– Patrząc na postać powinniśmy od razu wiedzieć, jaka ona jest: nieśmiała czy pewna siebie, silna czy słaba – mówi Monika Dzikowicz, character designer i freelance illustrator. Artystka urodziła się w Gorzowie Wielkopolskim, studiowała w Wielkiej Brytanii, ale mieszka w Szczecinie. Uwielbia rysować i projektować postaci. Poprzez ilustracje chce przekazywać ważne treści. Monika potrafi tworzyć w różnych stylach. Łączy techniki analogowe i cyfrowe. Jej twórczość to kolejny dowód na to, że kobiety świetnie sobie radzą w rysunkowym świecie.
Trudno wyobrazić sobie polską scenę muzyczną bez Grzegorza Markowskiego oraz grupy Perfect. Przecież może się wydawać, że istnieli od zawsze. Niestety, 6. marca Perfect zagra jubileuszowy, pożegnalny koncert w naszym mieście. – Nie żegnam się z muzyką, może wystąpię gościnnie w jakimś wydarzeniu. Nie chcę być jednak karykaturą samego siebie – powiedział nam Grzegorz Markowski.
Wybraliśmy laury Prestiżu!
Początek roku to doskonała okazja, aby docenić osoby, które w mijającym roku angażowały się w życie lokalnych społeczności, osiągały sukcesy, pomagały innym, wykazały się kreatywnością i talentem. Kandydatów do wyróżnienia nominowała kapituła naszej redakcji. Są wizytówką naszego miasta, pokazują, że Szczecin jest wyjątkowy nie tylko w Polsce, ale i poza granicami naszego kraju. Są też przykładem na to, jak marzenie i pasję można przekuć w sukces, niezależnie czy działają lokalnie, czy też ich sukcesy mają wymiar międzynarodowy. Gratulujemy!
W dzieciństwie były niezłym czortem, ale dzięki temu ma mnóstwo wspaniałych, związanych ze Szczecinem wspomnień. Leszek Herman, architekt, miłośnik historii i pisarz opowiedział nam o tym, gdzie w czasach liceum lubił raczyć się herbatą po szwajcarsku z wiśniówką oraz co, według niego, było przełomowym momentem w życiu współczesnego Szczecina.
Biorąc do ręki jakikolwiek magazyn pierwsze co zwraca naszą uwagę to jego okładka. Nie inaczej jest z Prestiżem – okładka ma dla nas bardzo duże znaczenie, chociaż bardzo często przeglądanie zawartości zaczynamy od końca… Jednak żeby coś nas zaciekawiło musi przykuć naszą uwagę. Za wizualną stroną gazety stoi szereg utalentowanych osób: fotografowie, graficy, wizażystki, stylistki… Z nowym rokiem postanowiliśmy zaprezentować wam ludzi, którzy dbają byśmy byli zawsze piękni i intrygujący. Jako pierwszy: Adam Fedorowicz.
Politycznie anarcho - konserwatysta, a do tego zwolennik opozycji i kryptopisowiec. Dziennikarz, choć nie pisarz. Ale jednak literat. Nie tylko z powodu napisanych już czterech książek, a piątej w planie, ale także z powodu bycia szefem wydawniczym uznanego wydawnictwa Foksal. Warszawski playboy. Jeżeli nawet nie w sensie dosłownym, bo przecież żyje w szczęśliwym związku z „najlepszą z żon”, to z racji kierowania znanym erotyczno - reporterskim magazynem. I to w najlepszych latach jego świetności. Dziennikarz telewizyjny, niedawno wyzwolony ze śniadaniówki „Dzień Dobry TVN”, za to dający, coraz rzadziej spotykaną w telewizjach, radość ze słuchania interesujących, wyważonych rozmów w „Drugim Śniadaniu Mistrzów”, nadawanym na antenie TVN24. Wreszcie, ten, który powiedział „kurwa” na wizji. Marcin Meller, człowiek o wielu twarzach. Przynajmniej trzech.
Studia w Szczecinie rozpoczął w 1976 roku. Jego ulubionymi miejscami były studenckie kluby, kawiarnie czy kina. Jak Henryk Sawka pamięta Szczecin z tamtych lat, a jak – według niego – nasze miasto wygląda dzisiaj? Zapraszamy do lektury.
Jego debiut na pierwszym planie w pełnometrażowym filmie z miejsca wywołał poruszenie. „Boże ciało” w reżyserii Jana Komasy to jeden z najważniejszych filmów roku, a Bartosz Bielenia wciela się w nim w Daniela – chłopaka, który udaje księdza. Obraz jest polskim kandydatem do Oscara, a sam aktor, choć był najbardziej rozchwytywaną osobą na tegorocznym festiwalu filmowym w Gdyni znalazł czas na rozmowę z Prestiżem.
Lokal Hormon przyciąga nie tyko studentów, ale również osoby starsze, które o studiach zdążyły już dawno zapomnieć. Za sukcesem tego miejsca stoi trzech właścicieli: Sławek i dwóch Jacków. – Zaczynaliśmy jako 26-latkowie od zera, z niewielkimi oszczędnościami – przyznają. – Nie zawsze było łatwo i przyjemnie. Cieszymy się jednak, że od ponad 20 lat nasz lokal działa w tym samym miejscu.
Joanna jest ratowniczką. Wraz ze swoim psem pełni służbę w Ochotniczej Straży Pożarnej. Pomagają w poszukiwaniach osób zaginionych w terenie. To pierwszy taki duet w Szczecinie.
Wtym roku zdobyliśmy certyfikat,...