Przez wiele branżowych magazynów, Polska jest wymieniana jako Toskania Europy Środkowej. Z roku na rok przybywa u nas winnic, a prognozy mówią, że będzie ich coraz więcej. Zachodniopomorskie nie zostaje w tyle, nasze winnice są coraz lepsze i jest ich coraz więcej. Zdobywają liczne nagrody i wyróżnienia. Coraz większą popularnością cieszy się również regionalna enoturystyka. W poznaniu lokalnych win już niedługo pomoże Weekend Otwartych Winnic Pomorza Zachodniego.
Winorośl na Pomorzu Zachodnim była uprawiana od XIII wieku, kiedy pojawili się na tym terenie przedstawiciele zakonów cysterskich. Pierwsze winnice założone zostały w 1243 roku w Golęcinie, dziś jednej z północnych dzielnic Szczecina. Sprzyjały temu bardzo dobre warunki klimatyczne tego terenu – odpowiednie nasłonecznienie oraz sąsiedztwo rozlewiska Odry i Jeziora Dąbie. Założone na tym terenie winnice były użytkowane aż do XIX wieku. Tradycje winiarskie Pomorzu Zachodnim przetrwały do II wojny światowej. Potem, w PRL, całkowicie zaprzestano upraw winorośli. Wznowiono je dopiero na początku XXI wieku, kiedy nastąpiła moda i boom na tego rodzaju działalność.
Ile i gdzie?
Na Pomorzu Zachodnim funkcjonuje prawie 30 winnic. Najchętniej taka działalność prowadzona jest w południowo – zachodniej części regionu. Tam znajduje się największe skupisko w regionie.
– W Stowarzyszeniu Winnice Pomorza Zachodniego zrzeszonych jest 26 winnic. Ale to nie wszystkie, które działają w naszym regionie, bo nie wszystkie są zarejestrowane. Spośród nich 17 produkuje wino. Pozostałe czekają już na wino lub dopiero zrobiły nasadzenia i czekają na owoce, które umożliwią produkcję wina – to okres około trzech lat – mówi Damian Orlik, przewodniczący Stowarzyszenia Winnice Pomorza Zachodniego.
– Pod względem wielkości areału zachodniopomorskie winnice znajdują się w ścisłej czołówce w kraju. Zajmują piąte miejsce. W tym roku w Zachodniopomorskiem mogą się pojawić kolejne winnice. Zgłaszają się do nas zainteresowani taką działalnością. Ale to zjawisko, które rejestrujemy w całym kraju. Aktualnie w Polsce jest zarejestrowanych prawie 700 winnic. W ubiegłym roku było ich 503. Widać więc wyraźnie jak ten trend rośnie i jakim zainteresowaniem cieszy się prowadzenie takiej działalności – dodaje Marta Sidorkiewicz, sekretarz Stowarzyszenia Winnice Pomorza Zachodniego.
W regionie działa także jeszcze kilka małych winnic, które nie wychodzą ze swoją działalnością na zewnątrz i produkują wino tylko na swoje potrzeby, czyli ich trunki można poznać wyłącznie na miejscu. Winnice działają także w stolicy Pomorza Zachodniego
– W samym Szczecinie znajduje się niewiele winnic — wyjątek stanowią m.in. parcela Winnicy Emila oraz Winnica Julo. Można tu również wspomnieć o Winnicy Pałacu Rajkowo, położonej w Smolęcinie, do której można wygodnie dojechać autobusem szczecińskiej komunikacji miejskiej. Natomiast w okolicach Szczecina, szczególnie na południe, w promieniu około 50 km, zlokalizowane jest znaczące skupisko winnic. Region ten można uznać za prawdziwe zagłębie winiarskie Pomorza Zachodniego – zapewnia Damian Orlik.
Julo jest jedną z najmłodszych winnic w regionie oraz pierwszą oficjalnie zarejestrowaną we współczesnym Szczecinie – na Gocławiu. Jej właściciele na powierzchni 1000 metrów kwadratowych posadzili 600 winorośli, W ubiegłym roku zebrali pierwsze winogrona i zrobili niewielką – testową ilość wina. Jesienią 2024 roku uzyskali także od miasta zgodę na wydzierżawienie dodatkowych działek przy ulicy Górskiej, na zboczach jednego z nadodrzańskich wzgórz. Natomiast najmłodszą winnicą działającą w regionie jest działająca od maja 2024 roku w Ziemomyślu B. – koło Dolic winnica „Dębowe Szepty”. Jej właścicielkami są siostry Ola i Magda Bigos. Nazwa winnicy pochodzi od dębów, które rosną m.in. w całej miejscowości. Drzewo to znajduje się także w logo winnicy oraz w nazwach wytwarzanych win.
Do niedawna Pomorze Zachodnie szczyciło się tym, że właśnie tutaj zlokalizowana jest największa winnica w Polsce, czyli Winnica Turnau oraz najdalej wysunięta na północ Winnica Darłowo.
– To już się, niestety, zmieniło. Pod względem areału Winnica Turnau już utraciła palmę pierwszeństwa, choć nadal zajmuje miejsce na podium. Ale za to jest największą w Polsce pod względem produkcji. Również Winnica Darłowo nie jest już najbardziej wysuniętą winnicą na północy kraju. Niestety, wyprzedziły ją inne z północnych województw kraju – mówi Marta Sidorkiewicz.
Jakie wina?
– Winnice zachodniopomorskie słyną z upraw przede wszystkim winogron określanych skrótem PIWI (od niemieckiego słowa Pilzwiderstandsfähig – „odporne na choroby grzybicze”), które powstały w wyniku świadomej ingerencji człowieka po to, by były odporne na niskie temperatury i różne choroby – wyjaśnia Damian Orlik.
W winnicach Pomorza Zachodniego dominują wina białe i różowe, produkowane głównie z odmian takich jak solaris, johanniter, souvignier gris, seyval blanc oraz muscaris, ale także riesling. Wśród win czerwonych popularne są szczepy rondo, regent i cabernet cortis oraz pinot noir. Poza winami spokojnymi lokalni winiarze z powodzeniem produkują również wysokiej jakości wina musujące, wytwarzane metodą tradycyjną, zwaną szampańską. Ciekawostką jest również fakt, że dwie z regionalnych winnic specjalizują się w produkcji unikatowego wina lodowego, pozyskiwanego z naturalnie zamarzniętych winogron. Warto przypomnieć także, że wino Johanniter z Winnicy Kojder było chwalone m.in. przez sommeliera Elżbiety II – królowej Anglii. Pisał o nim również „Financial Times”.
Region promuje
Klimat (nie tylko jeśli chodzi o warunki atmosferyczne) panujący w województwie zachodniopomorskim sprzyja produkcji wina. Wyroby regionalnych winnic promowane są m.in. podczas wielu imprez organizowanych w stolicy Pomorza Zachodniego i województwie. Jedna z nich – Festiwal Wina odbyła się na Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie w dniach 23 – 25 maja tego roku. To była już piąta edycja tego wydarzenia. Swoje wyroby zaprezentowało 17 winnic zrzeszonych w Stowarzyszeniu Winnice Pomorza Zachodniego: Bard, Bekasiak, Kojder, de Lewin, Dębowe Szepty, Grabowski (Binowo), Invictus, Jassa, Korzeń, Molias, Pałacu Rajkowo, Sydonia, Szubert (Darłowo), Tecławska Góra, Turnau, Zodiak i Skarb Templariuszy. Natomiast w dniach 15 – 17 sierpnia odbędzie się trzecie edycja Weekendu Otwartych Winnic Pomorza Zachodniego. Prawdopodobnie weźmie w nim udział więcej winnic niż w ubiegłym roku, a wtedy było ich 15. W trakcie wydarzenia będzie można m.in. odwiedzić ich siedziby, spotkać się z właścicielami, zobaczyć, gdzie dokładnie powstaje wino i posłuchać, jak jest ono tworzone. Oczywiście nie zabraknie także degustacji.













