- Reklama -
CLOCHEE BANER PODMIEN

Recenzje teatralne: Brawo Hemar

Strona głównaNewsyKulturaRecenzje teatralne: Brawo Hemar

Musisz przeczytać

– Reklama –

baner_prestiz_400x400px

Zamykamy oczy… Przenosimy się do przełomu lat 20. i 30. XX wieku. Do stylowej kawiarni, której tajemnice szczelnie spowija papierosowy dym. Słychać gwar rozmów, śmiechy i muzykę, którą wszyscy znają, choć niewielu pamięta nazwisko autora. Na stolikach leżą czasopisma pełne błyskotliwych tekstów, dowcipu i inteligentnej przekory.

To poetyckie ujęcie trafnie definiuje twórczość Mariana Hemara, ale także atmosferę muzycznego (prawie) monodramu Olgi Adamskiej „Brawo Hemar!”, opartego na tekstach mistrza piosenki literackiej, satyry i nostalgii.

Hemar, czyli Jan Marian Hescheles, był poetą, tekściarzem, dramaturgiem, tłumaczem, radiowcem, a także żołnierzem i emigrantem. Urodził się we Lwowie, tworzył w Warszawie, po wojnie pozostał w Londynie. Choć kojarzony jest przede wszystkim z humorem, całe jego życie naznaczone było tęsknotą i melancholią.

Napisał ponad trzy tysiące tekstów piosenek, wśród nich takie przeboje jak „Czy pani Marta jest grzechu warta”, „Nikt, tylko ty”, „Kiedy znów zakwitną białe bzy” czy „Upić się warto”. Tworzył również wiersze, sztuki teatralne i słuchowiska.

„Brawo Hemar” nie operuje spodziewanym dziś kampowym przerysowaniem. To świadoma rekonstrukcja atmosfery przedwojennych kawiarni literackich.

Gdy gasną światła, na scenę wkraczają się muzycy. Gdy ich melodie się zespolą na scenę wkracza Ona – w kostiumie inspirowanym modą lat 30., stylizacji łączącej elegancję z buntem. To kobieta inteligentna, dowcipna i świadoma swojej siły. To tak jakby Marlena Dietrich spotkała poetkę z jakiejś przedwojennej kawiarni. Jest w niej coś z kabaretowej divy, coś z aktorki literackiej i coś ze współczesnego stand-upu.

Rytm spektaklu opiera się na prostym schemacie: piosenka – monolog. Nie potrzeba tu żadnych formalnych rewolucji. Z tej przeplatanki wyłania się opowieść o życiu, miłości, relacjach damsko-męskich i przemijaniu. Teksty Hemara, mimo upływu niemal wieku, pozostają zaskakująco aktualne. Śmieszą, wzruszają i prowokują do refleksji.

Szczególnie wybrzmiewa jego niezwykły dystans do narodowych świętości, obyczajów i ludzkich słabości. Potrafił z równą lekkością pisać o błahostkach i sprawach ostatecznych. Wiele jego utworów to poetyckie pojedynki z czasem. Jednak nawet gdy mówi o przemijaniu, pozostawia miejsce na nadzieję.

Olga Adamska doskonale odnajduje się w tej poetyce. Z niezwykłą lekkością żongluje nastrojami, charakterami i emocjami. Sposób, w jaki „mówi Hemarem”, jest interpretacyjną wirtuozerią. Nie recytuje tekstów, lecz prowadzi z nimi dialog. Widzowie stają się uczestnikami tej rozmowy.

O jej wokalu napisano już wiele, ale trudno znaleźć lepsze określenie niż jedno: zjawiskowy. Każda piosenka otrzymuje własny charakter, a każda fraza wydaje się starannie przemyślana.

– Reklama –

spot_img

Adamska do spektaklu zaprosiła Marcina Sztendla, młodszego kolegę z macierzystego Teatru Polskiego. Sztendel z ogromną swobodą porusza się w świecie piosenki literackiej. Na scenie jest pełen wdzięku, humoru i naturalnego uroku. Jedną z piosenek wykonuje wśród publiczności, błyskawicznie zdobywając jej sympatię.

Duże wrażenie robi również muzyczne trio: Roman Rydz, Wojciech Gunia i Radosław Wośko. Wraz z aktorami tworzą precyzyjnie skomponowaną dramaturgiczną partyturę. Wszystko ma tu swój rytm – słowo, gest, spojrzenie i dźwięk.

Hemar i Adamska wydają się sceniczną jednością. Ich opowieść łączy subtelność, humor, sarkazm, melancholię, tęsknotę i radość życia. „Brawo Hemar” to piękny kabaret o życiu. Śmieszny, a przez to bardzo poważny. fot. Sebastian Wołosz

Gminny Ośrodek Kultury, Sportu i Rekreacji w Przecławiu

Wykonanie: Olga Adamska / „Special guest aktor”: Marcin Sztendel / Muzycy: akordeon Roman Rydz, kontrabas Wojciech Gunia, perkusja Radosław Wośko

– Reklama –

clochee1000x100

Podobne artykuły

Aktualny numer

- Reklama-
baner_prestiz_400x400px

Musisz przeczytać