Pomorzany
Pierwsza wzmianka o istniejącej w tym miejscu osadzie pochodzi z połowy XIII wieku. Później, już nazwana – już jako Pommerensdorf: wieś Pomorska albo Pomorzan – rozwijała jako samodzielna miejscowość aż do 1865 roku, gdy jej północna cześć została włączona w granice stołecznego sąsiada. Południowa część osady stała się dzielnicą Wielkiego Stettina dopiero w 1939 roku. Nazwa Pomorzany to nieco zniekształcone spolszczenie oryginalnej nazwy.
Osią dzisiejszego osiedla jest aleja Powstańców Wielkopolskich. To trakt mocno doświadczony, zaniedbany i szczerbaty. Z przedwojennymi mało efektownymi i zaniedbanymi kamienicami sąsiadują chaotycznie wkomponowane socmodernistyczne betonowe potwory. Najbardziej przerażający jest fragment między ulicami Orawską a Milczańską, gdzie zza ocalałych kamienic ze ślepymi ścianami ozdobionymi muralami, wyrasta monstrualny wieżowiec. Nie lubię tego miejsca. Być może oblicze ulicy zmieni nadciągający remont, ale nie jestem pewien czy uda się odmienić dość przygnębiającą atmosferę. To samo dotyczy okolic ul. Kolumba, która łączy Pomorzany z Dworcem Głównym. To jednak w znakomita większość tereny przemysłowe (z oczyszczalnią ścieków i Elektrownią) nie licząc rozsypujących się kamienic wzdłuż wspominanej ulicy i nowych realizacji w okolicach ul. Zygmunta Chmielewskiego. Szkoda też, że mimo długiej nadodrzańskiej linii brzegowej praktycznie nie ma tu ani jednego miejsca rekreacji nad wodą.
W głębi osiedla, na zachód od głównej alei Powstańców Wielkopolskich również niezbyt optymistycznie. To stare blokowisko z gęstą zabudową, w ostatnich latach jeszcze dopełnioną nowymi realizacjami. To m.in. kompleks wysokościowców przy ul. Xawerego Dunikowskiego albo kaskadowe osiedle „lejące” się ku al. Powstańców Wielkopolskich. Jedynym plusem jest fakt, że na starych osiedlach bloki toną w zielni. Wschodnia część dzielnicy, na obszarze do torów kolejowych, to spory Park Pomorzański im. gen. Dowbora-Muśnickiego oraz zamknięte tereny Szpitala PUM oraz Browaru Szczecin. Południowa część, za przebudowywaną pętlą, to także socmodernistyczne osiedle, ale o nieco kameralniejszym charakterze z zaskakującym zabytkiem wciśniętym między regularnie ułożone bloki – gotyckim kościołem pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego z XV wieku.
Nawet pobieżna analiza ofert sprzedaży, że stara cześć Pomorzan jest nieco tańsza niż pozostałe osiedla w pobliżu śródmieścia (patrz dalsza część tekstu). To jednak obiektyw starych blokach, chociaż sporo z nich jest już zrewitalizowanych w zakresie infrastrukturalnym, to i tak trzeba się liczyć ze sporymi nakładami remontowymi samych mieszkań. Wśród ofert 2-3 pokoje w blokach można znaleźć poniżej 400 000 zł. Ceny obiektów w nowych inwestycjach nie odbiegają od podobnych w innych dzielnicach, różnice są subtelne.
Pomorzany są świetnie skomunikowane z Centrum miasta, choć obecne remonty nieco utrudniają podróż. Po ich zakończeniu komfort poprawi się znacznie, szczególnie, że często kursujące tramwaje wspomoże SKM z dwoma przystankami – Pomorzany oraz Pomorzany Północ. Liczba placówek handlowych i usługowych wydaje się optymalna, obok dyskontów jest też tu sporo małych sklepików czy warzywniaków, a to na nowych osiedlach rzadkość. Ciekawym uzupełnieniem oferty jest z pewnością cieszący się popularnością wszystkich szczecinian weekendowy Bazar smakoszy w OFF Marinie przy ul. Chmielewskiego. Wielki szpital PUM zapewnia usługi medyczne, a kilka placówek oświatowych (podstawówki i liceum) ze słynną Błękitną na czele – oświatowe. Mimo to, Pomorzany nie są moim wymarzonym miejscem do życia.










