- Reklama -
spot_img

Pasja ze strzelbą w tle

Strona głównaPasja ze strzelbą w tle

Musisz przeczytać

- Reklama-
spot_img

Myśliwy to rodzaj ekologa – mówią zgodnie szczecińscy myśliwi. Gdyby nie my, dzikiej zwierzyny by nie było. Od lat jednak Zachodniopomorskie uważane jest za królestwo dzików. Polować można na sarny, jelenie, gęsi czy kaczki.

– Nie ma nic lepszego niż obcowanie z przyrodą, podglądanie z bliska zwierząt – opowiada Jerzy Pieścikowski, szczeciński przedsiębiorca, a jednocześnie myśliwy. Łowiectwo to nie tylko polowania, ale cała gospodarka łowiecka. Polska ma bardzo bogate tradycje myśliwskie. W związku z tym łowiectwo w Polsce ma bardzo dużo zasad etycznych i znajduje się pod dużym wpływem kulturowym.

Myśliwi skupiają się wokół kół łowieckich, do których zapisują się jeszcze przed rozpoczęciem przygody z łowiectwem. To sport elitarny, do którego przystępują nieliczni.Każde koło łowieckie ma swoje okręgi, które są później rejonami ich łowów. Myśliwym nie zostaje się w pięć minut. Ale to sport dla osób o nieposzlakowanej opinii i osób niekaranych.

Poprzez koło łowieckie lub zarząd okręgowy trzeba zostać przyjętym na staż kandydacki, który trwa równy rok gospodarczy. To rodzaj praktyki, podczas której kandydat na myśliwego otrzymuje opiekuna, tzw. wprowadzającego. Na początek wspólnie wybierają się na polowania indywidualne, a adept zajmuje się nagonką, patroszy zwierzynę, wykonuje prace na rzecz koła (wykonuje ambony dla myśliwych, paśniki dla zwierząt).

Sam staż jest bezpłatny, ale trzeba zapłacić 600 złotych za szkolenie strzeleckie. Niezbędne jest też poznanie zasad gospodarki łowieckiej, przepisów dotyczących polowań czy broni. Kiedy kandydat na myśliwego opanuje wiedzę, musi zdać egzamin teoretyczny oraz praktyczny strzelecki. Kolejny egzamin, który upoważni do polowań na większą liczbę gatunków zwierząt, zda dopiero po trzech latach.

Należy pamiętać o stosownym ubiorze i wyborze odpowiedniej strzelby. Stereotypem jest mówienie, że myśliwy chodzi w gumofilcach i moro. Dziś myśliwi ubierają się w specjalistycznych sklepach, a zakup odzieży to wydatek kilku tysięcy złotych. Kolejne kilka tysięcy to wydatek na strzelby, naboje czy lornetkę. Można być także myśliwym niezrzeszonym, ale trzeba płacić za prawo do polowań. Każdy myśliwy może polować tylko na zwierzęta z listy zwierząt łownych.

Myśliwi polują indywidualnie lub spotykają się na polowaniach zbiorowych. – Łowiectwo to także udział w życiu gospodarczym – wyjaśnia Jerzy Pieścikowski. – Budowa ambon, paśników, prowadzenie badań w ośrodkach hodowli zwierząt czy hodowla zwierząt. Każdego myśliwego obowiązuje swoisty kanon zachowania. Jerzy Pieścikowski mówi: – Poluje się bronią palną by nie zadać bólu. Zranienie zwierzyny w środowisku uznawane jest za obciach.

Każde zranione zwierze należy odnaleźć. Zmarnowanie zwierzyny, która później padnie, w łowiectwie jest bardzo dużym grzechem. Po każdym polowaniu zwierzyna jest patroszona, badana. Część myśliwy może zabrać do swojego użytku, część oddaje do skupu.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
- Reklama -
spot_img

Podobne artykuły

Aktualny numer

- Reklama-
spot_img

Musisz przeczytać