Obruszyłem się, że przed niemiłosiernie długim trzecim „Avatarem” operator kina nie zdecydował się na skrócenie bloku reklam i zwiastunów. Film trwał 3 godziny i 17 minut, jeśli doliczymy do tego 35 minut (z zegarkiem w ręku), to na tyłku trzeba było przesiedzieć 232 minuty. Dlaczego o tym, wspominam? Coraz więcej filmów trwa ponad 120 minut, więc nie dziwię się też coraz większej liczbie widzów, którzy przybywają na seans przynajmniej kwadrans po oficjalnym rozpoczęciu projekcji. Wszystkim tym, którzy próbują zaoszczędzić sobie bólu tyłka i oglądania niekończących się infantylnych reklam, a tym samym przegapiają zwiastuny, podpowiadamy na co warto czekać w 2026 roku. Wybór ma charakter autorski (subiektywny), a poniższe zestawienie – chronologiczny.
Kolorem roku 2026 jest głęboka biel, czyli PANTONE 11-4201 Cloud Dancer. Wybrana barwa symbolizuje uspokajający wpływ w społeczeństwie na nowo odkrywającym wartość spokojnej refleksji. To rzekomo „szept spokoju i pokoju w hałaśliwym świecie”.
W galerii sztuki współczesnej Kunsthalle Rostock można oglądać wielką retrospektywę Hansa Ticha, jedynego popartystę NRD. Na wystawie zgromadzono aż 120 dzieł – książkowych ilustracji, rysunków, grafik, instalacji, ale przede wszystkim wielkoformatowych obrazów. Tę wystawę trzeba zobaczyć!
Bohaterem utworu Mariusza Gołosza, który szturmem zdobywa polskie sceny teatralne jest Arek, wyraźnie wycofany, małomówny, zakompleksiony i czymś permanentnie wystraszony 12-latek. Oglądamy go z...
Trzeci „Avatar”, podobnie jak dwie poprzednie części filmu, to wizualne arcydzieło. Mam wrażenie, że każda z części jest doskonalsza, bogatsza, pełniejsza i… piękniejsza. Wykreowany...
„BLINDED by DELIGHT”, czyli „Oślepieni rozkoszą” – tytuł nowego wielkiego widowiska (Grand Show) w berlińskim Friedrichstadt-Palast można odczytać dwojako. Jako określenie sedna fabuły, ale...
W pierwszej scenie „Prawdziwej zbrodni” dowiadujemy się o… prawdziwej zbrodni. Krzysztof (43 l.), Anna (40 l.) oraz ich córka Zuzia (7 l.) nie żyją....
Czyż nie jest chichotem historii, że w okolicy miejsca, gdzie spoczywa wrak promu MF „Jan Heweliusz” wielokrotnie pojawiały się „zagubione” wieloryby, w tym ten...
Konkurs i plebiscyt teatralny „Bursztynowy Pierścień” rozstrzygnięty! Podczas uroczystej gali w Operze na Zamku, której produkcja wygrała ubiegłoroczne głosowanie („Orfeusz w piekle”), wręczono prestiżowe statuetki. Poznaliśmy nazwiska najlepszych i najpopularniejszych aktorów, wyróżniono debiutanta, nagrodzono artystę z wyjątkowym dorobkiem artystycznym. Wskazano wreszcie tytuły spektakli, które zachwyciły widzów i członków konkursowego jury. Na czele „bursztynowej” Kapituły stoi Daniel Źródlewski, dziennikarz i recenzent teatralny „Prestiżu”. Pismo jest także jednym z partnerów przedsięwzięcia, stąd wśród wręczających nagrody była także Izabela Marecka, jego redaktor naczelna.