- Reklama -
spot_img

KATEGORIA

Kultura

    Szczecin kolebką młodych projektantów

    Akademia Sztuki w Szczecinie rozwija się. Jako jedyna w województwie publiczna uczelnia artystyczna, dostała zgodę na uruchomienie II stopnia studiów na kierunku Wzornictwo.

    Piaf

    Teatr Polski Reżyseria: Jan Szurmiej

    „Romeo i Julia” Opera na Zamku w Szczecinie

    Muzyka: Charles Gounod Libretto: Jules Barbier i Michel Carré wg tragedii Wiliama Szekspira Reżyseria: Michał Znaniecki

    Marzec pod znakiem muzyki

    W tym miesiącu w Netto Arenie wybuchowa mieszanka muzycznych stylów. Na szczególną uwagę zasługuje pożegnalny koncert Grzegorza Markowskiego, który kończy swoją karierę. W marcu także liryczny Cohen w znakomitej muzycznej obsadzie (m.in. Kukulska, Zawiałow, Lipnicka), a na deser czołówka polskiego hip-hopu – Taco Hemingway i PRO8L3M.

    My, hrabiny

    Matki, żony, córki, siostry, te samotne i te w związkach. Te robiące kariery i te walczące każdego dnia o spełnienie swoich marzeń. To bohaterki dowcipnych monologów autorstwa Anny Ołów Wachowicz, ożywionych przez Olgę Adamską. „My hrabiny nie płaczemy” mówione i śpiewane historie o codzienności kobiecego życia, zadebiutują 1 kwietnia na scenie Teatru Kameralnego, a także na kartach książki, która pojawi się w tym samym czasie.

    „Sit down tragedy albo szesnaście dotyków śmierci”

    Teatr Kana i Teatr Akhe Reż. Maksim Isaev, Pavel Semchenko

    Luty w Netto Arenie

    W kalendarium wydarzeń tego miesiąca najważniejszą gwiazdą jest Garou. Tego artysty nikomu przedstawiać nie trzeba. Kanadyjski piosenkarz da w Polsce tylko dwa koncerty, w tym jeden właśnie w szczecińskiej Netto Arenie.

    Jakub Wassermann „Kaspar Hauser”

    Teatr Współczesny w Szczecinie Reżyseria: Jakub Skrzywanek, dramaturgia Grzegorz Niziołek

    Historia zabójcy (?) ze Szczecina

    Józef Cyppek nazywany jest polskim Hannibalem Lecterem. Za zabójstwo został skazany na śmierć i w 1952 roku stracony. – Przeanalizowałem akta sprawa i jest mnóstwo niejasności. Skazano go za zabójstwo, którego tak naprawdę nie udowodniono – mówi Jarosław Molenda, autor książki „Rzeźnik z Niebuszewa. Seryjny kanibal czy kozioł ofiarny władz PRL-u?”. – Sprawa trwała tydzień, proces 4-5 godzin. Nie przesłuchano nawet najważniejszych świadków.

    Aktualny numer

    Musisz przeczytać

    - Reklama-
    spot_img