Sztuczna inteligencja: szansa czy zagrożenie?

Sztuczna inteligencja to hasło odmieniane dzisiaj przez wszystkie przypadki i jeden z najgorętszych tematów na styku technologii i biznesu. Coraz więcej firm zdaje sobie sprawę, że skuteczne wdrożenie algorytmów AI pozwala na budowę przewagi konkurencyjnej na wielu płaszczyznach – od sprzedaży, poprzez marketing, obsługę klienta, zakupy po zarządzanie ryzykiem. Wraz z rozwojem tej technologii, coraz więcej jest też obaw o przyszłość globalnego rynku pracy.

Istotą sztucznej inteligencji jest zdolność maszyny do interpretowania pozyskiwanych danych i uczenia się na ich podstawie. Dzięki temu może ona w jeszcze lepszy sposób wykrywać zależności, wyciągać wnioski dotyczące dalszych działań i rozwiązywać realne problemy w bardzo krótkim czasie.

Sztuczna inteligencja coraz popularniejsza

Z najnowszego badania KPMG pt. „Monitor Transformacji Cyfrowej Biznesu” wynika, że dynamicznie rośnie znaczenie i popularność sztucznej inteligencji (AI) w firmach w Polsce. Z technologii AI korzysta 15% organizacji, a 13% planuje je wdrożyć do końca 2023 roku. Pozostajemy jednak w tyle za globalnym rynkiem, na którym blisko 4 na 10 firm korzysta z tego typu rozwiązań. W Polsce sztuczna inteligencja wykorzystywana jest najczęściej w marketingu, produkcji i planowaniu łańcucha dostaw. Zaledwie 23% firm wykorzystuje AI przy zarządzaniu ceną i promocjami, co jest zastanawiające, ponieważ zwrot z inwestycji w AI w tym obszarze jest największy i najszybszy. Badanie dowodzi też, że aż 6 na 10 firm, które wykorzystują AI w swojej działalności, nie monitoruje efektywności jej wdrożenia.

Tymczasem data science oraz sztuczna inteligencja (ang. Artificial Intelligence) otwierają wachlarz niespotykanych wcześniej możliwości wykorzystania danych w organizacji. Rozwiązania te polegają na wykorzystaniu danych i technologii do usprawniania procesów, optymalizacji kosztów, lepszego zrozumienia klienta, przewidywania zmian oraz odpowiadania na pytanie „co zrobić, aby zmaksymalizować swój cel?”.

Przewaga konkurencyjna dzięki AI

Skuteczne wdrożenie algorytmów AI pozwala na budowę przewagi konkurencyjnej na wielu płaszczyznach od sprzedaży, poprzez marketing, obsługę klienta, zakupy czy zarządzanie ryzykiem. Inwestycja w sztuczną inteligencję przynosi korzyści zarówno finansowe, jak i ekologiczne. AI pomaga w zwiększeniu wydajności pracy i poprawie jakości produktów lub usług, osiągnięciu lepszych wyników finansowych oraz wzmacnianiu konkurencyjności. Jednocześnie, sztuczna inteligencja pomaga przedsiębiorstwom w osiągnięciu celów zrównoważonego rozwoju, poprzez redukcję zużycia energii i materiałów, zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych oraz poprawę efektywności wykorzystania zasobów naturalnych.

– Obecnie wiodącymi obszarami biznesowymi w adopcji AI są marketing i produkcja. Niemniej jednak, w najbliższych latach możemy się spodziewać znacznego przyspieszenia adopcji w obszarze obsługi klienta oraz pracownika. Wiąże się to z ogromną popularyzacją wielozadaniowych modeli językowych (np. ChatGPT). Ich wszechstronność oraz łatwość użytkowania otwierają nowe możliwości, które do niedawna wiązały się z dużymi wyzwaniami po stronie jakości i trudności wdrożenia – mówi Łukasz Dylewski, Dyrektor, Data Science & AI Leader w KPMG w Polsce.

Każdego roku coraz więcej firm zdaje sobie sprawę z korzyści i przewagi konkurencyjnej, jakie rozwiązania AI mogą przynieść w swojej działalności.

Różne branże, różne wyzwania

Niektóre sektory, takie jak opieka zdrowotna i bankowość, dysponują szczególnie dużymi i wrażliwymi zbiorami danych. W branży medycznej dane te należą do tych najbardziej złożonych. Głównym celem sztucznej inteligencji w opiece zdrowotnej jest zatem wykorzystanie tych danych do jeszcze bardziej precyzyjnej diagnostyki i jak najbardziej skutecznych metod leczenia. Z kolei w sektorze bankowym funkcje takie jak boty AI, doradcy ds. płatności cyfrowych i biometryczne mechanizmy wykrywania oszustw przyczyniają się do poprawy wydajności i obsługi klienta, a także do poprawy bezpieczeństwa.

Coraz więcej firm wykorzystuje również sztuczną inteligencję w swoich procesach produkcyjnych, począwszy od ich optymalizacji, przez monitoring, analizę po prognozowanie. Sztuczna inteligencja może pomóc w identyfikacji najbardziej efektywnych sposobów produkcji, co umożliwi na zwiększenie wydajności i minimalizację kosztów. Przy jej użyciu można analizować dane historyczne i wykorzystać je do prognozowania wyników przyszłych procesów produkcyjnych. Technologia ta pomaga również w zarządzaniu parkiem maszynowym – analizuje stan techniczny urządzeń, monitoruje ich wydajność w czasie rzeczywistym i wykrywa anomalie lub odchylenia od normalnych warunków pracy. Dzięki temu pracownicy działu utrzymania ruchu mogą identyfikować potencjalne problemy, zanim doprowadzą one do awarii sprzętu lub zakłóceń w produkcji.

Sztuczna inteligencja mocno wkracza też w branżę logistyczną – optymalizuje transport, pomaga w zaplanowaniu dostaw, monitoruje stany magazynowe, wspiera codzienne działania w magazynach oraz odciąża ludzi w trudnych i niebezpiecznych pracach. Jednym z najbardziej spektakularnych przykładów zastosowania AI w logistyce, było praktycznie wyeliminowanie przez UPS skrętów w lewo przez pojazdy dostawcze.

Po analizie tras i wyników spalania paliwa uznano, że auta przy skręcie w lewo stoją na włączonym silniku, czekając na pierwszeństwo. Dziś „dostawczaki” z logo UPS w 90% przypadków skręcają wyłącznie w prawo lub jadą prosto – pozwoliło to firmie zaoszczędzić 37 milionów litrów paliwa rocznie.

Czy sztuczna inteligencja zabierze mi pracę?

– Newątpliwie, sztuczna inteligencja to przełom, a jej wdrożenie może dać firmie wiele korzyści i przede wszystkim przewagę konkurencyjną. Aktualnie, w naszym portfolio znajduje się ponad 100 różnych zastosowań AI w biznesie. Dzięki nim firmy mogą wygenerować znaczne oszczędności, usprawnić procesy planowania, zwiększyć przychód oraz rentowność, zwiększyć efektywność zarządzania strategicznego – mówi Łukasz Dylewski.

Technologie oparte na sztucznej inteligencji to szansa, ale z drugiej strony obawa. Wielu pracowników różnych branż martwi się, czy nie zostaną zastąpieni przez technologię. Z raportu banku inwestycyjnego Goldman Sachs wynika, że sztuczna inteligencja mogłaby zastąpić nawet 300 milionów pełnoetatowych pracowników. Jej wykorzystanie może jednak też zapewnić nowe miejsca pracy i wzrost wydajności wielu firm. Ostatecznie, w skali świata ta wydajność może wzrosnąć nawet o 7% – przekonują autorzy raportu Goldman Sachs. Zwracają jednocześnie uwagę na to, że wpływ sztucznej inteligencji będzie inny w różnych sektorach – 46% zadań w zawodach administracyjnych i 44% w zawodach prawniczych można zautomatyzować, ale tylko 6% w budownictwie i 4% w konserwacji.

Według badań cytowanych w raporcie, 60% pracowników wykonuje obecnie zawody, które nie istniały w 1940 roku. W teorii nie powinniśmy się więc bać zmian na rynku pracy. Technologia wypierała pracowników szybciej niż tworzyła miejsca pracy już od lat 80.

XX wieku. Na podstawie doświadczeń z przeszłości i czasów, gdy nowością był telefon, komputer czy internet, naukowcy doszli do wniosku, że sztuczna inteligencja możliwe, że wpłynie na zmniejszenie zatrudnienia, ale na krótki okres.

 

Piotr Romanowicz

CEO RENT-nieruchomości ROMANOWICZ, ekspert Komitetu ds. Nieruchomości Krajowej Izby Gospodarczej

Dla mnie ChatGPT i AI to rewolucja na skalę rewolucji związanej z pojawieniem się internetu czy telefonii komórkowej. Dzięki nim będziemy mogli zwiększyć zasób naszego bezcennego czasu. W mojej branży nieruchomości już istnieją narzędzia oparte o AI, a będzie ich jeszcze więcej. Dzięki ich pomocy maklerzy będą mogli jeszcze więcej czasu spędzać na bezpośrednich rozmowach z klientami oraz na prezentacjach nieruchomości.

W biznesie AI odciąży nas zarówno w produkcji przy automatyzacji procesów, jak i usługach przy analizie danych oraz w kontakcie z klientami. Już teraz AI wykorzystywana jest w medycynie do wczesnego i lepszego wykrywania chorób. W nauce to szansa na lepsze i szybsze przetwarzanie danych. Branża IT i telekomunikacyjna z udziałem AI to już codzienność. Przyszłość transportu to pojazdy autonomiczne. Wielkim wyzwaniem będzie przedefiniowanie systemu szkolnictwa i kształcenia, aby widzieć w AI wsparcie, a nie zagrożenie.

Z analizy 673 mln miejsc pracy uwzględnionych w badaniu Future of Jobs Survey dla Światowego Forum Ekonomicznego wynika, że w ciągu najbliższych 5 lat spodziewany jest wzrost zatrudnienia o 69 mln miejsc pracy, ale również spadek o 83 mln. Oznacza to, że nastąpi spadek o 14 mln miejsc pracy, co stanowi około 2% obecnego zatrudnienia. Niektóre zawody znikną, a inne będą się rozwijać. To wyzwanie dla pracowników, ponieważ kluczowa będzie umiejętność dostosowania się do zmieniającego się rynku i zdobywanie nowych kompetencji.

Uważam, że ChatGPT czy inne technologie AI stanowią większą szansę niż zagrożenie. Niezwykle ważne jest tworzenie odpowiednich regulacji prawnych, etycznych oraz technologicznych, które pomogą nam w wykorzystaniu tych narzędzi w sposób odpowiedzialny i bezpieczny. Wtedy mogą przynieść dla nas wszystkich ogromne korzyści.

Ilona Miziewicz-Groszczyk

#AgileTechGirl, Sales & Marekting Director firmy Hisert, organizatorka konferencji technologicznej Smart Warehouse

Ludzkość przechodzi do nowej epoki, w której współpraca człowieka z AI staje się faktem. Szukajmy sposobów na udane nowe życie ze sztuczną inteligencją, a nie powodów, dla których ma nam się nie udać. Ale sztuczna inteligencja, jak każde narzędzie, użyte w niewłaściwy sposób może spowodować szkody zamiast pożytku. To my ludzie korzystający z AI uczymy ją zasad i decyzji do czego ją użyjemy. Może więc być zarówno wielką szansą, jak i zagrożeniem. Umie kłamać i wymyślać, aby przypodobać się użytkownikowi - zupełnie jak nasze ego - w tym przypomina człowieka. Jeśli chcemy, aby pomagała, a nie przeszkadzała wprowadzając w błąd - musimy wiedzieć, jak z niej korzystać.

Ostatnie 8 lat zajmowałam się logistyką, a dokładnie automatyzacją fabryk i magazynów. To mikroświat w którym już dziś współpracują z człowiekiem autonomiczne roboty wyposażone w systemy uczenia maszynowego (ML) - głównej siły napędowej AI. Wspierają pracowników zarówno w fizycznych pracach - kompletacja, sortowanie, inspekcja jakości - ale także umysłowych, tj. zarządzanie całym łańcuchem dostaw.

Obecnie rozwijam firmę produkcyjno-handlową Hisert, która posiada własne Centrum Dystrybucyjne w Szczecinie skąd wysyłamy towary do klientów e-commerce w całej Europie. Na co dzień korzystamy ze sztucznej inteligencji wspierając wiele procesów, m.in. przepływu towarów i ich składowania, tworzenie oferty sprzedażowej na Marketplace oraz szybkie dostarczanie towaru do klienta, bo w logistyce e-commerce liczy się każda sekunda. Jako #AgileTechGirl jestem ambasadorką zwinnych technologii, dlatego uważam, że firmy które jeszcze nie korzystają w swoich procesach z usprawnień jakie daje AI, w konsekwencji nie będą konkurencyjne i stracą klientów.

Jeszcze niedawno, jako ekspertce od robotyzacji zadawano mi pytanie, czy roboty zastąpią człowieka. Odpowiedź brzmi - nie. Podobnie jest ze sztuczną inteligencją, tylko ta wspiera nas w procesach intelektualnych, a nie fizycznych, jak to robią maszyny przemysłowe. Dziś nikogo nie dziwi autonomiczny robot sprzątający mieszkanie, koszący trawnik czy mobilny kurier - robot dowożący paczkę pod drzwi. To urządzenia, które wyposażone w AI mogą robić to jeszcze lepiej poszerzając swój zakres działania. Połączenie robota i sztucznej inteligencji w jeden byt, jest kolejnym etapem rozwoju technologicznego.

Gdzie jest granica autonomii AI? Co chcemy, aby pozostało domeną człowieka? Czy Sztuczna Inteligencja jest szansą czy zagrożeniem? Intencja - to klucz do odpowiedzi na to pytanie. Z pewnością nie można wstrzymywać prac nad rozwojem tylko ukierunkować go na właściwe tory, stworzyć kodeks moralny użytkowania. Podobnie jak Oppenheimer - twórca bomby atomowej kiedyś, tak twórcy AI już dziś mają dylemat czy dobrze się stało, że daliśmy ludzkości coś, co może stać się jej zagładą. Dziś wszyscy musimy być odpowiedzialni. W tym całym dylemacie z AI, kontrowersjach jakie budzi, tak naprawdę chodzi o to, by jej rozwój nieco zwolnił. Dał szansę na określenie ram i kierunku postępu technologicznego, a także granic, których przekraczać nie wolno.

Z wielkim szacunkiem podchodzę do wybitnego człowieka, geniusza i futurologa, autora min. „Summa Technologiae” na temat przyszłości gatunku ludzkiego, naszego rodaka Stanisława Lema. Lem z obawą patrzył w przyszłość, jego zdaniem postęp w technice i medycynie wiedzie nas ku przepaści. Tej pesymistycznej oceny ludzkości i jej przyszłości nie zmienił do końca życia. „Zło siedzi w naszej naturze. Wszystkie technologiczne wynalazki i innowacje są tylko przedłużeniem naszych przyrodzonych właściwości” - mówił w maju 2001 r.

Z drugiej strony “Jeżeli istnieje sposób, by zrobić coś lepiej... znajdę go” - mawiał Thomas Edison. Zatem, będąc lepszymi ludźmi, szukając nowych rozwiązań i w dobrej intencji wykorzystując technologię, która będzie służyć człowiekowi - możemy stworzyć lepszą sztuczną inteligencję. Może niebawem powstanie nowe 10 przykazań - taki dekalog AI. Wszystko po to, by nasze życie było lepsze.

Czego sobie i Wam, tak po ludzku życzę!

A na koniec pytanie – ciekawostka. Kto wie ile czasu zajęło pozyskanie 1 miliona użytkowników ChatGPT? Dla porównania:

Netflix - czas potrzebny do osiągnięcia 1 mln użytkowników: 3,5 roku.

Spotify - osiągnął bazę miliona użytkowników prawie pięć miesięcy po uruchomieniu.

WhatsApp - przekroczył milion użytkowników w ok. dziesięć miesięcy po uruchomieniu.

Instagram - potrzebował zaledwie dwóch i pół miesiąca, aby osiągnąć milionową liczbę pobrań.

ChatGPT - osiągnął 1 milion użytkowników w 5 dni!

Paweł Fornalski

Founder & Executive Chairman - IAI

(IdoSell & IdoBooking)

Sztuczna inteligencja, czyli wykazywanie się przez systemy komputerowe ludzkimi umiejętnościami jest obecna już od lat. Chat GPT jest kolejnym przykładem zastosowania tego typu algorytmów, tym razem do generowania tekstów i analiz, na bazie miliardów, wyselekcjonowanych i wcześniej wyuczonych tekstów. Jego wyuczenie umożliwiło bardzo naturalną konwersację. To otworzyło wielu osobom oczy... a przede wszystkim dziennikarzom, że istnieje coś takiego jak sztuczna inteligencja. Potrafi ona nie tylko lepiej i szybciej np. rozpoznawać guza nowotworowego na zdjęciu czy wykrywać rozłożone w czasie na tysiące akcji i adresów komputerowych próby włamania do banku.

Sztuczna inteligencja nie jest niczym nowym, podobnie jak próby automatyzacji i wypierania ludzi. Sztuczna inteligencja jest trochę jak robot w fabryce. Możemy ją nauczyć tego, aby działała jak ludzie, jednak szybciej, bez zmęczenia i przerw. Przed nami ciekawe czasy, np. roboty będą zastępowały w niektórych działaniach żołnierzy, nawet w walkach na niebie z użyciem myśliwców.

Sztuczna inteligencja nieprędko sprawi, że nikt nie będzie musiał pracować. Jednakże zmniejszy ilość potrzebnych godzin do wykonania niektórych prac, które obecnie wykonują ludzie. W przeszłości takie wypieranie niektórych prac występowało wielokrotnie. Dzisiaj nie zastanawiamy się, że aby wyszukać określoną informację, trzeba było udać się do archiwum firmy albo biblioteki. Dzisiaj używamy do tego komputera lub częściej smartfona. Podobnie pracę stracili ludzie, którzy dostarczali miliony umów, a zastąpiły ich podpisy cyfrowe i elektroniczne dokumenty. Kolejne technologie od lat zastępują mało kreatywne zadania i wypierają z nich ludzi, aby mogli zajmować się albo poprawą swojego bytu, albo nowymi zajęciami.

Pamiętajmy też, że technologie nie wprost, umożliwiają powstawanie nowych dziedzin życia. Dzisiaj jeżdżąc na rowerze pomyślałem, że w tym czasie mój automatyczny odkurzacz (notabene zachowujący się bardzo inteligentnie) odkurza mój dom. Ktoś mógłby powiedzieć, że zabiera pracę komuś, kto przyszedłby poodkurzać dla mnie za pieniądze. Tylko, że jeżeli byśmy jeszcze bardziej się cofnęli, to ludzie nie odkurzali swoich domów. Były klepiska i usuwało się jedynie większe odpadki, aby nie lęgły się gryzonie. Więc dzięki postępowi, ludzie najpierw mogli mieć czas na poodkurzanie podłogi, a następna technologia kompletnie wyręczyła w tym człowieka.

Nieuniknione jest to, że kolejne technologie będą więc wchodziły i musimy się nauczyć je wykorzystywać do poprawy swojej wydajności, zamiast z nimi walczyć. Skoro sztuczna inteligencja potrafi pisać generyczny tekst na każdy temat, napisanie takiego tekstu zajmuje dzisiaj minutę. Z jednej strony można pomyśleć, że świat wypełni mnóstwo tekstu. Tylko czy naprawdę? Kto to wszystko przeczyta? Chyba tylko inna sztuczna inteligencja, która uprości to do jednego zdania. To co nastąpi na pewno, to krańcowy spadek kosztu wyprodukowania jednej strony maszynopisu. Więc jeżeli ktoś będzie chciał dalej żyć z pisania tekstu, to będzie musiał produkować miliony stron, a i tak pewnego dnia, firmy będą tworzyły teksty same, bo w każdej technologii w pewnym momencie poziom zaawansowania i użyteczności jest taki, że pośrednik staje się zbędny.

Natomiast brak implementacji nowości technologicznych dla automatyzacji pracy powoduje, że praca w danej firmie jest nisko efektywna. Jeżeli ktoś uważa, że wykorzystanie podejścia sprzed 10 lat wystarczy, aby być konkurencyjnym, to może się przeliczyć. Dzisiaj trzeba być gotowym na stałe obniżanie kosztów przez zwiększanie wydajności. A sztuczna inteligencja, która za swoją pracę nie oczekuje nawet „miski ryżu”, może nam pozwolić to zrobić w naszych firmach.

Paweł Fornalski 23 lata temu założył firmę IAI. Pisał pracę doktorską ze sztucznej inteligencji na Politechnice Szczecińskiej na Wydziale Informatyki. Otrzymał wiele prestiżowych wyróżnień, m.in. tytuł „ojca chrzestnego polskiego e-commerce” nadany przez magazyn „E-handel” i nagrodę Ekomers za największy wkład w rozwój polskiego e-commerce.

Małgorzata Wojtysiak

Adwokat, Zbroja Adwokaci Sp.k.

Sztuczna inteligencja to obszar, w którym komputery są programowane w taki sposób, aby naśladowały ludzkie zdolności myślenia i podejmowania decyzji. Chat GPT jest jednym z przykładów zaawansowanych systemów SI. To narzędzie potrafi generować teksty i odpowiedzi na podstawie analizy ogromnych zbiorów danych. Na razie porównałabym go do łatwiejszego w odbiorze „wujka Google”, który potrafi dostarczyć szybkie odpowiedzi na różnorodne pytania.

Obecnie prawo nie reguluje w zasadzie obszaru sztucznej inteligencji. Jednakże, należy zauważyć, że Unia Europejska już pracuje nad wprowadzeniem pierwszych regulacji dotyczących AI. Celem tych działań jest stworzenie ram prawnych, które w równym stopniu uwzględnią potencjał i ryzyko związane z tym dynamicznie rozwijającym się obszarem. Przewiduje się, że przyszłe przepisy w UE będą dzieliły produkty wykorzystujące AI na trzy główne kategorie:

1. Produkty objęte całkowitym zakazem.

2. Produkty szczególnego ryzyka.

3. Produkty ograniczonego ryzyka.

Stopień regulacji będzie dostosowany do poziomu ryzyka związanego z danym systemem AI. Ma to na celu minimalizację potencjalnych negatywnych skutków, jednocześnie zachowując elastyczność dla innowacji. Warto podkreślić, że mimo korzyści, jakie przynoszą narzędzia AI, takie jak ChatGPT, wymagają one nadzoru i kontroli ze strony człowieka. Choć mogą przyspieszyć pewne zadania, ostateczna odpowiedzialność za ich wyniki spoczywa nadal na użytkowniku.

ChatGPT pomaga mi w szybkim napisaniu maila czy prostego pisma, ale to ja muszę sprawdzić poprawność merytoryczną, bo niestety nadal ChatGPT często się myli. Nietrudno jednak sobie wyobrazić, że AI już niedługo pomoże mi wybrać właściwe orzeczenia do sprawy, ratując mnie od żmudnego przeszukiwania baz danych. Z pewnością też już za chwilę jakieś oparte na AI narzędzie wspomoże mnie w pisaniu umów. Nadal jednak to ja będę musiała dokładnie wskazać komputerowi czego oczekuję i dopasować rezultat do obowiązujących regulacji.

Automatyzacja procesów za pomocą AI może przyspieszyć i usprawnić wiele działań, nie sądzę jednak, by szybko zastąpiła człowieka. Z pewnością wraz z jej rozwojem pojawią się nowe zawody i nowe perspektywy rozwoju zawodów już istniejących. Musimy tylko zachować umiar i ostrożność, bo na ten moment dostępne narzędzia przypominają bardziej niedouczonego studenta, który czego nie wie, to wymyśli, niż profesora, któremu możemy zaufać. AI będzie tylko tak mądra, jak jej na to pozwolimy, i zawładnie nami tylko w takim zakresie, który sami oddamy.

PS. Ten tekst pomógł mi napisać ChatGPT

Mateusz Świtała

VP Sales and Marketing, Product Owner - Woonti.com

Rozwój sztucznej inteligencji (SI, AI) jest ogromnym przełomem. Ten przełom już dzieje się na naszych oczach. Jestem przekonany, że czekają nas ogromne wyzwania. Szybko zmieniający się świat przyspiesza do prędkości nam nieznanej. Jaka jest natura osobliwości sztucznej inteligencji, nie są pewni nawet jej twórcy. Nie do końca jest zbadane jak działa, pozostaje wiele niewiadomych. Do tej pory nie powstały narzędzia, które z taką szybkością potrafią przetwarzać tak ogromne ilości danych. Jeśli spojrzymy na SI jako software to warto przyjrzeć się też hardware’owi – komputer kwantowy, nad którym prace idą pełną parą. Zastosowania SI wydają się nieskończone. Nasuwa się pytanie czy to szansa, czy zagrożenie?

Odpowiem, że zależy to od nas samych. Środowisko naukowe jest mocno podzielone, część wręcz wzywa do zatrzymania na jakiś czas prac, aby „świat rzeczywisty” mógł nadążyć nad zmianami, między innymi w celu wprowadzenia odpowiednich ram i regulacji, aby zagrożenia nie wymknęły się spod kontroli. W tym miejscu warto wspomnieć o zastosowaniu SI w technologiach obronnych. Czy maszyna może samodzielnie podjąć decyzję o likwidacji celu - człowieka, który przez algorytm zostanie uznany za wroga? Z drugiej strony zastosowanie SI w medycynie może pomóc w szybszej i dokładniejszej diagnostyce – wykryć chorobę, a co więcej opracować na nią lekarstwo.

Pytając o SI, warto by zapytać najpierw o to, czym jest człowieczeństwo. Dokąd zmierzamy, jaki jest nasz cel. Jako ludzkość mamy wszak jeszcze tyle nierozwiązanych problemów. Może Sztuczna Inteligencja umożliwi nam rozwiązanie wielu z nich. Oby na końcu nie rozwiązała problemu ludzkości jako takiej, jak przewiduje Eliezer Yudkowsky, amerykański badacz sztucznej inteligencji, szczególnie technologicznej osobliwości.

Anna Asanka Jasiak

Managing Director FREJA Transport & Logistics

Zdecydowanie AI to więcej szans niż zagrożeń, szczególnie w branży transportowo- logistycznej, której częścią jest Freja Transport & Logistics. W transporcie wykorzystanie sztucznej inteligencji zmniejsza zagrożenia związane z wystąpieniem zdarzeń losowych oraz zwiększa kontrolę nad przebiegiem transportu. Efektem działania AI już teraz jest poprawa bezpieczeństwa oraz ochrona środowiska. Logistyka coraz bardziej korzysta z robotyzacji i rozwoju aplikacji mobilnych.

Grupa Freja inwestuje w innowacyjne rozwiązania, które oparte na AI automatyzują wiele procesów związanych z codziennymi operacjami logistycznymi w transporcie. W naszej firmie stawiamy na integrację systemów np. TMS oraz telematyką, dzięki temu mamy więcej informacji o naszej flocie, co z kolei poprawia jakość usług świadczonych dla naszych klientów. Definitywnie AI już obecnie wpływa na zwiększenie efektywności pracy i lepsze wyniki finansowe firmy.

Na pewno AI będzie zastępować ludzi, ale nie należy się tym martwić, gdyż od wielu lat mierzymy się z brakiem pracowników szczególnie w branży transportowej i logistycznej. Aktualnie zatrudnione osoby dzięki AI będą mogły pracować jeszcze efektywniej, a AI zastąpi ich w pracochłonnej pracy niezwiązanej bezpośrednio z wytwarzaniem wartości dla firmy.

Paweł Reczulski

Zarządzający aktywami w Niezależnym Domu Maklerskim S.A.

Nowe technologie pojawiają się niemal w każdej dziedzinie naszego życia. Na rynku finansowym podmioty typu Fintech obecne są od wielu lat łącząc ze sobą nowoczesne technologie i finanse, dając klientom możliwość większej cyfryzacji usług finansowych. W ostatnich miesiącach na ustach wszystkich jest ChatGPT. Również w obszarze inwestycji jest to temat modny i bardzo istotny. O ile ChatGPT nie da nam gotowej recepty na to w co warto inwestować, czy które rozwiązanie jest lepsze dla danego inwestora, to ma istotne znaczenie w zakresie „obróbki” baz danych. Świetnie przeanalizuje i oceni zakres danych, ale nie poda nam kierunku, a na koniec i tak powie: skonsultuj z doradcą.

Natomiast sztuczna inteligencja w kontekście okazji inwestycyjnych to jest niewątpliwie paliwo rakietowe dla rynków kapitałowych. Z tym jest podobnie jak z rewolucją związaną z gorączką złota. Nie zarobił ten, kto wydobywał złoto, tylko ten kto produkował łopaty. Sztuczna Inteligencja nie zarabia, tylko zarabiają spółki, które tworzą podzespoły, komponenty, oprogramowania, etc. potrzebne do rozwoju i funkcjonowania sztucznej inteligencji.

Jest jeszcze jedna ważna kwestia, otóż kto dziś nie będzie korzystał z SI, będzie pozostawał w tyle. Będziemy korzystać z programów opartych na SI do analizy baz danych. W naszej branży i tak wszystko jest oparte na emocjach, ponieważ pracujemy z klientem, który inwestuje, a tam gdzie są pieniądze zawsze są emocje. Idealnym sposobem jest wyzbycie się ich i podejmowanie decyzji na podstawie twardych danych, niemniej SI nie stworzy dla nas całej warstwy empirycznej związanej z inwestowaniem, a jedynie pomoże w interpretacji olbrzymiej ilości danych, w czym z pewnością będzie szybsza i „celniejsza” niż człowiek.

Sztuczna inteligencja w postaci Robo-Advice na rynku inwestycyjnym jest jedynie narzędziem do wsparcia w zarządzaniu pozycjami inwestycyjnymi czy tworzenia prostych portfeli i rebalancingowania ich w oparciu o wprowadzone parametry. Warto jednak pamiętać, że to tylko narzędzie i jedynie w rękach właściwych osób będzie skuteczne i bezpiecznie wykorzystywane. Dlatego tak ważny w inwestowaniu jest wybór właściwej instytucji, a tak naprawdę człowieka, który będzie wsparciem i katalizatorem szumów informacyjnych, które nie pomagają w podejmowaniu trafnych decyzji inwestycyjnych.

Krystian Surmacz

Dyrektor ds. Sprzedaży w Marina Developer

Od jakiegoś czasu korzystamy z rozwijającej się sztucznej inteligencji, zarówno jako firma deweloperska, jak i pod kątem rozwiązań dla naszych klientów. Jeżeli chodzi o firmę, to dostrzegamy przede wszystkim rozwój zastosowań pierwszego kontaktu: automatyzację w sektorze zapytań, komunikacji pierwszego frontu. Natomiast w temacie tego, co przygotowujemy dla naszych klientów, to mamy jak najbardziej inteligentne mieszkania, które faktycznie już robimy, czy to w inwestycji CLUBHOUSE, czy Apartamenty 101. Klient nie tylko jest w stanie automatyzować pewne procesy, ale również zdalnie nimi sterować. Dla przykładu kiedy zapada zmrok, włącza się światło. Kiedy klient przychodzi do domu, włączają się sekcje świetlne. Kiedy zaczyna świecić słońce – opuszczają się rolety. Przykładów jest sporo. Automatyzacja jest już wykorzystywana przez nas i przez naszych klientów w dotychczasowych nieruchomościach w Szczecinie.

Sztuczna Inteligencja nie będzie w stanie całościowo zastąpić człowieka, przynajmniej na tę chwilę. Rozwój SI odbywa się na zasadzie supportu, pomocy, usprawnienia procesów, a nie ich zastąpienia. Jeśli chodzi o naszą branżę, to jest to bardziej wykorzystywanie na zasadzie dodatku, a nie całkowitego przejęcia części obowiązków, co jest dosyć istotne. Na chwilę obecną, pomimo bardzo gwałtownego rozwoju, SI nie jest w stanie zastąpić tych procesów. Oczywiście może zastępować jakieś kwestie copywriterskie, ale nie zmienia to faktu, że w tym procesie pojawia się człowiek, który i tak musiałby to zweryfikować i postawić „kropkę nad i”. Podobnie też, w trakcie prac budowlanych nie jesteśmy w stanie całkowicie zdać na Sztuczną Inteligencję. Może ona, co najwyżej, pełnić funkcję supportu.

Prestiż  
Sierpień 2023