Od kilku lat bonding zdobywa coraz większą popularność. Wielu pacjentów zastanawia się nad tym, co dokładnie oznacza ten termin. Bonding to nic innego niż mało inwazyjna odbudowa estetyczna zębów przednich za pomocą materiału kompozytowego.
Kompozyt, czyli potocznie mówiąc materiał, z którego wykonuje się światłoutwardzalne plomby, istnieje w stomatologii od dawna. Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat uległ znacznej modyfikacji, co bardzo poprawiło jego wytrzymałość i estetykę. Dziś dysponujemy szeroką gamą kolorów, farbek do charakteryzacji wypełnień, dzięki czemu możemy stworzyć kompozytowe dzieła sztuki i imitować naturę w odbudowie zębów. – Odbudowy kompozytowe odcinka przedniego stosujemy w przypadku zębów, które wymagają niewielkich korekt kształtu i koloru – tłumaczy dr hab. n. med. Katarzyna Sporniak-Tutak, współwłaścicielka kliniki Aesthetic Dent. – W przypadku zębów mocno przebarwionych, leczonych kanałowo, preferowaną odbudową są już korony czy licówki ceramiczne. Natomiast główną zaletą odbudowy kompozytowej jest minimalnie inwazyjna ingerencja w tkanki twarde zęba. Zęby nie wymagają szlifowania tak jak w przypadku koron i licówek ceramicznych.
Jak więc wygląda przygotowanie do bondingu? – W przypadku obecności próchnicy jest ona leczona w trakcie zabiegu, natomiast wszelkie stare wypełnienia wymieniane są na nowe – mówi dr hab. n. med. Katarzyna Sporniak-Tutak. – Do przygotowania tkanek zęba, wystarczy wypiaskować i wytrawić powierzchnię szkliwa, na które nakładany jest materiał kompozytowy. Często pacjenci kojarzą efekt bondingu z nienaturalnie białym uśmiechem. Warto podkreślić, że są przeróżne techniki tej metody. Wiele zależy od indywidualnej techniki pracy lekarza, rodzaju użytego materiału oraz oczekiwań samego pacjenta. My w swojej pracy staramy się uzyskać oraz przekonać pacjentów do pięknego, ale naturalnego uśmiechu. Chodzi o to, by zęby wyglądały inaczej, lepiej, ale by nie było widać, że były odbudowane.
Kolejnym istotnym aspektem jest trwałość odbudowy kompozytowej. – Zawsze powtarzamy pacjentom, że podobnie jak w przypadku wypełnień zębów bocznych niezwykle ważna jest higiena jamy ustnej, dlatego przed każdym zabiegiem bondingu pacjent przechodzi pełną higienizację oraz uczony jest jak poprawnie szczotkować i nitkować zęby – mówi dr hab. n. med. Katarzyna Sporniak-Tutak. – Proszę uwierzyć, że wielu pacjentów stwierdza, że nie wiedzieli, jak to robić i w efekcie robili to źle. Ważne przy higienie bondingu jest to, by nie używać mocno ściernych past do zębów, gdyż mogą one zniszczyć powierzchnię kompozytu.
Drugim czynnikiem wpływającym na trwałość kompozytu są poprawne kontakty zgryzowe. Krótko mówiąc – każda nieleczona wada zgryzu przyczynia się do awarii. Dlatego warto podkreślić, że bondingiem nie leczymy ani nie maskujemy wad zgryzu, co więcej jest on często wykonywany jako uzupełnienie leczenia ortodontycznego.
A co, jeśli już dojdzie do awarii odbudowy? – I tu mamy kolejną zaletę kompozytu. Otóż identycznie jak w przypadku wykruszonego wypełnienia, możemy taką odbudowę naprawić w jamie ustnej pacjenta – podkreśla pani doktor i dodaje. – Ostatnią istotną kwestią w dbaniu o bonding są wizyty kontrolne minimum raz do roku, na których lekarz ocenia i jeśli jest taka konieczność – odświeża odbudowy. Podsumowując, bonding jest doskonałą metodą poprawy uśmiechu, warto jednak zaznaczyć, że nie zawsze stanowi alternatywę dla uzupełnień ceramicznych. Obie te metody mają wskazania i przeciwwskazania, których należy przestrzegać.






