Balet klasyczny choć bezdyskusyjnie piękny, rzadko bywa opowieścią o bajce. Częściej o dyscyplinie, bólu i o ciele, które pamięta więcej, niż jesteśmy w stanie wypowiedzieć słowami. Olga Kuźmina-Pietkiewicz – tancerka i choreografka baletu klasycznego – od niemal dwudziestu lat związana jest ze Szczecinem. Jej droga prowadziła z Kijowa przez konkursy międzynarodowe, sceny w Polsce i Skandynawii, kryzysy zdrowotne i zawodowe, aż po pracę pedagogiczną. To rozmowa o balecie od środka – bez iluzji, ale z ogromnym szacunkiem do tradycji i miłością do jednej z najpiękniejszej ze sztuk.
Będąc dzieckiem sprzedawał lody w zbudowanej przez siebie budce z desek, w szkole średniej snuł plany wielkich biznesów, a na studiach otworzył sklep internetowy, który okazał się wielkim sukcesem. Dokładniej – pierwszym ogniwem w łańcuchu sukcesów. Obecnie Piotr Boba to nie tylko wpływowa postać w branży lodowej, lecz także ambasador włoskiego stylu życia oraz dystrybutor unikalnego wina od Andrei Bocellego i jego familii.
Wszystko zaczęło się od pomysłu, który dwadzieścia lat temu wydawał się być bardziej hobby niż biznesowym przedsięwzięciem. Dziś wSzczecinie.pl to jedno z najważniejszych lokalnych mediów w regionie – codziennie...
Choć każda z nich od lat idzie własną zawodową ścieżką, to gdy siadają obok siebie, od razu czuć tę charakterystyczną energię ludzi, którzy rozumieją się bez słów. Projektantkę mody...
W reklamie przepracował ponad trzy dekady, był szefem kreacji w Agencji Reklamowej Oskar Wegner, zna zasady kompozycji, estetyki i komunikacji. Ale kiedy opuścił agencję, postanowił wszystko zacząć od nowa. Dziś tworzy obrazy, które wyglądają jak malarstwo, ale powstają z fotografii. Sam prowokacyjnie mówi o sobie: "fotograf, który zdradził fotografię".
W świecie, który non stop każe nam się poprawiać, wygładzać i chować – ona mówi: „zdejmij to z siebie”. Nie tylko ubrania, ale też napięcie, oczekiwania, rolę, którą grasz od lat. Fotografka Malina Majewska od pięciu lat tworzy wyjątkowy cykl zdjęć, na których kobiety – nagie, autentyczne i bez retuszu – stają razem w akcie wspólnoty, akceptacji i wolności. I nie jest to sesja glamour ani kampania modowa. To coś znacznie bardziej szczerego.
Łukasza Nazdraczewa trudno złapać w jednym miejscu – jeśli już się to uda, to najpewniej z aparatem w ręku, gdzieś między startem a metą, skokiem a lądowaniem, ruchem a zatrzymaniem czasu. Od ponad dwóch dekad fotografuje na świecie to, co inni wolą podziwiać z bezpiecznej odległości: zawody kitesurfingowe, ekstremalne rajdy rowerowe, wyścigi Formuły 1, motocross. Zawsze jest tam, gdzie poziom adrenaliny sięga zenitu.
Energia, konsekwencja i odwaga w działaniu, tak można opisać Joannę Sawicką-Budziak, prezeskę Fundacji MOŻESZ i organizatorkę Marszu Różowej Wstążki. Od lat oswaja temat niepełnosprawności, wspiera osoby zagrożone wykluczeniem i pokazuje, że zmiana zaczyna się od dialogu i wspólnego działania. W rozmowie z Prestiżem opowiada, dlaczego Fundacja stawia na równość, skąd wziął się pomysł na marsz w różowych barwach i co daje jej siłę do tego, by co roku zarażać szczecinianki energią i świadomością.
Pamiętam, że z Adrianną Szymańską pierwszy raz spotkałyśmy się, poza teatralną sceną, 9 lat temu, przy okazji sesji fotograficznej w Hotelu Dana. Wcieliła się wtedy w rolę gwiazdy filmowej, zimnej blondynki z filmów Alfreda Hitchcocka. Autorkami tych zdjęć były Dagna Drążkowska- Majchrowicz i Agnieszka Ogrodniczak.
Dla jednych to punkt gdzieś po drodze do Berlina, dla innych – miasto zagadka, której nie sposób rozszyfrować. Wciąż można usłyszeć pół-żartobliwe głosy powątpiewania w jego istnienie. No bo mamy dostęp do morza, prawda? Zaraz obok Świnoujście, do Koszalina tylko półtorej godziny. Szczecinianie zdają się znać swoje miasto na wylot – aż do chwili, gdy pojawia się ktoś z zewnątrz. Taki właśnie był efekt wizyty fotografa Aleksandra Małachowskiego – znanego w przestrzeni internetowej jako Hashtagalek – który od lat przemierza polskie miasta, dokumentując ich tożsamość z niezwykłą dokładnością i uważnością na najmniejsze detale.