Powrót refundacji in vitro
1 czerwca 2024 wróciła pełna refundacja procedur in vitro. Pierwszy rządowy Program leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego był realizowany w Polsce w latach 2013-2016. Dzięki niemu na świat przyszło 22 365 dzieci. – Obecny Program jest jednym z najlepszych na świecie – twierdzi prof. Rafał Kurzawa, współzałożyciel i specjalista w Klinice Płodności TFP Fertility Vitrolive w Szczecinie, Dyrektor medyczny klinik TFP w Polsce, Prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu i Embriologii (PTMRiE) oraz członek Rady, której zadaniem było opracowanie kryteriów kwalifikacji do rządowego Programu in vitro.

Panie Profesorze, program refundacji procedur in vitro wraca po 8 latach. Co to oznacza?
Długo czekaliśmy na powrót finansowania leczenia niepłodności z zastosowaniem metod in vitro z budżetu państwa. Przez lata ciężar wsparcia brały na siebie niektóre samorządy, dofinansowując procedurę zapłodnienia pozaustrojowego na poziomie ok. 5 tys. zł. Znów nastał czas, kiedy pary będą mogły leczyć się nieodpłatnie. Kryteria włączenia do Programu rządowego są bardzo szerokie, dzięki czemu może do niego przystąpić zdecydowana większość par.
Jakie warunki zatem trzeba spełnić, by móc przystąpić do Programu?
Przede wszystkim trzeba pamiętać, że procedura in vitro nie jest realizowana „na życzenie”. Wskazaniem natychmiastowym do zapłodnienia pozaustrojowego jest bezwzględna przyczyna niepłodności, kiedy wiemy, że inną metodą nie da się uzyskać ciąży. Drugą grupę pacjentów stanowią pary, które mają wskazania względne, bowiem istnieją inne metody, dzięki którym kobieta może zajść w ciążę i urodzić dziecko, jednakże, mimo prób, okazały się one nieskuteczne. Kolejnym i praktycznie jedynym warunkiem przystąpienia do Programu, jest wiek pacjentów. W przypadku procedur z gametami własnymi lub nasieniem dawcy wiekiem granicznym są: 42 lata u kobiety i 55 lat u mężczyzny. Jeśli para korzysta z komórek jajowych od dawczyni lub zarodków od dawców, wiek kobiety jest przedłużony do 45 r.ż. Co ważne, nie ma kryterium AMH. To otwiera furtkę całej rzeszy pań, które są przed 40, 35, a nawet 30 r.ż. i które mają niską rezerwę jajnikową. Dzięki Programowi młode kobiety z przedwczesną niewydolnością jajnika, np. z powodu leczenia onkologicznego czy operacyjnego, będą mogły mieć szansę na urodzenie dziecka ze swoich własnych komórek jajowych. Na tym zależało mi szczególnie.
Jakie metody leczenia niepłodności są objęte refundacją?
W tym Programie założony jest schemat 4+2+6. Oznacza to, że dla każdej pary dostępne są cztery procedury z wykorzystaniem gamet własnych lub nasienia dawcy, dwie z wykorzystaniem komórek jajowych dawczyni i sześć procedur z transferem zarodków z dawstwa. Takie postępowanie daje przeciętnie 90% prawdopodobieństwo na urodzenie dziecka. Wiele zależy od przyczyny niepłodności, a przede wszystkim – wieku pacjentki. W grupie młodych kobiet jest prawie pewne, że leczenie zakończy się porodem. W przypadku pacjentek w zaawansowanym wieku rozrodczym prawdopodobieństwo to jest oczywiście niższe.
Program wspiera również pacjentów onkologicznych – kto się może do niego zgłosić?
Tak, to kolejna wyjątkowość tego Programu. Osoby z chorobą nowotworową, które są przed lub w trakcie leczenia onkologicznego o potencjalnym działaniu gonadotoksycznym, czyli upośledzającym płodność i nie mają więcej niż: 40 lat (kobiety) lub 45 lat (mężczyźni), mogą nieodpłatnie zamrozić swoje komórki rozrodcze, a tym samym zabezpieczyć swoją płodność na przyszłość i dać sobie szansę na zostanie rodzicem po zakończeniu walki z chorobą.
Panie Profesorze, dziękuję bardzo za rozmowę, a wszystkim Pana Pacjentom życzę spełnienia marzeń o zostaniu rodzicem!




