Madro Real Estate to nie jest zwyczajne, klasyczne biuro nieruchomości. Przyświeca mu konkretna wizja, ważna jest etyka pracy. Właściciele biura doświadczenie w branży zdobywają już ponad dwadzieścia lat, a od tego roku skupiają się na segmencie premium.
– Madro Real Estate jako butikowe biuro to odpowiedź na potrzeby szczecinian, którzy coraz częściej potrzebują usługi „concierge” przy sprzedaży nieruchomości premium – mówi Monika Jaskulska, która wspólnie z mężem Mariuszem Mądro prowadzi biuro. – Ponadto cenią naszą politykę pobierania wynagrodzenia tylko od jednej strony transakcji. Zwyczajnie chcą mieć pewność, że wszystkim się zajmiemy i do końca będziemy reprezentowali tylko ich interesy.
Biuro w ofercie ma home staging, profesjonalną sesję zdjęciową, film reklamowy, wirtualny spacer, a nawet sprzątanie, odświeżanie czy drobne remonty. – Zanim oferta trafi na rynek, musi zostać prawidłowo przygotowana. Dzisiaj w przypadku nieruchomości premium zdjęcia wykonane telefonem i skąpy opis to za mało, aby się wyróżnić – tłumaczy Monika Jaskulska. – Działamy na podstawie wyłącznie pozytywnych relacji z naszymi klientami, a co za tym idzie w oparciu o pełne zaufanie poświadczone umową na wyłączność. W zamian angażujemy w pełni nasze siły, czas i środki finansowe, aby zlecający usługę mógł z dumą pokazać znajomym ofertę sprzedaży swojej nieruchomości.
– Cenię sobie szczerość, dlatego zawsze zaczynam od rozmowy, aby poznać sytuację mojego klienta – podkreśla Monika Jaskulska, – W znakomitej większości transakcji nie chodzi o pieniądze, a o powód sprzedaży domu czy mieszkania. Mając szerszy obraz, jestem w stanie pomóc powściągnąć emocje związane ze sprzedażą i zaplanować cały proces tak, aby cel, jakim jest np. kupno innej nieruchomości, został osiągnięty.
Madro to firma rodzinna. Monikę Jaskulską i Mariusza Mądro połączyły nieruchomości i żagle. – Decyzja o stworzeniu butikowego biura, z którego sami chcielibyśmy skorzystać, była strzałem w dziesiątkę nie tylko dla klientów. Dzięki pracy w tym samym modelu możemy w każdej chwili wspólnie wyskoczyć na wodę czy do lasu na rower co byłoby niemożliwe, gdyby jedno z nas pracowało na etacie – dodaje pani Monika. – Co prawda oboje mamy zupełnie różne temperamenty i przede wszystkim doświadczenia życiowe i te w biznesie, jednak wspólna wizja naszej przyszłości sprawia, że potrafimy ze sobą rozmawiać i potrafimy przekuć to w dobre wyniki dla naszych klientów.
















