Tradycja, niepowtarzalność i błysk luksusu

Biżuteria od wieków wzbudza zachwyt, jest obiektem pożądania i stanowi najpiękniejszą ozdobę. Ma także znaczenie symboliczne, jak zaręczynowy pierścionek czy obrączka. Ponadto to doskonała inwestycja, co podkreślają ekonomiści, wskazując na kruszce i kamienie szlachetne, na które warto wydawać pieniądze, gdyż ich wartość wciąż rośnie.

Te najładniejsze i najbardziej cenne pochodzą zazwyczaj z prywatnych manufaktur, przedsiębiorstw, szczególnie rodzinnych, gdzie ogromne znaczenie ma jakość. Terpiłowski to rodzinna firma z długimi tradycjami, która działa w Szczecinie. Kojarzy się z piękną, wyselekcjonowaną biżuterią, a także wyjątkowym podejściem do klienta. Tradycje handlowe rodziny Terpiłowskich sięgają roku 1935, kiedy to dziadek dzisiejszego współwłaściciela firmy Jan Terpiłowski otworzył koncesjonowane sklepy w Brześciu nad Bugiem i Kamieniu Litewskim. W 1990 roku Danuta i Józef Terpiłowscy wraz z synem Jackiem, zgodnie z duchem rodzinnych tradycji, wzięli sprawy w swoje ręce i założyli własny biznes handlowy.

Pierwszy salon pojawiał się w centrum Szczecina przy u. Jagiellońskiej 16. To klimatyczny z prawdziwego zdarzenia salon jubilerski, w którym w kameralnej, przyjaznej atmosferze można znaleźć coś idealnego dla siebie albo na prezent dla innej osoby. Niezdecydowanym klientom profesjonalni doradcy pomogą wybrać biżuterię idealną. Oprócz tego salonu, Terpiłowscy działają jeszcze w innych punktach miasta. – Jesteśmy lokalnymi patriotami – podkreśla Danuta Terpiłowska, współwłaścicielka firmy. – I chociaż nasza biżuteria trafia także poza grancie Polski, jesteśmy mocno związani ze Szczecinem. Zatrudniamy kilkadziesiąt osób, z czego ponad połowa jest z nami niemal od początku naszej działalności. Myślę, że to o czymś świadczy.

Terpiłowski to nie tylko hołdowanie tradycji i wspaniała wizytówka Szczecina, ale przede wszystkim znakomita biżuteria. – Oferujemy naszym klientom wyroby o najwyższych walorach artystycznych i technologicznych – zaznacza Jacek Terpiłowski. – Mamy bogaty wybór biżuterii złotej, srebrnej, w której specjalizuje się moja mama, a także biżuterii z bursztynu, która w końcu zostaje doceniania, gdyż nie bez powodu bursztyn bałtycki nazywany jest bałtyckim złotem. Ponadto specjalizujemy się w kamieniach szlachetnych i brylantach, co jest już moją domeną. Nasza firma identyfikowana jest z niepowtarzalnością oferowanego asortymentu – często są to limitowane, krótkie serie. Dzięki naszym złotnikom realizujemy również indywidualne „marzenia” klientów.

Właściciele marki, aby sprostać gustom swoich klientów, nieustannie poszukują nowych wzorów i świeżych inspiracji. – Aby być na bieżąco z najnowszymi trendami, odwiedzamy najważniejsze targi branży jubilerskiej w Polsce i za granicą – mówi Danuta Terpiłowska. – Często jesteśmy we włoskiej Vicenzie, Mediolanie, Monachium, Stambule, Hongkongu czy Bangkoku, który szczególnie słynie z targów biżuterii. Szukamy tam pięknych wzorów, nowych trendów, które zawsze przywozimy do Szczecina. I tak dla przykładu do salonów Terpiłowski została wprowadzona srebrna biżuteria modułowa SAY’U, w której kolekcji znajdują się charmsy (1050 modeli), bransoletki, naszyjniki, kolczyki (280 modeli) oraz pierścionki. SAY’U to różnorodne wzornictwo, które oddaje charakter obdarowanej osoby, Wykonana z najwyższej jakości srebra próby 0,925 według standardów biżuterii marki TERPIŁOWSKI. Nie zawiera niklu, jest przyjazna dla skóry i nie uczula. Ręcznie emaliowana i zdobiona starannie wyselekcjonowanymi kamieniami. Wzbogacona o oryginalne wzory, które dopełniają fasetowane i polerowane kryształy. Ten rodzaj biżuterii jest nieustająco modny, niezależnie od sezonu. Obok niej, poza tym to, co jest wieczne, warto w swojej kolekcji mieć coś z kamieni naturalnych. – Wiadomo, że diamenty są ponadczasowe, ale stawiamy także na kolory – podkreśla Jacek Terpiłowski. – Nosimy naturalne kamienie, takie jak szmaragdy, szafiry, rubiny, cytryny, czy topazy. Tak barwna biżuteria jest teraz absolutnym must-have.

Alessandro Michele, dyrektor kreatywny Gucci w wywiadzie dla magazynu Vogue, kilka lat temu powiedział, że w biżuterii nie ma nic rewolucyjnego. Rewolucyjne jest to, jak ją nosimy. Łącząc rozmaite elementy, formy, style tworzymy nowy język. My dodamy, że język uniwersalny i ponadczasowy. Biżuteria jest nieśmiertelna.

 

Prestiż  
Wrzesień 2023