- Reklama -
spot_img

Gangsterska limuzyna

Strona głównaGangsterska limuzyna

Musisz przeczytać

- Reklama-
spot_img

Zabytkowe citroëny traction avant mają w Szczecinie długą i barwną historię. Po wojnie były dwa takie auta – jednym jeździł pierwszy powojenny prezydent Szczecina – Piotr Zaremba, drugiego miało SB. Citroëna BL11 upodobali sobie także… gangsterzy. Dzięki przełomowym rozwiązaniom technicznym auto było praktycznie niedoścignione. Idealnie nadawało się do umykania pościgowi.

Takim samochodem woził Prezydenta Piotra Zarembę Jerzy Serdyński.

– To było szybkie i niskie auto, o pięknej sylwetce  – wspomina Serdyński. W Szczecinie były wówczas tylko dwa takie samochody. Jedno do dyspozycji  Prezydenta ,  drugie  dla urzędu bezpieczeństwa. Dziś właścicielem zabytkowej „cytrynki” jest Andrzej Kulpa, pasjonat Citroenów, administrator portalu dla miłośników tej marki. Jak sam przyznaje, BL11wyprzedzał epokę, w której powstał.

– Gdy nim jadę, to nie jestem zawalidrogą, bo auto spokojnie rozwija 90 kilometrów na godzinę z czterocylindrowym silnikiem – wyjaśnia Kulpa. – Dodam jeszcze, że to pierwsze auto testowane w crush testach, co można obejrzeć na archiwalnych filmach, gdy samochód był zrzucany z wysokości.
Citroën traction avant od momentu premiery w 1934 roku wywołał zachwyt innowacyjnością rozwiązań technicznych. Absolutną nowością był przedni napęd, hamulce hydrauliczne wszystkich kół oraz samonastawny silnik (wyposażony w poduszki tłumiące drgania). Co ciekawe, projekt karoserii nie został narysowany, ale wyrzeźbiony w glinie przez słynnego rzeźbiarza Flaminio Bertoniego.

Auto dzięki przedniemu napędowi i świetnemu rozkładowi masy (obniżenie środka ciężkości przez posadowienie niżej foteli) świetnie trzymało się drogi na zakrętach. W mieście było niedoścignione i nawet duże ośmiocylindrowce nie mogły go dogonić, gdyż musiały na zakrętach mocno zwalniać. Dzięki takim osiągnięciom citroën zyskał miano „Gangstalimuzine”, potem doceniła go także policja i służby państwowe. Do resorowania kół użyto drążków skrętnych – to rozwiązanie podsunął konstruktorom citroëna sam Ferdinand Porsche.

Niska sylwetka wymusiła zastosowanie kolejnego ciekawego rozwiązania: z przodu pod maską znajdowała się skrzynia biegów z mechanizmem różnicowym, zaś silnik i chłodnicę umieszczono za nią, tuż przed przegrodą oddzielającą komorę silnikową od kabiny. Auto miało hydrauliczne hamulce przy wszystkich kołach i precyzyjny, zębatkowy mechanizm kierowniczy. Warto wymienić też takie rozwiązania jak wiszące pedały (powszechnie stosowane dopiero od lat sześćdziesiątych) czy bezpieczna, łamana kolumna kierownicy.

Traction avant produkowany był w latach 1934-1957. Szczeciński model pozostał praktycznie niezmieniony. Zachowała się nawet oryginalna tapicerka.

– Auto z przebiegiem około 57 tysięcy kilometrów przeszło gruntowną renowację w Holandii. Kupiłem go od pasjonata, który wymieniał części eksploatacyjne na odpowiedniki citroëna lub zastępcze dorabiane na wzór oryginału. Jedyną modyfikacją jest dołożenie drugiego akumulatora rozruchowego – opowiada Andrzej Kulpa. – Sam jeżdżę tylko Citroenami, a tego kupiłem, bo był moim marzeniem. 

Marka: Citroën Traction Avant BL11
Moc: 56 KM
Silnik: 1911 ccm
Masa: 1088 kg
Max prędkość: 90 km/h
Rok produkcji: 1954

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
- Reklama -
spot_img

Podobne artykuły

Aktualny numer

- Reklama-
spot_img

Musisz przeczytać