż trwa niespełna 2 godziny, po sezonie kilkanaście minut dłużej. Z Greifswaldu do Stralsundu jedzie się jedynie 20 minut. Jeśli ktoś chce poznać uroki miast po zachodzie słońca, to mała podpowiedź – z Greifswaldu do Szczecina codziennie kursuje wieczorny Flixbus – odjazd z ZOB ok. 22.00.