- Reklama -
CLOCHEE BANER PODMIEN

Motoryzacyjna wisienka na torcie

Strona głównaBiznesMotoryzacyjna wisienka na torcie

Musisz przeczytać

– Reklama –

baner_prestiz_400x400px

Podczas ostatniej gali Magnolie Biznesu, zostały po raz kolejny wręczone nagrody She’s Mercedes by Mercedes-Benz Mojsiuk. Ich zadaniem jest docenienie i wyróżnienie tych pań, które w wybitny sposób odznaczają się w świecie biznesu, są nowoczesnymi kobietami i jednocześnie miłośniczkami motoryzacji, harmonijnie łącząc ze sobą życie zawodowe, prywatne oraz pasje.

W tym roku nagrodę z rąk Hanny Mojsiuk i Agnieszki Sadowskiej (Head of Customer Experience, Mercedes-Benz Polska) odebrała m.in. Joanna Duszyński, właścicielka salonu Maya Suknie Ślubne Exclusive. O nagrodzie rozmawiamy z jej laureatką.

Pani Joanno jak Pani przyjęła tego rodzaju wyróżnienie?

Muszę przyznać, że byłam zaskoczona, kiedy dowiedziałam się, że otrzymam taką nagrodę. Nie ukrywam, że to bardzo przyjemne uczucie zostać docenioną, tym bardziej że mój salon, to efekt wieloletniej pracy i zaangażowania.

Jest Pani miłośniczką motoryzacji? Czym jeździ Pani prywatnie?

Od zawsze lubiła fajne auta. Mercedesa wybrałam dlatego, że zawsze marzyłam o tym, by jeździć takim samochodem. Kiedy znalazłam się na takim etapie życia, że mogłam sobie na niego pozwolić, bez zastanowienia wybrałam się do salonu. I tak trafiłam do salonu Mercedes-Benz Mojsiuk, gdzie czekała na mnie fachowa, kompleksowa i bardzo pomocna obsługa, dzięki której zostałam w pełni zaopiekowana.

Prywatnie jeżdżę klasą S Coupe – to mój wymarzony model. Bardzo dobry samochód, bardzo komfortowy, z pazurem Kiedyś usłyszałam, że jak raz wsiądziesz do „eski”, to już nie będziesz pragnąć nic innego. Muszę przyznać, że to prawda.

A skąd pomysł, by otworzyć salon mody ślubnej?

Od kiedy pamiętam, od dziecka byłam fanką mody ślubnej, zawsze bawiłam się w salon ślubny lalkami czy z koleżankami z dzieciństwa. Gdziekolwiek jechałam jako nastolatka, miałam ze sobą czasopisma z sukniami ślubnymi. Jako młoda dziewczyna wyjechałam do USA, po latach zdecydowałam jednak, że wrócę do Polski i kiedy po roku pobytu w Polsce, zaczęłam się zastanawiać, czym powinnam się zająć w zupełnie innej rzeczywistości, na pomoc przyszedł mój tata, który powiedział: Otwórz salon ślubny. Zrób to, o czym całe życie marzyłaś -zrobiłam to. Pomysł na biznes okazał się sukcesem, myślę, że główne dlatego, że ja to po prostu czułam i spełniłam marzenie, które miałam w głowie od lat.

Najpierw otworzyłam salon w Nowogardzie, po 9 latach przeniosłam się do Szczecina, aby móc się rozwijać i nawiązać współpracę z lepszymi firmami. Dziś mój salon jest topowym salonem w Szczecinie. Współpracuję z dobrymi markami, jeżdżę na prestiżowe pokazy i targi ślubne. Sama jako kobieta biznesu czuję się świetnie, choć często ciężko mi uwierzyć, że udało mi się osiągnąć taki sukces. Moi rodzice byli zwyczajnymi ludźmi, nie pochodzę z majętnej rodziny. Sama do wszystkiego doszłam ciężka praca.

– Reklama –

spot_img

À propos samochodu, to pamiętam, że kiedy wyjechałam z salonu moją nową „eską” – popłakałam się. Byłam z siebie dumna, nikt mi tego auta nie kupił, nie dał, sama na niego zapracowałam, a to była wisienka a torcie, tego, co do tej pory osiągnęłam. Czułam ogromną dumę.

Dziękuję za rozmowę i gratuluję.

 

– Reklama –

clochee1000x100

Podobne artykuły

Aktualny numer

- Reklama-
baner_prestiz_400x400px

Musisz przeczytać