Opowieść o wiecznej młodości nie ma już nic wspólnego z lękiem przed upływem czasu, natomiast wiele z dojrzałą sztuką życia – jakością życia, relacjami, ze zdrowiem psychicznym, poczuciem sensu i codzienności, która nie polega wyłącznie na „dożyciu późnej starości”, ale na tym, aby naprawdę dobrze przeżyć swoje życie.
Jedno podanie, jeden skok, jeden gest zwycięstwa lub rozczarowania – emocja trwa chwilę, a fotografia pozwala zatrzymać te momenty na dłużej. Wokół tej idei zbudowano wystawę „Nowe… sportowe”, której wernisaż zgromadził w Klubie Absolwentów Uniwersytetu Szczecińskiego ponad 200 gości.
W przestrzeniach medycznych sztuka zwykle pozostaje na drugim planie. Natomiast w Gabinetach Tuwima przy ulicy Dembowskiego dzieje się coś zupełnie innego. Wnętrza nie przypominają chłodnych, sterylnych korytarzy, które często kojarzymy z placówkami ochrony zdrowia. Pojawiają się ciepłe beże, miękkie światło i starannie dobrane detale, a dopiero po chwili wzrok zatrzymuje się na fotografiach.
Longevity zmieniło sposób, w jaki myślimy o zdrowiu. Przesuwamy uwagę z doraźnych efektów na długofalową równowagę organizmu, codzienne, świadome wybory i wspieranie naturalnych procesów, które decydują o jakości życia na przestrzeni lat. Znaczenie mają nie tylko sen, aktywność fizyczna czy sposób radzenia sobie ze stresem, ale również mikrobiota jelitowa oraz świadoma suplementacja dopasowana do aktualnych potrzeb organizmu.
O włosy potrafimy dbać bardzo uważnie, jednak rzadko zadajemy sobie pytanie, dlaczego właściwie włosy zaczęły wypadać, skóra głowy stała się nadwrażliwa, a dotychczasowa pielęgnacja przestała działać. Dorota Myśliwiec, magister analityki medycznej i trycholog, łączy prowadzenie gabinetu trychologicznego z wykształceniem diagnosty laboratoryjnego, traktując wypadanie włosów jako ważny sygnał płynący z organizmu. W jej gabinecie mikrokamera jest dopiero początkiem, wstępem do dłuższej konsultacji.
Longevity w medycynie estetycznej otworzyło zupełnie nowy sposób myślenia o skórze. Uwaga przesunęła się z powierzchownych efektów na procesy, które odpowiadają za jej kondycję i zdolność do regeneracji. Kluczowe stało się wspieranie biologicznych mechanizmów naprawczych, praca z jakością tkanki i świadome budowanie długofalowych rezultatów. W tym podejściu estetyka pozostaje ważna, ale wynika z czegoś więcej – z równowagi organizmu, regeneracji i uważności wobec potrzeb skóry zmieniającej się wraz z czasem.
Z taką sytuacją zgłosiła się do kancelarii kobieta zajmująca wysokie stanowisko kierownicze, od lat budująca wraz z mężem wspólny majątek. Gdy wyszedł na jaw jej romans, usłyszała ultimatum: albo natychmiast zgodzi się na rozwód bez orzekania o winie i odda mężowi praktycznie cały majątek, albo on wykorzysta zgromadzone materiały, aby zniszczyć jej reputację zawodową, odebrać dzieci i doprowadzić do rozwodu z jej wyłącznej winy. Na pierwszy rzut oka sprawa wydawała się przesądzona. Sama klientka była przekonana, że nie ma żadnych argumentów na swoją obronę. Podczas rozmów w kancelarii okazało się jednak, że historia tego małżeństwa… nie zaczęła się w dniu odkrycia romansu.
Moglibyśmy napisać poradnik o tym, jak się nie opalać, ale czy ktokolwiek tego potrzebuje? Absolutnie. Mamy lato, wielu ludzi myśli już tylko o piaszczystej plaży, pełnym słońcu, chłodnym drinku w ręce i o opalaniu właśnie. Całe szczęście, że zdrowy rozsądek podpowiada nam, aby kupić przed wyjazdem buteleczkę kremu z filtrem, ale czy chętnie po niego sięgamy, skoro już zajmuje miejsce w torbie? Dlaczego to takie ważne? O ochronie przeciwsłonecznej rozmawialiśmy z Martą Ryszewską, kosmetolożką Clochee.
Słowo „poczekalnia” mogłoby się tu pojawić, jednak nie oddaje ono charakteru tego miejsca. W KIA Polmotor trudno mówić o oczekiwaniu w klasycznym znaczeniu, bardziej pasuje tu określenie: moment zatrzymania, ten pomiędzy decyzją a wyborem, codziennością a czymś nowym. Także i tu nie mogło zabraknąć sztuki.