Generator wspólnej tożsamości

„The Mechanics of Nature” to trzecia studyjna płyta projektu jazzowego The Beat Freaks, który tworzy trzech znakomitych szczecińskich muzyków: Michał Starkiewicz, Tomasz Licak i Radek Wośko. Na nowym albumie dołączył do nich Ralph Alessi, świetny amerykański trębacz, nagrywający regularnie dla prestiżowej wytwórni ECM. Płyta, na której ukazały się kompozycje z pogranicza jazzu i awangardy jest ich wspólnych dziełem, które całkowicie powstało w Szczecinie. Krążek zdobył entuzjastyczne recenzje nie tylko w Polsce, m.in. stał się albumem czerwca 2024 wg Europe Jazz Network.

Projekt ten i tworzący go ludzie są przykładem na to, że wybitne rzeczy nie muszą powstawać gdzieś poza granicami Szczecina, a udział w nich zaproszonych muzyków nie jest wcale wartością dodaną, czy jakimś wyróżnieniem, tylko jednym z elementów projektu. Zresztą panowie nie raz już udowodnili, że warto inwestować w lokalność i na tej podstawie budować nową jakość, wykraczającą poza standardy i szerokość geograficzną. Pod szyldem Fundacji Generator Sztuki nie tylko promują muzykę jazzową, ale też pewien sposób myślenia.

W ramach ich działalności możemy na co dzień uczestniczyć w koncertach i jam session w klubie Jazzment. Organizują także dwa duże festiwale: Jazz Generator i Odra Jazz Festiwal. – Oba przedsięwzięcia odbywają się latem i jesienią – mówi Michał Starkiewicz. – W przypadku Jazz Generatora, plan jest taki, by piąta edycja była bardzo międzynarodowa, z udziałem muzyków z Berlina i nie tylko. Berlin ze względu na sąsiedztwo, ale też z tego powodu, że jest tyglem kulturowym, miejscem, do którego zjeżdżają artyści z całego świata, by tworzyć fajne i świeże rzeczy. Natomiast druga ścieżka festiwalu będzie skandynawska.

Twórcy festiwalu pragną połączyć artystów z zagranicy z muzykami polskimi, i szczecińskimi. Ideą festiwalu jest stworzyć coś wspólnie, kreować nowe rzeczy tu na miejscu. Pokazywać również, że jazz dzisiaj korzysta z różnych stylistyk takich jak hip-hop czy world music. - W temacie Generatora nie chodzi o kolejną agencję impresaryjną i pokazywanie Szczecinowi świata. Chodzi o budowanie tożsamości, polegającej na tym, że wspólnie z zaproszonymi muzykami tworzymy nowe projekty – tłumaczy Tomasz Licak. - Jest to ważne z tego względu, że poprzez takie działania ta wspólnie wytworzona energia zostaje. Zostaje pod postacią dzieła, ale też pozostaje z artystami, którzy brali udział w tym projekcie i z odbiorcami. A Radek Wośko dodaje: - Pragniemy tworzyć warunki do rozwoju i taką perspektywę, że warto wiązać swoją przyszłość artystyczną z tym miastem. Na takiej zasadzie, że Szczecin daje potencjał, że będziesz miał gdzie i z kim grać plus będziesz mógł jeszcze korzy stać z tego co dzieje się w Berlinie. A to wszystko spowoduje, że będziesz chciał związać swoją przyszłość ze Szczecinem, by tworzyć fajne i kreatywne rzeczy.

Drugim festiwalem, który idealnie wpisuje się w filozofię Generatora Sztuki, jest Odra Jazz Festiwal. Promuje on muzykę jazzową w przygranicznym regionie oraz nawiązuje współpracę między muzykami mieszkającymi w Polsce i Niemczech. Wspólnym mianownikiem tych działań jest rzeka Odra – wspólne dziedzictwo naturalne obu krajów. - Wschodnie niemieckie landy są kulturowo zaniedbane. Ludzie tam mieszkający często przyjeżdżają do nas na koncerty muzyki klasycznej, ale na jazz już nie bardzo – mówi Michał Starkiewicz. - Zatem pojechaliśmy do nich z misją kulturalną, promowania muzyki jazzowej.

- Co ciekawe ludzie z tej częściej Niemiec, mieszkając 30 km od Berlina, generalnie nie wiedzą, co to jest jazz, a przecież Berlin jest jedną ze światowych stolic nie tylko muzyki, ale w ogóle sztuki – kontynuuje wątek Tomasz Licak. – Okazuje się, że to nie oni nie są zainteresowani. W pewnym sensie sam Berlin stał się taką bańką, wokół której jest sporo ludzi, którzy żyją obok. Teren pomiędzy Berlinem a Szczecinem jest więc pod kątem kultury do zagospodarowania. Mieszkańcy z tych terenów mogą oczywiście pojechać do Berlina, czy Szczecina, ale też mogą posłuchać u siebie projektu, który jest wspólnym dziełem, bez doszukiwania się, czy coś jest niemieckie, czy zza wschodniej granicy. Muzyka posługuje się uniwersalnym językiem, który jest zrozumiały dla mieszkańców po obu stronach Odry. Dla nas rzeka nie dzieli, nie jest przeszkodą, a my staramy się budować most, który łączy oba narody.

Zanim jednak rozpocznie się festiwalowy sezon, warto odwiedzić klub Jazzment, na jednym z jam session organizowanych przez muzyków. Te spotkania to namacalne wsparcie i tworzenie lokalnej sceny muzycznej i środowiska muzyków w Szczecinie.– Jazzment to miejsce, które łączy różne grupy ludzi, różne subkultury ludzi. Jest to miejsce dla każdego, w którym każdy czuje się dobrze. - dodaje na koniec Radek Wośko. - Myślę, że tworzymy nową tkankę, do której młodzi ludzie mogą się przyczepić i rozwinąć. Oczywiście, każdy z nas może nagrać coś z artystami z Polski, czy z zagranicy i nie wychodzić poza to ale chodzi przede wszystkim o to, by te projekty stworzyć tu na miejscu i w ich ramach dać możliwość rozwoju innym. Szczególnie tym osobom, które nie miały wcześniej dostępu i styczności z artystami takiego formatu albo po prostu nie miały też śmiałości, by wziąć w czymś takim udział.

 

Fundacja Generator Sztuki została założona przez szczecińskich muzyków Michała Starkiewicza i Tomasza Licaka w roku 2019. Głównym założeniem i misją fundacji jest tworzenie i wspieranie szczecińskiego środowiska muzycznego oraz popularyzacja muzyki rozrywkowej. Przez pięć lat działalności fundacja uruchomiła szereg inicjatyw, z których wyróżnić należy: Jam Session, cykl koncertów „Jazz Generator” oraz konkurs kompozytorski „Młody Generator”. Łącznie zorganizowali około 90 wydarzeń artystycznych i koncertowych, w których wzięło udział prawie 200 muzyków oraz niemal 7000 słuchaczy. Działania Fundacji można i warto wesprzeć oraz nawiązać z nią współpracę.

fot: Kamila Kozioł

Prestiż  
Marzec 2025