Fantazja kontra krytyka
O realizacjach Ballera, których część zaprojektował wspólnie z żoną Inken Baller, mówiono, że jeśli coś jest krzywe, to znaczy, że ma charakter. Wyobraźmy sobie dom, który wygląda tak, jakby trochę się przechylił z ciekawości. Balkony nie są równe, dachy nie są przewidywalne, a ściany zdają się żyć własnym życiem. Baller tworzył przestrzenie, które łamały monotonię miasta – pełne światła, powietrza i zieleni.
Doceniany w Berlinie, przez swoich przeciwników krytykowany był właśnie za tę radość. Zarzucano mu tworzenie prowincjonalnego i idyllicznego wizerunku, nieodpowiedniego dla tego typu obiektów. Zbyt sielankowo, zbyt „niepoważnie”. Baller niespecjalnie się tym przejmował, bliższy był mu zdecydowanie Gaudi niż Bauhaus. Budował krzywe domy, ponieważ uważał je za interesujące. Tworzył je, bo inne domy wydawały mu się nudne, a te były wyrazem jego fantazji.
Narodziny stylu: światło, natura i przestrzeń
Hinrich Baller urodził się w Stargardzie w 1936 roku (zm. w 2025 r. w Berlinie). Dorastał w domu pełnym muzyki – jego matka była pianistką, a on sam przez lata spędzone w berlińskiej szkole muzycznej nauczył się dyscypliny, która potem zaowocowała w jego pracy architektonicznej.
Wkrótce przeniósł się na Politechnikę Berlińską, gdzie zdobył dyplom i zaczął szukać możliwości, by wyrazić swoją kreatywność w przestrzeni.
Pierwszą okazję dał mu szwajcarski mecenas, który podarował mu działkę na płaskowyżu w regionie Zürcher Oberland. W 1966 roku Baller zbudował tam swój pierwszy dom – według własnego projektu. Tam też narodził się jego styl architektoniczny: pełen natury, światła i przestrzeni, który pozwala „oddychać” budynkom tak samo jak ludziom, którzy w nich mieszkają.
Architektura wolna od nudy
Od samego początku architektura Ballera nie podążała za żadnym współczesnym nurtem. W Berlinie, mieście o zwartej i surowej zabudowie, jego projekty wprowadzały świeży powiew – światło, powietrze, zieleń i naturalną harmonię. Baller łączył w swojej pracy elementy secesji i architektury organicznej z nowoczesnymi materiałami: betonem, stalą, szkłem. Tworzył domy, które w niczym nie przypominały nudnej powtarzalności „kamiennego Berlina”.
Uważa się, że jego budynki mieszczą się też w koncepcji „Biotope City”. To urbanistyczna wizja miasta intensywnie zintegrowanego z naturą, mająca na celu walkę ze zmianami klimatu i poprawę jakości życia. Zakłada ona maksymalne zazielenienie budynków (dachy, fasady) oraz tworzenie otwartych, biologicznie czynnych, przyjaznych człowiekowi przestrzeni. Baller chętnie współpracował z architektami krajobrazu, czego efektem jest imponująca aranżacja krajobrazu i ogrodów.
Radosne inspiracje
W dorobku Ballera znajduje się około 100 projektów. Choć budował także za granicą, swoje najważniejsze realizacje stworzył w mieście, w którym mieszkał. Zapytany w wywiadzie przez najemcę jednego z jego budynków przy Schlossstrasse w dzielnicy Charlottenburg, jak się czuje, przechodząc obok własnych realizacji, Baller odpowiedział przewrotnie: „Mieszane uczucia”.
Jednym z ciekawszych budynków Ballera jest szkoła podstawowa i gimnazjum Spreewald, ukończone w 1998 roku. Na dachu tego budynku znajduje się przedszkole. W tym projekcie szczególnie widać kolorowy i „radosny”, z poszanowaniem natury, styl architekta. Dziś jego prace można dostrzec w całym Berlinie, m.in. w Mitte czy Schönebergu. Inspirują i zachwycają. Hinrich Baller nie tylko kształtował architekturę, ale także codzienną estetykę miasta, ucząc, że w przestrzeni miejskiej można oddychać, cieszyć się światłem i dostrzegać w niej radość.











