W październiku można było zakupić pierwsze świąteczne dekoracje. Niektórzy już w listopadzie planowali zakupy spożywcze, aby na pewno wszystko z listy zostało odhaczone, bo przecież nigdy nie wiadomo. I w końcu nastał grudzień. Wyczekujemy zjazdu rodzinnego z niemałą ekscytacją, odliczając dni, godziny i w końcu liczbę serwetek na wigilijnym stole, aby starczyło dla wszystkich. Wieczór będzie idealny… do momentu, gdy ktoś zada niekomfortowe pytanie. Jakie tematy podejmować – a jakich nie – w rodzinnym gronie?
1. Ty po lewicy czy prawicy?
Spokojne święta to te, w których unika się dyskusji o kwestiach światopoglądowych. Jedno niepozorne pytanie będzie jak iskra rzucona w sianko pod obrusem. Nie bez powodu mówi się, że święta to czas wybaczania. Drażliwe tematy odłóżmy na bok, a debaty polityczne zostawmy dyplomatom.
2. A kiedy ślub i dzieci? Przecież tyle lat jesteście razem!
– Pytania o dzieci czy wnuki są bardzo osobiste i nie powinny być poruszane ani przy wigilijnym stole, ani w żadnych innych okolicznościach. Jeśli jednak zostaną zadane, nasza reakcja powinna zależeć od towarzystwa. Jeśli ocenimy, że osoby pytające są gotowe przyjąć naszą odpowiedź i uszanować nasze granice, możemy stanowczo, ale łagodnie odpowiedzieć: „To pytanie jest zbyt osobiste i wolałbym/wolałabym nie odpowiadać na nie”. Jeżeli natomiast znamy naszych rozmówców i przewidujemy, że mogą nie zrozumieć naszej asertywności, lepiej jest po prostu zignorować pytanie, uśmiechnąć się i zmienić temat – mówi psycholożka Magda Olech.
3. Powiedz no, ile zarabiasz w tej nowej firmie?
Nie musimy czuć się zobowiązani do odpowiadania na tego rodzaju pytania, szczególnie kiedy są zadawane w sposób, który może wydawać się nieco złośliwy. Niektóre osoby mogą zapytać z czystej ciekawości. Jeżeli jednak wyczuwamy, że pytanie ma charakter uszczypliwy, najlepiej jest unikać eskalacji dyskusji. Tematyka zarobków i finansów osobistych często pozostaje tabu w naszej kulturze.
4. Ze mną się nie napijesz?
O zgrozo! To argument ciężkiego kalibru – przynajmniej według osoby pytającej. Jednak presja związana z alkoholem potrafi skutecznie popsuć nastrój tym, którzy z różnych powodów nie chcą lub nie mogą pić. Szanujmy wybory innych – alkohol nie jest warunkiem udanej Wigilii.
Magda Olech: Picie alkoholu, który przypominam, jest trucizną, jest znormalizowane zarówno w Polsce, jak i na całym świecie. Skutkuje to poważnymi problemami zdrowotnymi, psychicznymi, a także negatywnie wpływa na relacje i może prowadzić do destrukcji całych rodzin oraz międzypokoleniowych traum. Zazwyczaj to osoby niepijące muszą tłumaczyć, dlaczego rezygnują z alkoholu. Nadszedł czas, by odwrócić tę narrację!
5. Jedz, bo jakoś tak blado wyglądasz
Skłanianie do jedzenia kojarzy się nam głównie ze starszym pokoleniem, które często wyraża troskę poprzez dbanie o to, by talerze były pełne, a brzuchy syte.
Magda Olech: Komentowanie czyjegoś wyglądu jest zwyczajnie niekulturalne i nie powinno mieć miejsca w żadnej sytuacji. Nigdy nie wiemy co stoi za takim czy innym wyglądem osoby: choroba, zmartwienia, wyzwania codzienności, dramaty. Warto o tym pamiętać i powtarzać sobie „Nie wiesz z czym ktoś się zmaga.” Warto być po prostu miłym.
6. Nie narzekaj, inni mają gorzej
Tak łatwo jest powiedzieć to jedno zdanie. Za sukcesem często kryją się: brak czasu na odpoczynek, ciężka praca, pogarszający się stan zdrowia, frustracja bądź apatia – którą ukrywamy za szerokim uśmiechem na twarzy. Oczywiście, prawda jest taka, że otwarta rozmowa o życiu, problemach i wyzwaniach wymaga odpowiedniego kontekstu, czasu, uwagi i empatii. Spotkanie przy świątecznym stole zazwyczaj nie jest najlepszym momentem na takie dyskusje.
No dobrze, czy w takim razie jest coś, o czym wolno rozmawiać? Pewnie, jest całe mnóstwo tematów!
7. Życzenia
Składanie życzeń to jeden z najbardziej uroczystych momentów podczas Wigilii, dlatego warto zadbać, by były szczere i przemyślane. Zamiast ogólników czy niezamierzonych sugestii, które mogą wprawić kogoś w zakłopotanie, postawmy na życzenia pełne ciepła i wsparcia. Mówmy prosto z serca, bo tak jest najpiękniej.
Magda Olech: Ważne, aby w naszych życzeniach nie kryły się ukryte komunikaty i pragnienia. Życzenia mają być nie o nas, a o osobie, której życzenia składamy.
8. Nic nie łączy ludzi tak, jak wspomnienia
Historie z dzieciństwa potrafią być niezwykle zabawne, co tylko podbuduje rodzinną atmosferę. Starsi członkowie rodziny z pewnością chowają w rękawie wiele zabawnych anegdot i tylko czekają, aby się nimi ze wszystkimi podzielić.
Magda Olech: Tak! Warto pielęgnować rozmowy i wspomnienia. Ćwiczyć umiejętność rozmowy, postawę zaciekawienia i poczucie łączności – szczególnie międzypokoleniowej. Pytać żyjących dziadków o ich wspomnienia, jak spędzali wolny czas, czym się bawili jako dzieci, jakie mają dla nas rady. Jak wygląda świat i życie z ich perspektywy?
9. Porozmawiajmy o tych, których już z nami nie ma
Wspomnienia o tych, którzy odeszli, nie muszą być smutne. Ciepłe gesty, ulubione potrawy czy zabawne sytuacje, które do dziś wywołują uśmiech na twarzy – nie kupi się tego za żadne pieniądze.
10. O czym marzysz?
Święta to czas, kiedy można na chwilę zwolnić i porozmawiać o tym, co najważniejsze – naszych planach, marzeniach i celach. Zapytaj bliskich, o czym marzą – może o podróży, zmianie pracy, rozwijaniu pasji, a może o prostym szczęściu dnia codziennego? Rozmowy o przyszłości niosą nadzieję i optymizm, a przecież to właśnie one są najpiękniejszym prezentem na święta.
11. Kto przygotował ten pyszny posiłek?
To, co znajduje się na wigilijnym stole nie pojawia się znikąd. Ktoś poświęcił swój czas i energię, aby wieczór był wyjątkowy. Nie zapominajmy także o tych, którzy pomagali w innych zadaniach – nakrywali stół, piekli ciasta czy dekorowali dom.
12. Za co jesteśmy wdzięczni?
Nawet, jeśli rok 2024 nie był idealny, z pewnością krył w sobie chwile warte docenienia – drobne sukcesy, ciepłe gesty, wspólne momenty z bliskimi. Warto porozmawiać o tym, co nam się udało, co nas ucieszyło i za co jesteśmy wdzięczni. Może to być zdrowie, które dopisuje, dobra rozmowa, którą udało się odbyć, czy choćby fakt, że mimo codziennych trudności wszyscy znaleźli czas, by usiąść razem przy wigilijnym stole.
Magda Olech: Zdecydowanie! Regularne praktykowanie wdzięczności i docenianie rzeczy, które wydają się oczywiste, choć wcale takie nie są – jak życie, zdrowie czy dach nad głową – wzmacnia naszą psychikę. Czasami warto zwolnić, wyłączyć “autopilota” i zwrócić uwagę na te drobne chwile szczęścia i zadowolenia, by być za nie wdzięcznym.
Życzymy dużo zdrowia, które jest bezcenne, dużo spokoju, rodzinnego ciepła i niezapomnianych chwil przy rodzinnym stole!







