Wszystko zaczęło się od pary butów od babci, w których marzyłaś, żeby pójść do ślubu… Opowiedz mi o tym.
Te buty znaczą dla mnie naprawdę wiele. Babcia kupiła je ponad 20 lat temu w Szczecinie i przetańczyła w nich niejedno wesele. Potem nosiła je mama, aż w końcu trafiły do mnie. Kiedy je założyłam, poczułam, co to znaczy prawdziwy komfort. Nie lubię chodzić w obcasach, ale te buty były dla mnie stworzone. Przetańczyłam w nich wiele nocy, ale z czasem zaczęły się niszczyć – szczególnie rzemyk i zapięcie. Materiał się łuszczył. Kiedy się zaręczyłam, wiedziałam od razu, że chcę w nich pójść do ślubu. Problemem był tylko ich stan. Szukałam pomocy u szewców, kaletników – nikt nie chciał się podjąć renowacji. Nagrałam więc film na TikToka z prośbą o pomoc. Szybko stał się viralem, a internauci sami zaczęli szukać kogoś, kto mógłby się tego podjąć.
Twój apel w sieci poruszył wiele serc — sama obserwowałam rozwój wydarzeń. Historia pokazuje, że w internecie dzieją się też naprawdę piękne rzeczy. Jak wspominasz moment, kiedy odezwał się do Ciebie Pan Majk?
Skontaktował się ze mną kilka dni po publikacji filmu. Byłam zaskoczona – znałam jego twórczość, wiedziałam, że na co dzień projektuje i szyje buty od podstaw. Nie spodziewałam się, że przyjmie właśnie to zlecenie. Kiedy potwierdził, że chce zająć się renowacją moich ślubnych butów, byłam też spokojna – wiedziałam, że trafiły w najlepsze ręce. Zależało mi na naprawie rzemyka, a dostałam znacznie więcej. Pan Majk odnowił całe obuwie, przygotował ich replikę i dodatkowo wersję na płaskiej podeszwie – gdybym podczas wesela potrzebowała chwili odpoczynku. Wszystko podarował mi jako prezent ślubny, razem z pięknym, wzruszającym listem od siebie i swojej rodziny. Zapytał też, czy może wprowadzić ten model do sprzedaży. Oczywiście – znów powiedziałam „tak” (śmiech).





