Król motocykli, ikona motoryzacji i przedmiot pożądania wielu osób. Harley-Davidson to najdłużej działająca marka motocyklowa na świecie, która skończyła 121 lat. Kiedy robiono międzynarodowe badania co do rozpoznawalności logotypów i nazw, Harley-Davidson uplasował się na drugim miejscu, tuż za Coca-Colą. O fenomenie Harleya można mówić godzinami.
– Zakup tego motocyklu to początek drogi, bo w sumie kupujemy jego bazę, a to jak on będzie później wyglądał, zależy wyłącznie od naszej wizji i salonu, który pomoże nam ją zrealizować – mówi Piotr Woźniakowski ze szczecińskiego salonu Harley-Davidson. – W naszym salonie oprócz motocykli znajdziemy mnóstwo gadżetów, ubrań i akcesoriów. Sprzedaliśmy raz klientowi lodówkę z logiem Harleya, a także dywan. Kupując Harleya, kupujemy cały związany z nim świat motocyklistów.
Nie bez powodu Harley zrobił karierę w filmie. – „Easy Rider”, serial „Sons Of Anarchy” to filmy, w których Harley gra obok aktorów – wymienia Piotr Woźniakowski. – Pojawił się także w „Terminatorze” i, co ciekawe, często mamy klientów, którzy pytają o ten właśnie model Harleya, ten, którym jeździł Arnold Schwarzenegger.
Harleye, które stanęły przed naszym obiektywem, to dwa różne modele. – Pan America to typowo turystyczny motocykl, mało „harleyowy”. To model, który powstał z potrzeby rynku, taki SUV wśród motocykli – wyjaśnia. – Cała reszta to cruisery, czyli motocykle, które dają przyjemność. Są idealne do jazdy po mieście, do krótkich wycieczek.
Pan Amercia to bardzo uniwersalny, a do tego mocny motocykl – posiada ponad 150 KM. Z drugiej strony przy wadze ok. 250 kg jest to lekki i bardzo zwinny motocykl. – Posiada kapitalne zawieszenie – podkreśla Piotr Woźniakowski. – Jest półaktywne. Możemy je elektronicznie ustawić, dzięki czemu nie czujemy, że jedziemy po nierównej nawierzchni. Ponadto ma pięć dostępnych trybów jazdy — Sport, Road, Rain, Off-Road lub Off-Road Plus. Jak wszystkie motocykle z kategorii ADV, jest on wysoki, ale ma on specjalną funkcję, dzięki której po zatrzymaniu się motocykl obniża się o ok. 5 centymetrów.
A czym się charakteryzuje drugi z naszych modeli? – Street Bob jest po to, żeby robić terror na mieście – dodaje z uśmiechem Piotr Woźniakowski. – Jego lekka i sztywna konstrukcja zapewnia mu niesamowitą zwinność i łatwość prowadzenia. Do tego ma typowo „harleyowy” wygląd. Jest chopperem czy inaczej mówiąc – cruiserem. Jest mroczny, surowy. Silnik o pojemności prawie dwóch litrów zapewnia idealną elastyczność i Harleyowy gang silnika. To idealny motocykl do miasta, na krótsze trasy i podróże z pasażerem…








