Historie Sukcesu

Ludzie – to oni  tworzą biznes

Z jednej strony charyzmatyczna i silna, z drugiej życzliwa i ciepła. Ewelina Gawlik jako przedsiębiorczyni łączy ze sobą te wszystkie cechy i przekuwa na zawodowy sukces. Nova Praca Group, na czele której stoi, to zatrudniająca kilkanaście tysięcy osób w Polsce, agencja pracy i pośrednictwa, która pomaga innym przedsiębiorstwom zdobywać pracowników tworzyć zespoły oraz rozwijać swoje działalności. Zasady, którymi się kieruje się na co dzień to lojalność, etyka biznesowa, dobre relacje międzyludzkie, komunikacja i szacunek. To na nich nasza rozmówczyni opiera działalność swojej firmy i sukcesów które odnosi.

Pani Ewelino, zanim założyła Pani Nova Praca Group, pracowała Pani w sektorze pozarządowym oraz działała w organizacjach non-profit, które m.in. oferowały bezpłatne wsparcie prawne osobom, które zostały oszukane w pracy. Skąd u Pani chęć niesienia pomocy innym?

Myślę, że to kwestia charakteru. Pewnych wartości nie da sie wyuczyć czy się przeszkolić. Takim po prostu trzeba być. Od najmłodszych lat, odkąd pamiętam nie mogłam przejść obojętnie obok kogoś, kto miał problem, kłopot czy najzwyczajniej było mu źle. Jestem ,,mistrzynią spostrzegawczości bólu”, tak w cudzysłowie. Chodzi o to, że widzę, że coś kogoś męczy i ma z czymś problem. Chęć pomocy innym to coś, co ma się w sobie i co przede wszystkim sprawia nam radość i swego rodzaju spełnienie.

Czyli agencja rekrutacyjna, na czele której Pani stoi jest tego przedłużeniem? Jak doszło do powstania Nova Praca?

Agencja zatrudnienia i pośrednictwa pracy była można powiedzieć założona z podpowiedzi ludzi, którym pomogłam znaleźć zatrudnienie. Kiedyś jeden pan powiedział, że powinnam zajmować się tym zawodowo i zacząć zarabiać na tym pieniądze. I tak też zrobiłam. Nie znając totalnie specyfiki tej branży postanowiłam założyć firmę. Wszystkiego nauczyłam się sama i na własnych błędach. Uważam, że doszłam do pewnego poziomu perfekcji. Dziś jesteśmy liderem w branży, cały czas się rozwijamy, nawet o rynek zachodni.

Pani Ewelino, wiem, że jedną z rzeczy, która jest dla Pani ważna w tym zawodzie są dobre relacje międzyludzkie i szacunek. Jakby Pani rozwinęła tę myśl?

Jestem zdania, że w pewnych branżach, w tych w których ma się bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem trzeba po prostu tych ludzi kochać. Nie szufladkować, nie kategoryzować. Być otwartym i obdarzać szacunkiem. Jestem przeciwniczką, o czym głośno mówię, kategoryzowania ludzi. Nigdy nie wiemy przecież co zadziało się w ich życiu, przez co musieli przejść, czy jak byli traktowani, że są aktualnie w takim miejscu, w jakim są.

Dobre relacje międzyludzkie i otwartość serca to połowa sukcesu w każdej branży. Przecież każdą firmę tworzą ludzie. Choćbyśmy mieli nie wiadomo jak mocny i pewny plan biznesowy a nie będziemy mieć do jego realizacji ludzi, to co nam po planie? Ludzie - to oni tworzą biznes. A relacje z nimi i szacunek to recepta na sukces.

Na co jeszcze stawia Pani w pracy. Czym się kieruje w prowadzeniu firmy?

Lojalność. Jestem zawsze szczera i jeżeli jest czarne to mówię, że czarne. Uważam, że w dzisiejszych czasach lojalność i etyka biznesowa są bardzo wysoko oceniane i mają wpływ na długotrwałość współpracy biznesowej. Partnerstwo, szczerość i otwartość również na partnera biznesowego.

Na jakiej pozycji stoi aktualnie Nova Praca?

Uważam, że na bardzo wysokiej pozycji. Otrzymuję zapytania i wiadomości od innych, dużo większych firm rekrutacyjnych (mojej konkurencji) o możliwość współpracy a ostatnio nawet z propozycją kupna mojej firmy. Dla mnie to swego rodzaju komplement, gdy słyszy się od firmy istniejącej 20 lat na rynku, że mój wynik  w 5 lat jest imponujący i są zainteresowani zakupem mojej firmy. Jesteśmy naprawdę nieźli w tym co robimy. Wiele firm z Polski i z zagranicy, na zasadzie współpracy biznesowej, korzysta z naszej pomocy rekrutacyjnej przy różnego rodzaju projektach.

Pomimo natłoku obowiązków i sukcesów nadal udziela się Pani charytatywnie.

Tak. To tak jak powiedziałam na wstępie, to trzeba mieć we krwi i takim po prostu być. Jeżeli ma się w sobie chęć pomocy innym to nic nie stoi na przeszkodzie by to robić. Zawsze można i w różnych formach.

Czy łatwo prowadzi się tak dużą firmę jako kobieta?

Początki były trudne. Wiadomo - kobieta, mała blondynka. Co ona może wiedzieć o biznesie? Zwłaszcza wchodząc na rozmowy do dużych firm i siadając przed trzyosobowym męskim zarządzie. Jednak praca oraz zaangażowanie szybko zmieniły zdanie innych o Kobiecie Zarządzającej Firmą. Po prostu trzeba być silnym, odpornym i się nie poddawać.

Wiem, że to nie jedyne Pani zajęcie. Działa Pani także w innych branżach, na przykład gastronomicznej. Jak to Pani wszystko ze sobą godzi?

Wszystko można pogodzić, jeżeli się chce. Oczywiście początki zawsze wymagają mega zaangażowania i nie ma się życia prywatnego i odpoczynku.

Uważam, że aby biznes się udał trzeba w nim być i nim żyć. Ja żyję moimi biznesami - pracuję siedem dni w tygodniu i to po jakimś czasie daje wynik. Mogę wtedy wyjechać na kilkudniowy odpoczynek, oczywiście z telefonem i laptopem.

A jest jeszcze czas na życie prywatne?

Jest. Moje życie prywatne to rodzina, dom, dzieci, mąż i pieski. Zawsze mam dla nich czas. Ułatwieniem jest u mnie fakt, że mąż bardzo mnie wspiera, pomaga i pracuje ze mną. Dzieci mam już dorosłe, które również zaangażowałam w działalność moich firm. Córka i syn pracują z mamą. Mam ich blisko i nie dlatego, że mam jakiś problem z odcięciem pępowiny a dlatego, że moje firmy chcę budować rodzinnie i na lata.

Na koniec, chciałabym się zapytać o Pani przepis na sukces, bo niewątpliwe go Pani osiągnęła. Czym on jest dla Pani?

Sukcesem dla mnie jest niewątpliwie moja rodzina. Jeżeli chodzi o biznes to takim przepisem na sukces jest nic innego niż miłość do ludzi. Człowieczeństwo, szlachetność w każdym słowa znaczeniu. Otwartość oraz skromność. To moja recepta na sukces.

Dziękuję za rozmowę.