Doktorze,
Zastanawiam się nad zabiegami stymulującymi skórę, ale mam wrażenie, że w Internecie wszystko nazywane jest „biostymulatorem”, od mezoterapii po bardziej zaawansowane preparaty. Skąd pacjent ma wiedzieć, co faktycznie działa, a co jest tylko marketingiem?
Anna
Pani Anno,
Ma pani absolutną rację. Określenie „biostymulator” stało się w ostatnich latach bardzo popularne, ale jednocześnie mocno nadużywane marketingowo. W praktyce nie każdy preparat czy zabieg określany tym mianem rzeczywiście działa w sposób biostymulujący w rozumieniu medycznym. Prawdziwa biostymulacja polega na pobudzeniu skóry do regeneracji poprzez aktywację fibroblastów, a tym samym zwiększenie produkcji kolagenu i elastyny. To proces biologiczny, który zachodzi stopniowo i daje naturalne, długofalowe efekty poprawy jakości skóry: jej gęstości, napięcia i struktury. Tymczasem część zabiegów, takich jak klasyczna mezoterapia, działa głównie poprzez nawilżenie i odżywienie tkanek. To wartościowe procedury, jednak ich mechanizm nie zawsze opiera się na rzeczywistej stymulacji skóry do przebudowy. Różnica polega więc nie tylko na nazwie, ale przede wszystkim na głębokości i charakterze działania. Istotne znaczenie ma skład preparatu, jego udokumentowane działanie oraz sposób podania. Nie każdy produkt dostępny na rynku posiada badania potwierdzające skuteczność w zakresie stymulacji tkankowej. Dlatego tak ważna jest świadoma kwalifikacja pacjenta i dobór terapii oparty nie na trendach, ale na realnych potrzebach skóry. Warto również podkreślić, że skuteczność terapii nie zależy wyłącznie od samego preparatu, ale także od doświadczenia osoby wykonującej zabieg oraz właściwego planu terapeutycznego. Biostymulacja to proces, który wymaga czasu, precyzji i odpowiedniej strategii.
Podsumowując: nie wszystko, co nazywane jest „biostymulatorem”, rzeczywiście nim jest. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest konsultacja ze specjalistą, który potrafi ocenić stan skóry i zaproponować terapię opartą na wiedzy, a nie marketingu.
Pozdrawiam, dr n. med. Piotr Zawodny
Doktorze,
Chciałabym poprawić moją sylwetkę przed latem. Jestem osobą aktywną oraz dobrze się odżywiającą. Niestety okres okołomenopauzalny, w który właśnie wkroczyłam, sprawia, że ciężko mi utrzymać dobrą formę i samopoczucie. Proszę o informację, jak przebiega u państwa proces kwalifikacji do zabiegów oraz jakie są możliwości terapeutyczne. Czy zabiegi muszę wybrać sama, czy jest możliwość konsultacji?
Klaudia
Pani Klaudio,
Podstawą rozpoczęcia pracy z pacjentem jest spotkanie i konsultacja ze specjalistą. W trakcie pierwszej wizyty określamy cele oraz oczekiwania pacjenta względem terapii. Wspólnie analizujemy tryb życia: aktywność fizyczną, sposób odżywiania; oceniamy sylwetkę oraz wyznaczamy problemy, z którymi boryka się pacjent. Na podstawie szczegółowego wywiadu dobieramy indywidualne plany zabiegowe oparte na holistycznym podejściu do pacjenta. Łączymy różne technologie z zastosowaniem energii fizycznych na wszystkich obszarach ciała. Ujędrnienie i elastyczność skóry, wygładzenie i zmniejszenie cellulitu, rzeźbienie sylwetki oraz wzmacnianie mięśni, redukcja tkanki tłuszczowej. Systematyczne wizyty przebiegające według indywidualnie dopasowanego planu zabiegowego, są niesamowitą motywacją oraz bodźcem do zdrowego stylu życia- nie tylko serią wykonywanych zabiegów. Nasi specjaliści otaczają pacjenta opieką, która pozwala na cieszenie się efektami zabiegów dłużej niż tylko okres wiosenno-letni. Zapraszamy na konsultację, szczegółowo przedstawimy nasze możliwości.
Pozdrawiam, dr n. med. Piotr Zawodny





