- Reklama -
CLOCHEE BANER PODMIEN

KATEGORIA

Kultura

    Gryf: strażnik i opiekun Szczecina

    „Cudny twór złotą miał szyję i głowę,/ A reszta ciała była barwy mlecznej,/ Z którą się zlały barwy purpurowe”: tak w „Boskiej komedii” gryfa opisał Dante Alighieri. Fantastyczne zwierzę zajęło w jego dziele wyjątkową pozycję. Nie on jeden przypisał tej bestii znaczące miejsce. Pół-orzeł, pół-lew. Znany z mitów i legend. Waleczny, drapieżny, o dwoistej naturze. Skrzydlata bestia od wieków żyje tuż obok nas. Gryf obecny jest w przestrzeni miasta oraz województwa. Wpisany w lokalną tożsamość. Mimo to, fantastyczna bestia wciąż owiana jest nimbem tajemnicy.

    Blues z najwyższej półki

    – After Blues to najbardziej niedoceniony szczeciński zespół. Tak o Waldemarze Baranowskim i Leszku Piłacie mówi czołowy szczeciński malarz i grafik – Leszek Żebrowski. Bluesowy duet obchodzi w tym roku 40-lecie nieprzerwanej działalności artystycznej. – Przez te wszystkie lata nagraliśmy 13 autorskich płyt i zagraliśmy kilka tysięcy koncertów – mówią muzycy – Stworzyliśmy kilka projektów muzycznych, poznaliśmy ciekawych ludzi i mamy nadzieję, że sami również stanowimy inspirację, dzieląc się swoją pasją.

    Marek Stelar: Ludzie z ABW, Agencji Wywiadu czy SKW to trybiki w wielkiej machinie

    Pisarz, miłośnik muzyki rockowej i elektronicznej, fan kryminału oraz szeroko pojętej grozy. Twórca silnie związany z Pomorzem Zachodnim. Urodził się i mieszka w Szczecinie. Z wykształcenia architekt, z zawodu urzędnik. W świecie literatury zadebiutował powieścią „Rykoszet”, wydaną w 2015 roku. Marek Stelar, a właściwie Maciej Biernawski, niedawno wydał kolejną powieść i już pracuje nad następnymi! „Intruz” opowiada o dwóch braciach, jeden to cichy urzędnik, a drugi: funkcjonariusz ABW, który zdradził. W tle – rozgrywka polskich służb specjalnych oraz wywiadu Chińskiej Republiki Ludowej. W rozmowie dla „Prestiżu” opowiedział o swoich inspiracjach, pracy nad książką, mrocznej stronie naszego miasta oraz planach na kolejne powieści.

    Historie ze ściany

    Street art jest zjawiskiem, w którym sztuka przekracza wszelkie granice, przełamuje stereotypy, wychodzi nie tylko poza ramy, ale i poza mury budynków, wprost na ulicę. Dzieła określane tym mianem mijamy niemal codziennie przemierzając ulice miast. Część z nic jest naprawdę piękna, a skala ich wielkości czasem zapiera dech w piersiach. Od dłuższego czasu prace artystów street artowych trafiają do galerii a chyba każdej, nawet nie interesującej się sztuką osobie, znany jest Banksy. Street art to nie tylko forma malarstwa ale też często komentarz do rzeczywistości, w której żyjemy.

    Inwestycje w kulturę i naukę

    W Szczecinie sporo się dzieje. Przyjrzeliśmy się postępom dwóch inwestycji współfinansowanych ze środków unijnych będących w dyspozycji Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego: budowom Teatru Polskiego i Morskiego Centrum Nauki.

    Boginie, demony… kobiety

    „Projekt Kobiety” to cykl, w którym Maksymilian Ławrynowicz fotografią portretową opowiada o kobietach. Zawsze stara się uchwycić zmienność i skrajność kobiecej natury. Nie idzie na skróty i wybiera postacie nietuzinkowe, oryginalne, niejednokrotnie dyskusyjne. Takie, obok których trudno przejść obojętnie, niezależnie czy będą to słynne władczynie czy żony owianych złą sławą dyktatorów. Najnowsza odsłona projektu nosi nazwę „Biesy Polskie” i jest opowieścią o kobietach widzianych poprzez pryzmat mitologii starożytnych Słowian oraz legend i opowieści różnych regionów Polski.

    Aktualny numer

    Musisz przeczytać

    - Reklama-
    baner_prestiz_400x400px