Kolejna, już 32 edycja Invest in Szczecin Open najstarszej i największej w Polsce profesjonalnej imprezy tenisowej mężczyzn, odbędzie się na kortach ziemnych przy alei Wojska Polskiego 127 w dniach 8-14 września.
Marzena Rogalska – jedna z najpopularniejszych polskich dziennikarek telewizyjnych i radiowych, pisarka, aktorka, coach, autorka szkoleń dziennikarskich a nawet piosenkarka.
Dopiero co stawali na najwyższych miejscach podium największych zawodów świata, a dziś wiodą całkowicie inne życie. Nierzadko nawet najwięksi mistrzowie swoich dyscyplin, dość niezauważenie znikają ze sportowych aren.
Doświadczony dziennikarz i reporter o bogatej karierze lokalnej i międzynarodowej. Pochodzący ze Szczecina (chłopak z Gumieniec – jak lubi o sobie mówić) – Paweł Żuchowski związany jest radiem z RMF FM od 2006 roku, a od 2009 pracuje jako korespondent w USA.
„Minifot” przy alei Wojska Polskiego, tuż obok byłego kina Kosmos. Kto nie zna w Szczecinie tego istniejącego od 53 lat wyjątkowego zakładu fotograficznego, który w latach PRL-u zadziwiał szybkością i jakością usług oraz wyjątkowymi zdjęciami w witrynie.
Podczas ostatniej gali plebiscytu Magnolie Biznesu, organizowanej przez Kobietowo.pl, poznaliśmy nazwiska nagrodzonych kobiet, które inspirują i zmieniają rzeczywistość wokół siebie. Wśród nagrodzonych pań znalazła się Milena Michalska.
Chłopak z osiedla Kaliny, rocznik 1976. W graffiti od 1994 roku. Rozsądny epikurejczyk. XMan, czyli Sebastian Szyszka jest jednym z pionierów polskiego graffiti, członkiem legendarnego United Clan.
Powiedzenie ,,Grunt to rodzina’’ w przypadku TOMASZEWICZ Development jest jak najbardziej uzasadnione. Rodzina stanowi dla nich ogromną wartość. Piotr i Łukasz Tomaszewicz to doskonały duet, który łączy profesjonalizm zawodowy z wartościami rodzinnymi.
Mogła wybrać pewną i bezpieczną przyszłość. Otrzymała propozycję współtworzenia i bycia współwłaścicielką rodzinnego biznesu, znanej i cenionej winnicy. Gotowy plan, prestiż i wygoda były na wyciągnięcie ręki.
Uśmiecha się kiedy nazywa się go „Szczecińskim Indiana Jonesem”. Uważa, że to bardzo przyjemne określenie, ale ma ono niewiele wspólnego z rzeczywistością, bo jego praca to przede wszystkim mozolne grzebanie w archiwach.