Kongres wypełniony był trendami i realną oceną ich skuteczności. Było wiele dyskusji na temat świadomie dobieranych terapii, które zaczynają się od wiedzy na temat skóry, a tym zajmuje się właśnie dermatologia. Niby oczywiste rzeczy, ale zawsze warto je przypominać – prawidłowa kwalifikacja do zabiegu to decyzja, która decyduje o efektach terapii. Żadne urządzenie ani żaden preparat nie gwarantują efektu. Ten jest zawsze wypadkową technologii, technik działania, kwalifikacji i doświadczenia. Od początku istnienia mojej kliniki te aspekty decydują o indywidualnie dobranych terapiach łączonych. Zatrzymajmy się na chwilę przy każdym z nich.
Dystrybutorzy sprzętów medycznych i kosmetologicznych prześcigają się w tzw. „nowościach” i produktach. Warto je poznawać i dopytywać, gdyż jestem w stanie ocenić ich faktyczną przydatność oraz stosowane w nich technologie. Uwielbiam też czytać wyniki badań – docierać do nich i szukać tych niezależnych. Potem łączę zawartą w nich wiedzę z moimi doświadczeniami i tym, co już mam w klinice. Stąd tak duża liczba różnych technologii w moich gabinetach, ale takich, które faktycznie dają wartość dodaną dla pacjenta. W medycynie i kosmetologii nie wszystko, co nazywane jest nowością, zasługuje na uwagę, i przede wszystkim nie wszystko, w rzeczywistości jest nowym rozwiązaniem. Rzecz w tym, że pacjent nie jest w stanie ocenić tego samodzielnie, dlatego etyka, co proponujemy i jakimi względami się kierujemy, powinna być filarem każdego gabinetu. Tak jest w klinice, którą stworzyłam i którą kieruję.
Przemierzając wystawy sprzętu i technologii na IMCAS 2026, często zwracałam uwagę na ten aspekt naszej pracy. Technologie w rękach lekarzy i ekspertów mają ogromną moc działania na skórę. Jestem ich wielką fanką i entuzjastką, ale nawet te najlepsze nie sprawdzą się u wszystkich. To nie jest magiczna różdżka!
I w ten oto sposób w moim felietonie dochodzę do technik działania. Nie każdy, kto przeszedł szkolenie, umie efektywnie wykorzystywać urządzenie. Sama znajomość parametrów ze spotkań szkoleniowych tego nie gwarantuje. Tu potrzebna jest wiedza dermatologiczna, znajomość skóry i tego, jak do danego pacjenta dobrać indywidualną technikę działania. To know-how każdego gabinetu i każdego eksperta. W tym, że te same zabiegi wykonane u tej samej osoby, ale w różnych miejscach i przez różnych ekspertów, mogą dać inne efekty, nie ma żadnej tajemnicy. Kiedy czytamy o autorskich procedurach, często pod tym określeniem kryją się właśnie odpowiednio i bardzo indywidualnie dobrane parametry, technika działania, umiejętność łączenia zabiegów oraz właściwie wskazana kolejność ich wykonywania.
Nawet najnowsze urządzenie czy technologia nie dadzą efektów, jeśli na etapie kwalifikacji popełnimy błąd. Dobrze znana prawda, że to, co dobre dla innych, nie zawsze zadziała u nas, jest właściwie podsumowaniem tej części. Bardzo często spotykam w gabinecie pacjentki, które nie uwzględniają tego aspektu i proszą o to, co „zadziałało” u koleżanki. Odpowiednia ocena kondycji i stanu skóry, wiedza medyczna i wszystko to, czym jest praca dermatologa patrzącego na pacjenta, pozwalają nam kwalifikować odpowiednio – także w przypadkach, które nie wymagają pracy lekarza, ale profesjonalnej kosmetologii. Tu również wiedza dermatologiczna jest podstawą. Dlatego przy wielu technologiach w klinice duet lekarz–kosmetolog jest dobrym połączeniem w działaniu dermatologicznym i estetycznym.
Zakończmy dzisiejszy felieton doświadczeniem. Pracuję z bardzo zdolnymi młodymi lekarkami i kosmetolożkami – z różnych dziedzin i specjalizacji. Ich doświadczenia i spostrzeżenia są dla mnie ważnymi informacjami. Moje doświadczenie w dermatologii i medycynie estetycznej kształtuje również ich procedury i propozycje dla naszych pacjentów. Tak, mamy też wspólnych pacjentów i zwyczaj konsultowania niektórych wyzwań skórnych.
Bezpośrednie doświadczenia płynące ze stosowania przez długi czas odpowiednich technologii, u wielu osób, dają komfort dokonywania właściwych wyborów i podpowiedzi innym. Ale w naszej pracy trzymanie ręki na pulsie i śledzenie nowych propozycji jest dziś obowiązkiem, jeśli chcemy właściwie dobierać terapie i cieszyć się wspólnie z pacjentami dobrymi efektami.
Sztuka wyboru jest jedną z najtrudniejszych sztuk – dokonujmy jej świadomie, z pomocą ekspertów. Dotyczy to różnych dziedzin życia, także medycyny estetycznej. Do zobaczenia w gabinecie, a z niektórymi z Państwa – w korytarzach mojej kliniki.







