- Reklama -
1

Sonda: Pracownicy-cudzoziemcy – czy są potrzebni?

Strona głównaBiznesSonda: Pracownicy-cudzoziemcy – czy są potrzebni?

Musisz przeczytać

– Reklama –

baner_prestiz_400x400px

Wiele firm w Polsce (rodzimych i zagranicznych) zapowiada zwolnienia pracowników. Czy w związku z tym nadal potrzebni nam są pracownicy – cudzoziemcy? Czy wystarczy pracy dla wszystkich? Na te pytania odpowiedzieli przedsiębiorcy z kilku branż.

 

Janusz Germanek

właściciel i twórca Krówki Szczecińskiej

Owszem wiele firm zwalnia pracowników bądź zapowiada ich zwolnienia. Na tą chwilę w naszej branży sytuacja jest jeszcze odwrotna – aktualnie poszukujemy ludzi i niekoniecznie z wykształceniem. Ludzi otwartych, takich którzy chcą pracować, którzy pragną się w nią angażować i jeszcze do tego zarabiać. Z tymi wartościami jest dzisiaj ogromny problem, gdyż ludzie stali się bardzo roszczeniowi. Mają ogromne wymagania co do współpracy, traktowania i nie chodzi tu o względy ekonomiczne, a bardziej psychologiczno-kulturowe. Dzisiejszy pracodawca mierzy się z problemami współpracy z pracownikiem pod kątem psychologicznym. Musimy dokładnie ważyć co chcemy przekazać pracownikowi i w jaki sposób, bo musimy wiedzieć czy dana osoba ma na przykład problemy w życiu prywatnym, czy źle spała, miała ciężki poranek itd. Dawniej nikogo to nie obchodziło – praca była pracą, a dom był domem.

Jeśli chodzi o zatrudnienie obcokrajowców to nie mam nic przeciwko ale w zawodach, gdzie jest kontakt z drugim człowiekiem, z jego obsługą, takie osoby powinny znać język, w którym mają się porozumiewać. Nie wyobrażam sobie zatrudnienia takich osób np. do roznoszenia listów. Niemoc w porozumieniu się z drugim człowiekiem będzie w takim przypadku problemem.

 

Filip Gościński

prezes zarządu i udziałowiec GP Sp. z o.o. z siedzibą w Szczecinie

Sytuacja różni się w zależności od sektora gospodarki czy branży. W jednej popyt na pracowników jest bardzo duży i dalej niezaspokojony, ze względu na to, że polskim pracownikom zwyczajnie nie chce się danej pracy wykonywać. Szczególnie widocznie jest to w większych miastach, gdzie kierowcy firm przewozowych, dostawcy jedzenia czy pracownicy firm sprzątających to przeważnie osoby narodowości innej niż polska. Nasza firma zajmuje się obróbką metali, w tym produkcją artykułów stalowych. Specjalizujemy się w produkcji m.in. urządzeń inżynierii drogowej, czy szeroko pojętych konstrukcji stalowych. Jeśli chodzi o stanowiska pracy to mamy takie, które nie wymagają specjalistycznych umiejętności czy kwalifikacji jak i stanowiska, która wymagają odpowiedniego wykształcenia, kwalifikacji i uprawnień. W naszym przypadku, jeśli chodzi o narodowość pracowników to zdecydowanie dominują pracownicy z Polski. Ok. 10% naszej załogi to osoby z zagranicy, w tym wypadku z Ukrainy. Stosunek ten utrzymuje się od lat. Nasza firma jest przykładem tego, że są takie podmioty, gdzie w dalszym ciągu to pracownicy z Polscy stanowią przeważającą cześć kadry. Wypadają lepiej pod względem kwalifikacji czy wykształcenia niż pracownicy zagraniczni, przede wszystkim, jeśli chodzi o bardziej wymagające stanowiska, choć i tu nie zawsze. Podsumowując, w skali kraju i regionu, jak również i z poziomu firmy takiej jak moja – miejsc pracy na stanowiskach wymagających odpowiednich kwalifikacji powinno wystarczyć i dalej potrzebni nam są pracownicy z zagranicy.

– Reklama –

spot_img

 

Piotr Tomaszewicz

prezes Tomaszewicz Development

W Polsce, chociaż wiele firm ogłasza zwolnienia pracowników, sektor budowlany, transportowy i rolniczy wciąż boryka się z niedoborem wykwalifikowanych kadr. Z naszego doświadczenia wynika, że bez zatrudniania cudzoziemców wielu inwestycji nie dałoby się zrealizować. W naszej firmie aż 45% załogi to pracownicy z zagranicy. Ich wkład jest kluczowy do zachowania ciągłości realizacji projektów. Brak dostępu do ich pracy prowadziłby do opóźnień lub wstrzymania niektórych inwestycji, co z kolei skutkowałoby znacznymi konsekwencjami finansowymi – nie tylko dla naszej firmy, ale również dla podmiotów współpracujących oraz dla całej gospodarki.

Polacy coraz rzadziej wybierają zawody wymagające intensywnego wysiłku fizycznego czy gotowości do pracy sezonowej, co jest zrozumiałe, biorąc pod uwagę różnorodność opcji na rynku pracy oraz rosnącą migrację za lepszymi zarobkami do innych krajów Europy. Zatrudnianie cudzoziemców stało się dla naszej firmy i wielu innych przedsiębiorstw strategicznym elementem, umożliwiającym realizację projektów i zapewnienie terminowości.

Często spotykam się z błędnym przekonaniem, że pracownicy z zagranicy otrzymują niższe wynagrodzenie za godzinę pracy niż Polacy. W rzeczywistości jednak stawki godzinowe w naszej firmie są takie same dla wszystkich pracowników, bez względu na ich pochodzenie. Każdy pracownik, niezależnie od narodowości, jest traktowany sprawiedliwie i otrzymuje wynagrodzenie zgodne z obowiązującymi przepisami oraz standardami płacowymi w naszej branży.

 

Ewelina Gawlik

prezes zarządu Nova Praca Group sp. z o.o.

Jako agencja zatrudnienia i pośrednictwa pracy badamy rynek pracy średnio co pół roku. Ostatnie półrocze wbrew temu co się mówi o redukcjach zatrudnienia w naszej spółce był okresem bardzo intensywnym. Nie zmienia to jednak faktu, że wiele z firm i branż nie tylko polskich, ale też z zagranicznym kapitałem zapowiada redukcję zatrudnienia w roku 2025, a nawet mowa o całkowitym zamknięciu działalności gospodarczej. Powodem decyzji są ciągle rosnące koszta zatrudnienia pracownika, zmniejszona sprzedaż a co za tym idzie – produkcja. Sam wzrost kosztów zatrudnienia prowadzi do podjęcia decyzji przez zarządy firm o cięciu etatów i ograniczenia liczby zatrudnionych, to z kolei ma przełożenie na moc przerobową i sprzedaż. Firmy z kapitałem zagranicznym podejmują decyzję o zamknięciu oddziałów czy spółek córek w naszym kraju przez przybijające koszta związane z zatrudnieniem pracownika. Etaty są zmniejszane jak wspomniałam, zredukowany czas pracy do minimum, brak większych możliwości zarobkowych dla pracownika. Stawki są minimalne, ponieważ na wyższe najzwyczajniej pracodawcy nie stać.

– Reklama –

spot_img

Jest to trochę błędne koło, ponieważ przez wprowadzenie ograniczeń lub redukcję czasu pracy, firmy tracą lojalnych i dobrych pracowników, którzy chcą godziwie zarabiać, mieć stałe umowy i stabilizację życiową. Przez to rynek pracy wymusza na pracodawcy zatrudnienie pracownika tymczasowego, cudzoziemca, który będzie pracował za minimalne wynagrodzenie. Pracodawca wybierając pracownika tymczasowego nie wiąże się z nim stałą umową i może posiłkować się dodatkową siłą robocza w sytuacjach tego wymagających. Czy zatem potrzebni nam pracownicy cudzoziemcy? Odpowiedź jest prosta i decyzja pracodawcy wymuszona przez władców i zarządców naszego kraju.

 

Christophe Guillemant

dyrektor przedsiębiorstw PPC GRYF S.A., Szczecin

Decyzje o zatrudnieniu w dużej mierze wynikają z realiów rynku pracy. W Polsce, mimo zapowiedzi zwolnień w niektórych branżach, w regionach o niskim bezrobociu nadal występuje zapotrzebowanie na pracowników do wielu podstawowych zadań. Aby zapełnić te luki, firmy często sięgają po osoby z zagranicy, by utrzymać płynność działań i realizację codziennych obowiązków. Nasza firma w pierwszej kolejności stara się zatrudniać lokalnych pracowników, jednak tam, gdzie rynek nie jest w stanie zapewnić wystarczającej liczby kandydatów, korzystamy ze współpracy z zagranicznymi pracownikami, często przez studenckie spółdzielnie pracy. Współpraca ta pozwala nam zaangażować osoby uczące się w Polsce, które zyskują szansę na zdobycie doświadczenia, a my mamy dostęp do osób podjąć pracę w krótkim terminie. Pracownicy zagraniczni nie zastępują naszych rodzimych kadr, lecz uzupełniają zespoły tam, gdzie lokalny rynek nie zaspokaja wszystkich potrzeb. Dzięki temu rozwiązaniu możemy działać zgodnie z aktualnymi wymaganiami rynku pracy, z korzyścią dla efektywności i stabilności działania firmy.

– Reklama –

1

Podobne artykuły

Aktualny numer

- Reklama-
baner_prestiz_400x400px

Musisz przeczytać