Gwiazda z oscarowego filmu
Patrząc na garaże czy znajdujące się na uboczu hale, często nie zdajemy sobie sprawy z tego, jakie mogą skrywać w sobie tajemnice. Odkryliśmy jedną z nich. Właściciel pochwalił nam się dwoma amerykańskimi truckami z lat 20. ubiegłego wieku. Jeden z nich wystąpił nawet w hollywoodzkim filmie z Leonardo DiCaprio.

Oba samochody namierzone zostały w Internecie. Oba również znajdowały się dotąd u tego samego amerykańskiego właściciela. Pasjonat ze Szczecina początkowo zainteresowany był jedynie Chevroletem. Gdy dowiedział się, że w ofercie jest jeszcze Oldsmobil – nie zastanawiał się długo i sprowadził dwie perełki.
– Oldsmobil ma ponad 90 lat. Wyprodukowany został w 1926 roku. Po zakupie nie spotkałem nigdzie takiego ani w USA, ani w Niemczech czy w całej Europie. A dużo śledzę, co dzieje się w Internecie – opowiada kolekcjoner. – Model ten ma dosyć mocny, sześciocylindrowy benzynowy silnik. Jest prawie w całości oryginalny. Ma fabryczne zawieszenie, silnik oraz karoserię. Jedynie szprychy ma odwzorowywane, no i nowe opony. W środku znajdziemy oczywiście skórzane siedzenia.
Ciekawostką jest to, że dokładnie ten samochód, który znajduje się
w garażu polskiego już właściciela, wystąpił w jednej z największych hollywoodzkich produkcji współczesnego kina – w Aviatorze, nagrodzonym zresztą pięcioma Oscarami. W filmie tym mogliśmy podziwiać kunszt m.in. Leonarda DiCaprio.
– Co prawda Oldsmobil był tam zaledwie przez kilka sekund, co nie zmienia faktu, że ten epizod zwiększa jego wartość – opowiada pasjonat.
Drugim, bardzo podobnym truckiem, jest pochodzący również z połowy lat 20. XX wieku kultowy Chevrolet. – Mam taką fantazję, że samochód ten był wykorzystywany do przemytu whisky w beczkach – śmieje się właściciel.
Rzeczywiście jest to niezwykle ładowne auto. Można załadować
na niego nawet tonę różnego rodzaju materiału. Samochód ma bowiem wzmacnianą konstrukcję. Zamontowany ma również silnik o pojemności ok. 1500 centymetrów sześciennych. – Ma trzy biegi do przodu, tylne hamulce. Kupiłem go, bo chyba jest jedyny w Polsce. Ciekawostką jest bez wątpienia fakt, że ma otwarte zawory. Gdy pracuje silnik, widać jak się otwierają i zamykają. Kierownica wykonana została z żelaza, jest oryginalna. Przy niej znajdziemy ręczny gaz oraz zapłon – podsumowuje kolekcjoner.




