AM Brand – agencja wizerunkowa założona przez Angelikę Muchowską, skończyła w czerwcu pięć lat. Jej założycielka i szefowa to osoba wielu talentów: lektor i tłumacz języka angielskiego, konferansjer, specjalistka od mediów społecznościowych, a także celebrant, czyli osoba, która udziela ślubów humanistycznych. Z okazji jubileuszu porozmawialiśmy o firmie, jej rozwoju i nietuzinkowych projektach, które udało się przez ostanie lata zrealizować.
Pani Angeliko, w jakich okolicznościach powstała Pani agencja w tej postaci, w jakiej aktualnie działa?
Moją pierwszą działalnością była praca na scenie przy różnych wydarzeniach, zarówno tych bardziej oficjalnych, prowadząc konferencje, gale, debaty, ale również mniej oficjalnych, takich jak pikniki czy festyny rodzinne. Równocześnie prowadziłam komunikację w mediach społecznościowych, promując siebie jako konferansjera. Wiedza, strategiczne podejście i odpowiednie dopracowanie komunikacji sprawiły, że pojawili się pierwsi klienci zainteresowani wsparciem wizerunkowym. Zaczynałam od małych zleceń, tworząc komunikację i spójny wizerunek wydarzeń, przy których pracowałam jako konferansjer.
Pierwsi klienci spowodowali, że postanowiliśmy zająć się w firmie doradztwem wizerunkowym. Promowaliśmy wydarzenia, dbaliśmy o ich wizerunkowy aspekt, m.in. poprzez projektowanie grafik, promocję w mediach społecznościowych oraz tradycyjnych. Dodatkowo klienci mogli skorzystać z moich usług jako konferansjera, a po pewnym czasie jako rzecznika prasowego.
No właśnie, kim są Wasi klienci?
Promujemy i współtworzymy marki osobiste. Są to zazwyczaj ludzie, którzy są specjalistami w danej profesji, np. lekarze, sportowcy, psycholodzy, prawnicy czy też specjaliści z branży beauty. Zachęcamy klientów, do wyznaczenia sobie konkretnych celów i przemyślenia tego, co chcą przekazać swoim odbiorcom. Na tej podstawie tworzymy dla nich strategie i dopasowujemy kanały, które będą dla nich najlepsze. Z doświadczenia wiem, że bycie wszędzie nie zawsze się sprawdza. Dopracowanie treści do wszystkich mediów jest czasochłonne, a gdy nie osiągamy przy tym naszego celu, no cóż, jesteśmy zdemotywowani. Nasza współpraca rozpoczyna się zawsze od dobrej kawy, analizy profilu i potrzeb klienta, a dopiero potem zaczynamy planować działania lub przygotowujemy listę zaleceń, jeśli ktoś chce sam zajmować się swoją promocją.
Wspieramy także firmy w organizacji wydarzeń, promocji ich, a także w budowaniu wewnętrznej komunikacji z pracownikami. Wspieramy działy HR lub działy marketingu w zaplanowaniu odpowiedniego przekazu, organizujemy szkolenia z komunikacji, wystąpień publicznych i projektowania grafik. W ostatnim czasie pomagamy również organizować integracyjne warsztaty kreatywne dla pracowników. Mamy przy tym wiele ciekawych wyzwań. Pod koniec zeszłego roku do naszego biura zawitało 600 piernikowych domków, które miały zostać złożone przez pracowników pewnej firmy. Zapach był obłędny.
Poza wpieraniem wielkich firm Pani agencja działa także na obszarze mniej komercyjnym.
Kolejny duży obszar naszych działań dedykowany jest organizacjom pozarządowym. Prowadzimy dla nich projekty wizerunkowe, profile w mediach społecznościowych, organizujemy szkolenia dla różnych grup z obszaru promocji i komunikacji. Ponadto przygotowujemy reportaże filmowe, no i oczywiście zajmujemy się rzecznictwem prasowym. Naszym pierwszym dużym projektem była konferencja pn. „Pływaj z Autyzmem”. Było to pierwsze takie wydarzenie w Europie z udziałem specjalistów ze Stanów Zjednoczonych. Do Szczecina przyjechali wówczas właściciele szkół pływania z całej Europy. Pomagamy również organizować lokalne inicjatywy jak wernisaże, premiery filmowe, koncerty czy jubileusze.
Jakie trzeba mieć predyspozycje, cechy, żeby zajmować się tym, co Pani?
Bycie konferansjerem i specjalistą z zakresu komunikacji to część mojej osobowości. Zawsze uwielbiałam ludzi, lubiłam z nimi pracować. Jestem po filologii angielskiej — moje studia przygotowały mnie do bycia lektorem języka angielskiego i do bycia tłumaczem. PR-owcem się chyba urodziłam, a dobry zmysł uzupełniłam wiedzą zdobytą podczas zagranicznych szkoleń z fantastycznymi menadżerami. Niezmiennie jednak, gdy kochamy to, co robimy, robimy to z pasją i zaangażowaniem. Tak jest u nas w AM Brand.
Dziękuję za rozmowę.












