Inwestuj na rynkach zagranicznych
Rynki wschodzące, jak i te dojrzałe. Potężna gama instrumentów finansowych dająca większe możliwości dywersyfikacji portfela inwestycyjnego. Możliwość osiągnięcia ponadprzeciętnych zysków, ale też ryzyko może być znacznie większe. Inwestowanie na rynkach zagranicznych daje wiele możliwości, pozwala omijać okresy bessy w poszczególnych branżach, krajach, czy regionach i skupiać się na poszukiwaniu najlepszych miejsc do inwestycji. O tym opowiada Marek Rybiec, założyciel i prezes iWealth Management.
Marek Rybiec – prezes iWealth
Czy inwestowanie na rynkach zagranicznych jest przeznaczone tylko dla wytrawnych, doświadczonych inwestorów?
Niekoniecznie! Jeżeli ktoś chciałby inwestować samodzielnie, kupując i sprzedając poszczególne instrumenty to oczywiście wiedza i doświadczenie są tu bardzo ważne. Jest jednak opcja inwestowania przez fundusze inwestycyjne, które są dobrym rozwiązaniem zarówno dla tych bardziej, jak i mniej doświadczonych inwestorów. W Polsce są poszczególne TFI (Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych), które wyspecjalizowały się w inwestycjach zagranicznych. Są to doświadczone zespoły z bardzo dobrą historią wyników generowanych przez zarządzane przez nich fundusze.
Jak zacząć swoją przygodę z zagranicznymi rynkami finansowymi? O czym trzeba koniecznie pamiętać, co trzeba wiedzieć, aby inwestować na zagranicznych rynkach finansowych? Podatki, ryzyko walutowe, opłaty i prowizje?
No i tutaj właśnie wychodzi różnica między funduszami a indywidualnymi inwestycjami. Fundusze są łatwiejsze i z założenia zostały stworzone, aby dać szansę funkcjonowania na rynku kapitałowym nawet mniej doświadczonym inwestorom. Jeżeli wybierzemy fundusze otwarte zarządzane przez polskie TFI to podatki będą rozliczane automatycznie i nie musimy o tym pamiętać. Jeżeli zainwestujemy w fundusz zarządzany poza granicami Polski lub bezpośrednio w instrumenty zagraniczne (akcje, obligacje, ETF) to podatki musimy rozliczyć samodzielnie po zakończonym roku, w ramach składania deklaracji PIT. Przy inwestycjach w fundusze możemy wybrać czy chcemy, aby nasze ryzyko walutowe zostało zabezpieczone czy nie. Przy bezpośrednim inwestowaniu jesteśmy narażeni na ryzyko walutowe, co z pewnością zwiększa ryzyko samej inwestycji (chociaż może być również źródłem dodatkowego zysku).
Rynki zagraniczne przyciągają inwestorów głównie dlatego, że często dają szansę na wyższy zysk niż aktywa polskie. Czy ryzyko też jest dużo większe?
To wszystko zależy. W ostatnich latach rzeczywiście rynki akcyjne zagraniczne, szczególnie w Stanach Zjednoczonych pozwalały wypracować wyższe zyski niż w Polsce, ale są okresy, kiedy działa to w drugą stronę. Z pewnością warto i wg mnie należy inwestować zagranicą, chociażby z powodu dużo większej płynności na rynkach zagranicznych. Polska jest też za małym rynkiem, aby inwestować wyłącznie tutaj. Pamiętajmy jednak o tym, że to jest rynek, który znamy i na którym jako inwestorzy czujemy się pewniej, więc też nie należy go ignorować.
Giełdy na całym świecie stoją otworem. Które z nich są warte uwagi i dlaczego? Gdzie szukać najlepszych zysków, szczególnie w czasie pandemii?
Najważniejszy i najciekawszy jest rynek amerykański. Chociaż okresowo oczywiście rynek europejski czy też poszczególne rynki emerging markets (kraje wschodzące) mogą być bardzo dobrym miejscem do inwestowania. Stany dają ekspozycję na wiele branż, ale przede wszystkim na tę, która bardzo korzysta na pandemii, czyli na spółki technologiczne (gaming, internet, chmury, etc). I jak już wspomniałem rynek amerykański oferuje bardzo wysoką płynność, co w okresie nerwowości spowodowanej koronawirusem jest bardzo istotne.
Nabycie akcji Apple, Coca Coli, czy Toyoty jest kuszące, ale z punktu widzenia inwestora atrakcyjne są również rynki wschodzące. Czym różni się inwestowanie na dojrzałych giełdach w USA, Wielkiej Brytanii, Japonii, od giełd afrykańskich, czy wschodnioeuropejskich?
Wspomniane giełdy co do zasady są miejscem bardziej ryzykownych inwestycji z powodu często wyższego ryzyka walutowego, mniejszej płynności, niestabilności politycznej czy najzwyczajniej naszej gorszej znajomości tych rynków. Dlatego warto o tym pamiętać i tak konstruować swój portfel, aby te ryzyka uwzględniał. Bo ryzyka mają to do siebie, że się materializują, chociaż w momencie inwestycji często wydają się nierealne. Warto współpracować w zakresie budowy portfela inwestycyjnego z osobami doświadczonymi i etycznymi, dlatego zapraszam do iWealth i na iWealth.pl!




