Opera na Zamku świętuje 65-lecie. To jeden z powodów, dla których naszą okładkę poświęciliśmy właśnie temu jubileuszowi. Mało kto wie, że Prestiż i Opera mają wspólne korzenie. Otóż pomysłodawcą ówczesnej operetki była postać znana i ceniona w naszym mieście – Jacek Nieżychowski, który jest dziadkiem Michała Stankiewicza – pomysłodawcy i współtwórcy Prestiżu.

Wszystko zaczęło się w jesienią 1956 roku. To wtedy zawiązało się w Szczecinie Towarzystwo Miłośników Teatru Muzycznego – prywatna inicjatywa kilkunastu osób. Wszystkim przyświecał jeden cel – utworzenie pierwszego w Szczecinie profesjonalnego teatru muzycznego. W październiku 1956 roku powstała Operetka Szczecińska Towarzystwa Miłośników Teatru Muzycznego. Pierwszym dyrektorem nowej instytucji został właśnie Jacek Nieżychowski.

– Gdyby nie Jacek Nieżychowski, nie byłoby opery – nie ma wątpliwości dyrektor Opery na Zamku Jacek Jekiel, bohater naszej okładki. – Musiała być szaleńcza idea, misja ludzi, którzy chcieli, żeby w Szczecinie było inaczej, było kolorowo, żeby wróciła muzyka, niesłuchana przez wiele lat. Oni wszyscy dobrali się pod kątem sympatii do tej „podkasanej muzy”.

Jak wspomina początki Pierwsza Dama szczecińskiej Operetki, Irena Brodzińska? – Doskonale pamiętam pierwszą premierę w 1957 roku. Zima, przeraźliwy ziąb, między sceną, a widownią w suficie była dziura! My w eleganckich, wydekoltowanych sukniach, widzowie siedzieli w futrach, a z dachu sypał autentyczny śnieg!” – opowiadała ze śmiechem Irena w rozmowie, którą przeprowadziłyśmy dekadę temu.

Dziś Opera mieści się w zamkowych wnętrzach i jest jednym z najnowocześniejszych obiektów tego typu w Europie.

W ciągu 65 lat istnienia szczecińskiego teatru muzycznego odbyło się 200 premier różnego repertuaru. Bez wątpienia, nigdy nie miała takiego rozmachu jak obecnie. I oby tak dalej.

 

Izabela Marecka

 

Prestiż  
Czerwiec 2022