Jacek Nieżychowski to postać, której życiorysem można by obdzielić klika osób. Twórca szczecińskiej operetki, kultowego Festiwalu Młodych Talentów, filar Silnej Grupy pod Wezwaniem, ale nade wszystko król życia, smakosz, wielbiciel dobrych trunków, obdarzony nietuzinkowym poczuciem humoru – prawdziwy polski szlachcic i ziemianin.
W Szczecinie 2024 rok należy do Jacka Nieżychowskiego i już ten powód jest dobry, aby przywołać jego postać. Ale związki Nieżychowskiego z Prestiżem są zdecydowanie silniejsze, bowiem wnukiem Jacka jest założyciel Prestiżu, mój kolega po fachu, znany szczeciński i trójmiejski dziennikarz – Michał Stankiewicz.
Uznałam, że mając taką skarbnicę prawdziwych historii, soczystych anegdot i niepublikowanych zdjęć trzeba zrobić naprawdę dobry materiał. Oczywistą sprawą było, że napisze go Darek Staniewski, która zna Michała i zna także Tomasza Nieżychowskiego – syna Jacka.
I tak powstała świetna opowieść o Jacku pisana z miłością, ale niepozbawiona krytycznej oceny, rzucająca nowe światło na niektóre aspekty jego życia. Przyznam nieskromnie, że tak dobrego materiału poświęconego tej wybitnej postaci ściśle związanej z naszym miastem – jeszcze nie czytałam
Działalność Jacka Nieżychowskiego w czasach komunizmu była pełna determinacji oraz pomysłowości. Jego zaangażowanie w rozwój kultury pozostawiły trwały ślad w historii Szczecina. Był pionierem w dziedzinie sztuki i rozrywki, mimo licznych przeciwności zostawił dziedzictwo, które nadal inspiruje. Czy Szczecin czerpie z zasobów, które zostawił i wykorzystuje ten potencjał? A to już zupełnie inna opowieść.




