Ryzykowne, kontrowersyjne, jedyne
Porsche 928 GTS

Tom Cruise, zanim zobaczyliśmy go w słynnym „Top Gun”, zagrał w filmie, który dziś uważany jest za kultowe dzieło lat 80. Chodzi o „Ryzykowny Interes”, komedię o pewnym chłopaku, który poznając dziewczynę lekkich obyczajów, pod nieobecność rodziców, urządza w domu… dom publiczny. Do historii kina przeszło kilka scen z tego filmu, m.in. ta gdzie główny bohater tańczy i śpiewa, ubrany jedynie w koszulę i skarpetki muzyka Tangerine Dream i Porsche 928, w wersji z 1979 roku. W scenach z samochodem wystąpiło tak naprawdę kilka modeli tego auta, ale jeden z nich, należący później do samego Cruise’a, został sprzedany na aukcji Barrett-Jackson Houston za… 1 980 000 dolarów.

Autor

Aneta Dolega

Nie bez powodu przypominamy ten film i ten samochód. Otóż Porsche 928, a dokładnie  928 GTS z 1994 roku jest naszym dzisiejszym bohaterem. Do tego dość nietypowym, gdyż jest to prawdopodobnie jedyny w pełni odrestaurowany egzemplarz na świecie. Choć nie jest tak ujmujący jak jego poprzednik z lat 70., to przykuwa uwagę. Za jego piękny powrót do życia odpowiedzialne jest szczecińskie Aristoclassics. – Porsche 928 GTS to najmocniejsza odmiana silnikowa modelu 928, który był produkowany w latach 1977-1995. Ten model – choć dzisiaj możemy podchodzić do tego z dużym dystansem – miał zastąpić model 911, który mimo że jest podstawą istnienia marki, wówczas był uważany za dopracowany i wyczerpany technologicznie na tyle, że nadeszła potrzeba na coś nowego, świeżego – tłumaczy Stanisław Gliński z Aristoclassics. – Porsche wówczas stwierdziło, że czas aby ich flagowy model był luksusowym sportowym coupe z dużym silnikiem o układzie V8.

928 w przeciwieństwie do modelu 911, ma silnik z przodu. Skrzynia biegów jest umiejscowiona na tylnej osi. Taki układ jest nazywany transaxle i dzięki niemu samochód ma idealny rozkład masy. Wersja GTS została zaprezentowana w roku 1992 i była obecna do zakończenia produkcji modelu. – Nasz egzemplarz został wyprodukowany w 1994 roku – mówi Stanisław Gliński. – Samochód jest wyposażony w silnik 5.4L i dysponuje mocą 350 koni mechanicznych. To przekłada się na przyspieszenie do pierwszej setki w czasie 5,7 sekundy oraz prędkość maksymalną na poziomie 275 km/h. Wersję GTS poza największym i najmocniejszym silnikiem, wyróżniało się m.in. szersze nadwozie, większe hamulce oraz czerwona listwa z napisem „Porsche”, łączącą tylnie światła niemal w całość i nadającą niezwykle szerokiemu i spłaszczonemu tyłowi auta najwięcej regularności wśród odmian modelu.

Model, który prezentujemy przyjechał do Szczecna do renowacji  z Anglii. – Był w niezłym stanie, ale posiadał trochę rdzy. Samochód został rozebrany do najmniejszej śrubki i po naprawach blacharskich został na nowo polakierowany w oryginalny kolor, łącznie z podwoziem – wymienia Stanisław Gliński.  –Wnętrze jest nowe z kompletnie zmienioną kolorystyką według naszego pomysłu. Poza tym silnik i skrzynia biegów są po kapitalnym remoncie, a zawieszenie i wiele innych elementów samochodu jest nowych lub odrestaurowanych. Obecnie jest on w stanie dorównującym fabrycznemu, choć myślę że komora silnika i wnętrze wygląda lepiej, a na pewno bardziej zjawiskowo.

W czasie renowacji tego modelu starano się oddać najpełniej jego ducha i epokę z której pochodzi. –  Jednym z istotnych szczegółów i ciekawostką jest to, że poza zamontowaniem przez nas nowego i bardziej wydajnego systemu audio, stare radio zastąpiliśmy nowym współcześnie produkowanym modelem od Blaupunkt – wyjaśnia Stanisław Gliński. – Wygląda ono jak oryginalnie montowane w Porsche, ale wyposażone jest w systemy które są na wyposażeniu nowych samochodów, m.in. w system bluetooth. Jest to idealny balans zachowania klasycznego wyglądu i nowoczesnej użytkowości.

Egzemplarz, który trafił do Szczecina jest najprawdopodobniej jedynym w pełni odrestaurowanym na świecie. – Nie znalazłem ani nie słyszałem o innym kompleksowo odrestaurowanym GTS-ie, choć na pewno niejedno Porsche 928 było przez swojego właściciela odświeżane, bardziej lub mniej – stwierdza Stanisław Gliński. – Może się to brać z faktu, że model ten jest wciąż dość kontrowersyjny i mimo uznania wielu miłośników, ma wciąż także wielu przeciwników. GTS’y potrafią osiągać wysokie ceny sprzedażowe, ale wciąż nie mogą równać się chociażby z Porsche 911. Dla części osób taka inwestycja w renowację myśląc o zysku, jest po prostu ryzykowna. Powoduje to, że ciężko jest nasz egzemplarz dobrze wycenić, chociaż docelowo i tak trafi pewnie do wyjątkowego miłośnika tej marki. Tymczasem, bardzo możliwe, że po powrocie do Anglii dostanie swoje miejsce w londyńskim centrum Porsche, gdzie będzie można go podziwiać.

Wspomniany na początku przez nas model 928 co prawda został sprzedany za zawrotną sumę ale być może jego wartość podbiła jego filmowa rola i osoba właściciela. Chociaż z drugiej strony, może ktoś zwyczajnie docenił ten model Porsche, widząc w nim coś wyjątkowego. Nie każdy w końcu ekscytuje się ciasną 911- tką… Czy podobny los czeka wersję GTS z 94 roku? – W związku z tym, że najprawdopodobniej jesteśmy pierwsi, którzy się nim zajęli, to  kto wie – może zapoczątkujemy trend restaurowania tego modelu – dodaje na koniec, śmiejąc się Stanisław Gliński.

Prestiż  
Październik 2021