Razem w domu i razem w pracy. Czy taki scenariusz na życie jest możliwy? Zazwyczaj można usłyszeć opinię, że nie. Ale są tacy, którym to się udało. Jaka jest ich recepta na sukces w takiej relacji? Zapytaliśmy o to cztery znane szczecińskie pary, które razem żyją i razem pracują. Przepis zdradzili nam: Michał i Zofia Janiccy, Henryk i Ewa Sawka, Krzysztof Bobala i Agnieszka Nykiel-Bobala oraz Emilia Goch-Salvador i Emanuel Salvador. Oto krótki poradnik jak wytrzymać ze sobą 24 h na dobę i nie zwariować, a wręcz przeciwnie – być zadowolonym z życia.
Moda to dzisiaj głównie metka i logo. Coraz mniej jest w niej miejsca na wyrażanie siebie, a coraz więcej pustych sloganów i hipokryzji – te słowa wypowiedziała Tamara Gonzalez Perea… ikona mody w Polsce, do niedawna jedna z najpopularniejszych polskich blogerek modowych, a dzisiaj ceniona ekspertka z zakresu rozwoju osobistego, rozwoju relacji interpersonalnych oraz pracy nad świadomością i ciałem. Urodzona w Szczecinie Tamara w rozmowie z Prestiżem zdradza, jak udało jej się osiągnąć stan świadomości pozwalający wyzwolić się z „muszę”, „powinnam”, „wypada”.
Rok 2020 był rokiem kobiet. Panie zdominowały nie tylko życie społeczne, głośno domagając się należnych im praw, ale także mocno zaznaczyły swoją obecność w świecie nauki, a szczególnie na uczelniach wyższych. Spotykamy się z przedstawicielkami kadry zarządzającej Szczecińską Szkołą Wyższą Collegium Balticum w przepięknym wnętrzu Pałacu Manowce pod Szczecinem, aby porozmawiać o zawodowych relacjach kobiecych i ich sytuacji w branży edukacyjnej.
– Można nas dotknąć, dać całusa, przytulić, potrzymać za rękę, bo dzięki temu, po pierwsze, człowiek dłużej żyje, a po drugie, musicie wiedzieć, że jesteśmy zwykłymi ludźmi. Jak tylko nas lepiej poznacie, to uwierz mi, że nas pokochacie − tłumaczy spokojnie Michał Milka, 37-latek z Gdańska, który sławę zdobył w programie „Down the road”. Artysta i urzędnik w jednym, urodzony gentleman, niezwykły romantyk i szarmancki mężczyzna. Człowiek o wielkim sercu, który ma jedno proste pragnienie: chce zmieniać ludzkie myśli.
Nie ma chyba takiej drugiej gwiazdy showbiznesu w Polsce, która by wzbudzała tyle emocji co Małgorzata Rozenek-Majdan. Uwielbiana i hejtowana. Perfekcyjna pani domu, zawsze doskonale wyglądająca, tytan pracy. Jednocześnie mama trzech synów, żona Radosława Majdana, byłego piłkarza Pogoni Szczecin i reprezentacji Polski. Do tego mocno zaangażowana w promowanie in vitro, niebojąca się mówić głośno tego co myśli. Jej kolejna rola związana jest ze zdrowym trybem życia, któremu hołduje od lat.
„Dobrze zaprojektowane przedmioty należą się każdemu. Gospodyni domowej i milionerowi”. Wybitny francuski projektant Philippe Starck, uważany za Leonarda Da Vinci współczesnego designu twierdzi, że każdy zasługuje na dobry design i otaczanie się pięknymi przedmiotami, niezależnie od statusu ekonomicznego. Jego podejście przekłada się na konkretne działanie – obok siebie można postawić rzeczy luksusowe i te, które kosztowały przysłowiowe grosze. Ważny jest klimat, niepowtarzalność, historia i to nieuchwytne „coś”.
Jest gwiazdą rocka, ale nie jest alkoholikiem, a to ponoć rzadki przypadek. Jak sam mówi, polska kultura pachnie wódą. On jednak woli whisky, ale przyszła kryska na Matyska. A w zasadzie na Skibę. W życiu lidera legendarnego Big Cyca zaszły poważne zmiany. Skiba stał się fit, a szalony, rockandrollowy tryb życia poszedł w odstawkę. Nie zmieniło się tylko jedno – ostrze jego satyry nadal tnie równo i nie oszczędza nikogo.
Są młodzi, bardzo zdolni, pełni życia i pozytywnej energii. Łączy ich miłość do sztuki, otwartość, pewna już mądrość życiowa oraz miasto w którym mieszkają. Jak mówi jedna z naszych bohaterek: „ciągle pokutuje pogląd, że młody człowiek jest za młody, by robić pewne rzeczy i robić je dobrze. Tylko, że nie wiek nas definiuje, tylko charakter i umiejętności. Dlatego warto dać szansę tym umiejętnościom”. My daliśmy. Wysłuchaliśmy pięcioro z nich, a Miguel Gaudencio zaprosił ich przed swój obiektyw.
Trudno wyobrazić sobie polską scenę muzyczną bez Grzegorza Markowskiego oraz grupy Perfect. Przecież może się wydawać, że istnieli od zawsze. Niestety, 6. marca Perfect zagra jubileuszowy, pożegnalny koncert w naszym mieście. – Nie żegnam się z muzyką, może wystąpię gościnnie w jakimś wydarzeniu. Nie chcę być jednak karykaturą samego siebie – powiedział nam Grzegorz Markowski.
Politycznie anarcho - konserwatysta, a do tego zwolennik opozycji i kryptopisowiec. Dziennikarz, choć nie pisarz. Ale jednak literat. Nie tylko z powodu napisanych już czterech książek, a piątej w planie, ale także z powodu bycia szefem wydawniczym uznanego wydawnictwa Foksal. Warszawski playboy. Jeżeli nawet nie w sensie dosłownym, bo przecież żyje w szczęśliwym związku z „najlepszą z żon”, to z racji kierowania znanym erotyczno - reporterskim magazynem. I to w najlepszych latach jego świetności. Dziennikarz telewizyjny, niedawno wyzwolony ze śniadaniówki „Dzień Dobry TVN”, za to dający, coraz rzadziej spotykaną w telewizjach, radość ze słuchania interesujących, wyważonych rozmów w „Drugim Śniadaniu Mistrzów”, nadawanym na antenie TVN24. Wreszcie, ten, który powiedział „kurwa” na wizji. Marcin Meller, człowiek o wielu twarzach. Przynajmniej trzech.