- Reklama -
CLOCHEE BANER PODMIEN

Pieczonka gra dalej. O krok od turnieju głównego

Strona głównaNewsyPieczonka gra dalej. O krok od turnieju głównego

Musisz przeczytać

– Reklama –

baner_prestiz_400x400px

Filip Pieczonka sprawił polskim kibicom najwięcej radości podczas pierwszego dnia Invest in Szczecin Open. Pokonał rozstawionego z numerem trzecim Carlosa Sancheza Jovera 7:5, 6:3 i jako jedyny z czterech Polaków awansował do finałowej rundy eliminacji. W poniedziałek na korcie centralnym zagra o miejsce w turnieju głównym.

Dziką kartę wykorzystał

Pieczonka, który otrzymał od organizatorów dziką kartę, trafił na zajmującego 347. miejsce w rankingu ATP Carlosa Sancheza Jovera. Faworytem był Hiszpan, ale to 22-letni Polak zakończył spotkanie zwycięstwem w dwóch setach.

Dobry występ cieszy tym bardziej, że przygotowania Pieczonki do szczecińskiego turnieju nie przebiegały bez przeszkód. Niedawno zawodnik występował jeszcze w Nowym Jorku, gdzie w parze z Bartem Stevensem walczył o drugą rundę. Po powrocie problemy ze zdrowiem zmusiły go do kilkudniowej przerwy.

– Ostatnio pograłem trochę więcej singla i czuję się na korcie singlowym coraz lepiej. Obawiałem się trochę o zdrowie, ponieważ po powrocie z US Open dostałem lekkiego zapalenia płuc i przez parę dni nie grałem, tylko leżałem w łóżku – mówił po meczu Filip Pieczonka.

Na szczecińskim korcie po przerwie nie było jednak tego widać.

– Było wymagająco, ale adrenalina zrobiła swoje. Kibice też przyszli mnie wspierać, bardzo dobrze mi się grało, więc cieszę się, że udało mi się to domknąć – dodał.

„Powiedział mi, żebym wrócił do singla”

Po ostatniej piłce między zawodnikami doszło przy siatce do sympatycznej wymiany zdań. Sanchez Jover docenił występ Polaka i zachęcił go do częstszej gry pojedynczej.

– Powiedział mi, żebym wrócił do singla. Bardzo miły kolega. Znaliśmy się wcześniej tylko z widoku, bo ja nie rywalizowałem w turniejach singlowych, w których on grał. Miły gest z jego strony – opowiadał Pieczonka.

Polak obecnie koncentruje się przede wszystkim na deblu, ale ma dopiero 22 lata i nie zamierza rezygnować z singla. Kolejną okazję dostanie już w poniedziałek. Jego rywalem będzie Ukrainiec Nikita Mashtakov, który w pierwszej rundzie pokonał Hiszpana Gonzaleza Fernandeza 7:5, 6:1. Zwycięzca tego spotkania awansuje do głównej drabinki Invest in Szczecin Open.

Trzech Polaków poza turniejem

Najbliżej dołączenia do Pieczonki był Marcel Zieliński. Rozstawiony z numerem dziesiątym Polak spędził na korcie ponad dwie godziny i rozpoczął spotkanie z Kaiem Wehneltem od wygranego tie-breaka. Kolejne dwie partie należały jednak do Niemca, który zwyciężył 6:7(4), 6:2, 6:2.

– Reklama –

spot_img

Na pierwszej rundzie udział zakończył również Jan Chłodnicki. Grający dzięki dzikiej karcie Polak przegrał z Dalim Blanchem 2:6, 0:6. Awansu nie wywalczył także szczecinianin Oliwier Sterniczuk, którego Ivan Gakhov pokonał 6:3, 6:2.

Z singlową rywalizacją pożegnał się również Pavlos Tsitsipas. Młodszy brat Stefanosa, zaproszony przez organizatorów do eliminacji, nie zdołał awansować do ich finałowej rundy.

W poniedziałek trzy polskie nazwiska

Finałowa runda eliminacji rozpocznie się w poniedziałek o godz. 11. O godz. 13 na korcie centralnym Pieczonka zmierzy się z Mashtakovem. Tego samego dnia ruszy turniej główny. Nie przed godz. 15 Kacper Knitter zagra z Czechem Martinem Krumichem. Z kolei w Meczu Dnia, nie przed godz. 19, Alan Ważny spotka się z rozstawionym z numerem trzecim Niemcem Tomem Gentzschem.

Wydarzenie odbywa się przy wsparciu finansowym Miasta Szczecin, Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz ENEA.

– Reklama –

clochee1000x100

Podobne artykuły

Aktualny numer

- Reklama-
baner_prestiz_400x400px

Musisz przeczytać