Jest gwiazdą rocka, ale nie jest alkoholikiem, a to ponoć rzadki przypadek. Jak sam mówi, polska kultura pachnie wódą. On jednak woli whisky, ale przyszła kryska na Matyska. A w zasadzie na Skibę. W życiu lidera legendarnego Big Cyca zaszły poważne zmiany. Skiba stał się fit, a szalony, rockandrollowy tryb życia poszedł w odstawkę. Nie zmieniło się tylko jedno – ostrze jego satyry nadal tnie równo i nie oszczędza nikogo.
Arystokratka, pisarka, filantropka, prekursorka rodzimego romantyzmu. Prawdopodobnie córka króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, muza słynnych artystów. Maria Wirtemberska – autorka książki „Malwina, czyli domyślność serca”, pierwszej polskiej powieści psychologiczno-obyczajowej. Lektura ta była sensacją na skalę europejską, a mało kto wie, że źródeł utworu należy szukać… na Pomorzu Zachodnim.
„Herbata jest dziełem sztuki i tylko ręka mistrza może wydobyć jej najszlachetniejsze właściwości”: napisał w „Księdze herbaty” japoński uczony Kakuzo Okakura. W Szczecinie mamy osobę, która doskonale rozumie te słowa. Dominik Jurasz jest wykwalifikowanym ekspertem od herbaty. To Tea Sommelier i Tea Consultant, a także zdobywca nagrody The Afternoon Tea Awards „Best Tea Service 2019”, który został okrzyknięty również „Rising Star for 2020” przez CODE. Pracował m.in. w londyńskim Mandarin Oriental Hyde Park, a dziś dzieli się swoją wiedzą w internetowej przestrzeni i rozkręca własny biznes. Oczywiście: związany z herbatą.
Są młodzi, bardzo zdolni, pełni życia i pozytywnej energii. Łączy ich miłość do sztuki, otwartość, pewna już mądrość życiowa oraz miasto w którym mieszkają. Jak mówi jedna z naszych bohaterek: „ciągle pokutuje pogląd, że młody człowiek jest za młody, by robić pewne rzeczy i robić je dobrze. Tylko, że nie wiek nas definiuje, tylko charakter i umiejętności. Dlatego warto dać szansę tym umiejętnościom”. My daliśmy. Wysłuchaliśmy pięcioro z nich, a Miguel Gaudencio zaprosił ich przed swój obiektyw.
„Lubię Polskę, to mój kraj. Jeszcze chyba nie jestem na tym etapie odrętwienia, żeby myśleć o wyjeździe do Tajlandii, żeby sprzedawać leżaki na plaży. Czy coś w tym guście, jak Florent - Claude Labrouset, bohater „Serotoniny” Houellebecq’a.” – mówi Tomasz Organek w rozmowie z Pauliną Błaszkiewicz.
W latach 80. minionego wieku niekwestionowana gwiazda muzyki pop. Obdarzona fantastycznym głosem śpiewała też jazz i jakby chciała to mogłaby spokojnie stanąć na operowej scenie. Dziewczyna ze Szczecina, wesoła, mądra, nieustająco piękna i na luzie. Niedzielny poranek z Anną Jurksztowicz w przyjaznych murach Sorrento należał do tych przyjemniejszych. Przy kawie i towarzystwie przysiadających się do nas ludzi, porozmawiałyśmy m.in. o nowej płycie, francuskiej poezji, o graniu w czasach pandemii i dlaczego warto kierować się sercem. To była bardzo dobra kawa.
Jedyny mistrz olimpijski jakiego Polska ma w żeglarstwie i z pewnością najbardziej znany żeglarz. Człowiek, który ma na swoim koncie gigantyczną liczbę sukcesów i wciąż wygrywa światowe imprezy. Drugą rywalizację od lat prowadzi na lądzie. Inicjator i szef dziesiątek projektów biznesowych, twarz wielu marek. Wiele z nich prowadził i prowadzi z sukcesem, są też takie, które zakończył porażką. Dwa lata temu głośno było o projekcie Polska100, rejsie dookoła świata finansowanym przez Polską Fundację Narodową. Po upadku projektu i głośnej krytyce zniknął ze sceny. Dzisiaj znów wraca. I jak sam zaznacza – dużo mocniejszy, bo nie boi się mówić – nie tylko o swoich sukcesach, ale i porażkach. Przed wami Mateusz Kusznierewicz w krótkim bilansie 45 - latka.
Lubimy opowieści o naukowcach i wielkich umysłach. Interesuje nas na przykład Leonardo da Vinci, Albert Einstein czy Stephen Hawking. Nie każdy jednak wie, że z zachodniopomorską ziemią także związany jest niezwykły uczony. Eilhard Lubinus, właściwie Eilhard Lübben, autor Wielkiej Mapy Księstwa Pomorskiego, był mężczyzną o wielu talentach, prawdziwym człowiekiem renesansu.
Góry są jak lustro, w którym mogę zobaczyć swoje lęki i się z nimi zmierzyć – tak mówi Marcin Yeti Tomaszewski, szczecinianin, jeden z najwybitniejszych wspinaczy na świecie. Przez długie lata w górach szukał cierpienia, aż w końcu znalazł spełnienie. Balansował na granicy życia i śmierci, ale dziś jest przekonany, że szczyt nie może być okupiony nawet najmniejszym odmrożonym palcem, bo tu, na szczecińskich nizinach ma do spełnienia o wiele ważniejszą rolę niż wytyczanie nowych dróg na najbardziej niedostępnych formacjach skalnych świata.
Ten rok jest wyjątkowy dla każdego. Wszystkie plany, marzenia i działania na 2020 musieliśmy odłożyć na bok. Im bardziej zamykano nas w domach, tym mocniej otwierały się nam oczy. Wszystko to, co jeszcze niedawno było scenariuszem filmu nagle stało się rzeczywistością. Zamaskowani i zdystansowani od siebie ludzie, puste ulice i zamknięte sklepy. To wszystko przytłaczało i budziło lęk. W sumie, budzi do tej pory. Są jednak ludzie, którzy pomimo obaw o zdrowie swoje i bliskich pracowali każdego dnia po to, aby miasto mogło funkcjonować.