Setki aut, często w jaskrawych kolorach, jakie zalały szary plac Łasztowni, idealnie wpasowały się w wiosenną aurę. Stanowią właśnie kwiat motoryzacji miasta, który przyciąga wzrok i – nadal służąc swoim właścicielom – wręcz ozdabia ulice.
Przekrój marek samochodów, które pojawiły się na pierwszym tegorocznym zlocie, jak zwykle był znakomity. Miłośnicy polskiej motoryzacji wywodzącej się z czasów PRL tradycyjnie już podziwiali Fiaty, Polonezy, Warszawy – po raz kolejny wspominając, że takim jeździł ojciec czy dziadek. Choć nie tyczy się to Warszawy z silkiem V8 i obniżonym dachem – a taka była swoistą gwiazdą inauguracyjnego zlotu. Kroku dotrzymał jej Fiat 125p Akropolis 180. Bardziej pokrętne skojarzenia budziły wszelkiej maści stare Mercedesy. Filmy „Psy” czy „Młode Wilki” z początków lat dziewięćdziesiątych nadały im jakieś bardziej mroczne, a jednocześnie pociągające znaczenie aut z lepszego świata, które nie pasowały wówczas jeszcze do szarej rzeczywistości, a były zwiastunami zmian. Różne generacje Mercedesów, potem kojarzone głównie z taksówkami, nie zestarzały się ani na jotę, a widać to choćby po ilości zdjęć jakie sobie z nimi wykonywano podczas zlotu.
– Zupełnie mnie to nie dziwi, każdy zlot daje wiele radości zwiedzającym – mówi Mateusz Borskowicz, założyciel „Klasycznego Szczecina”, zrzeszającego samochody retro. – Auta z dawnych lat są inne od tych obecnych, mają duszę i historię. A do tego niepowtarzalny design. Sam także zachwycam się nimi za każdym razem na nowo. Tak samo jak atmosferą – tym razem znów było to prawdziwe święto klasycznej motoryzacji dla każdego. Przecież odwiedzają nas z takim samym zapałem ci, którzy jeździli naszymi klasykami w przeszłości, jak i ci którzy widza je po raz pierwszy w życiu!

Dużą popularnością wśród zwiedzających cieszyły się także – co jest normą – amerykańskie krążowniki szos. Ich rozmiary, finezyjna linia nadwozia i bogate wnętrza wrażenie robią na każdym. Na zlocie nie brakowało jednak także wielbicieli militariów – wszak i wozy wojenne stawiły się w znaczącej ilości. Busy, minibusy i wszelkie inne pojazdy to także ciekawy dodatek. Jakie dokładnie? To trzeba sprawdzić samemu. Kolejne zloty to kolejne setki aut i tysiące zdjęć i multum wrażeń.





