Znajdujący się niedaleko Szczecina, w Kobylance, showroom Casa Carina to miejsce, gdzie znajdziemy meble i nietuzinkowe akcesoria wystroju oraz dekoracji wnętrz, a także piękne niepowtarzalne naczynia codziennego użycia. Trudno jednoznacznie określić to miejsce, bo nie jest to stricte sklep skandynawski, chociaż znajdziemy tu wyselekcjonowany asortyment marek pochodzących z tej części Europy, nie jest to także sklep rustykalny czy salon z naturalnymi meblami, ponieważ klient może zaopatrzyć się także w znakomitej jakości kosmetyki. To, czym wyróżnia się showroom, jest zamiłowanie do oryginalnych, naturalnych, nierzadko limitowanych produktów, które upiększą każde wnętrze.
– Miałam problem ze znalezieniem ładnych doniczek do domu.
A że bardzo lubię kwiaty i wszystko, co jest z nimi związane, rozpoczęłam poszukiwania – mówi Katarzyna Godlewska-Panfil, właścicielka showroomu. – Niestety nic nie znalazłam. Nie było możliwości, różnorodności, wielkości, wszystkie doniczki były utrzymane w jednym stylu. Były po prostu zwyczajne. I w związku z tym, że zrodziło się u mnie zapotrzebowanie, to pomyślałam, że może fajnie by było otworzyć sklep, że może jest więcej takich osób, jak ja, które poszukują oryginalnych produktów do domu.
Pierwszy był sklep internetowy, a pierwszą marką Lene Bjerre. – Od zawsze lubiłam się otaczać naturalnymi produktami, naturalnymi barwami, czymś, co jest ponadczasowe, klasyczne i pasujące wszędzie – podkreśla pani Katarzyna. – Każda kolekcja Lene Bjerre, Broste Copenhagen , HUBSCH, Tinek Home i HK LIVING, z roku na rok jest inna, niepowtarzalna, np. potrafią na całą Europę wyprodukować tylko 30 donic. Poza oryginalnym wzornictwem każda kolekcja do siebie pasuje. Każdy element ze sobą idealnie się zgrywa.
I tak pomału, kierując się własnym gustem, asortyment sklepu zaczął się powiększać, a wraz z rozwojem firmy i wprowadzaniem kolejnych marek powstał showroom. – Ważne jest kupowanie na miejscu, bo można zobaczyć każdy produkt, dotknąć go. Działamy wszystkimi zmysłami. Można porozmawiać ze mną. Jestem od tego, by nakierować, podpowiedzieć. – przekonuje właścicielka. – W moim showroomie nie panuje klimat jak w zwyczajnym sklepie. Palą się świece, unosi się zapach z dyfuzorów, można tu spędzić tyle czasu, ile mamy ochotę.
Skandynawski styl zawsze się nam podobał, jest on w Polsce bardzo popularny. Lubimy rzeczy delikatne, o prostych kształtach, naturalnych kolorach. I to odnajdziemy w Casa Carina, ale nie tylko. Znajdziemy tu duńskie, włoskie, a także polskie marki. – Wchodzimy we współpracę z naszą szczecińską firmą – Ministerstwem Dobrego Mydła, które tworzy ręcznie naturalne mydła i kosmetyki – mówi pani Katarzyna. – Ten pomysł na dział beauty narodził się w czasie pandemii. A wziął się od klientek, które kupując u nas rzeczy do łazienek, zasugerowały, że przydałyby się pasujące do nich kosmetyki. Wprowadziłam również dyfuzory zapachowe marki Locherber Milano, które używane są nie tylko w domach, ale także w biurach, hotelach. To jest naturalna marka, ich produkty są pozbawione parabenów, silikonów. Nawet świece, które mamy w naszym asortymencie nie zawierają parafiny.
Kolejna rzecz, która także pojawiła się niejako na życzenie klientek w showroomie to ubrania, a dokładne kimona. – Nawiązałam współpracę z polską firmą o nazwie Aurelia, która szyje według autorskich projektów, piękne dwustronne kimona, ponadczasowe, z bardzo dobrych materiałów. Wprowadziłam także kaszmirowe ubrania czy lniane koszule – dodaje pani Katarzyna. – Cały czas przychodzą mi do głowy nowe pomysły. Nasza kolekcja będzie się powiększać i być może w przyszłości otworzymy drugi showroom w samym Szczecinie.








