Wiosna zaczęła nam się w bardzo tragiczny sposób. Czasami zastanawiam się, czy takie wydarzenia nie dzieją się, żeby każdy na chwilę przystopował i zastanowił się nad własnym życiem, postępowaniem. Czy jest sens tak pędzić? Może lepiej poświęcić więcej czasu bliskim nam ludziom? Tak szybko odchodzą…

Wspominając tych, których nie ma już z nami, nie zapominajcie o sobie i swojej rodzinie. Życie toczy się dalej, więc zróbcie wszystko, by skorzystać wspólnie z wiosny. To najlepszy moment, by wyjść na zewnątrz, zrelaksować się na świeżym powietrzu i wystawić buzie do słońca. Odkurzcie rowery i rolki, wyciągnijcie najbliższych na weekendowe wycieczki, pikniki i spacery.

Zawsze, gdy powoli robi się ciepło na zewnątrz, zazdrościmy dzieciom, że beztrosko mogą biegać po zielonej trawie całymi dniami, gdy my siedzimy jeszcze w pracy i debatujemy nad kolejnym superważnym projektem. Ach, jak wtedy chcielibyśmy się z nimi zamienić! Jak wspaniale było kiedyś… Gdy mieliśmy po sześć lat. Brak obowiązków, cały dzień wolny, ganianie się po podwórku od rana do wieczora. Wracają wspomnienia, jak Kryśka z bloku obok walnęła łopatką Krzyśka, bo wrzucił jej żabę za bluzkę. Jak Piotrek z parteru ciągał za warkocze Basię, oczywiście z wielkiej miłości. Po chwili przychodzi refleksja, że przecież wtedy też mieliśmy swoje problemy. Bo mama nie pozwala zostać dłużej niż do 16, a taka fajna zabawa jest. O swoich najfajniejszych zabawach opowiadają nam znani szczecinianie: Monika Szwaja, Olgierd Geblewicz, Maciej Silski, Olga Adamska i inni. Mam nadzieję, że dzięki ich wspomnieniom jeszcze chętniej wynurzycie się z mieszkań, sprzed telewizorów i komputerów, na świeże powietrze. Odciągnijcie dzieci od internetu i gier komputerowych, żeby za kilka lat miały podobne wspomnienia. Jeśli nie macie pomysłu, co ze sobą zrobić, proponujemy wam ruszyć wspólnie na rower. W dziale SPORT przygotowaliśmy trzy trasy rowerowe.

Piszemy też o ludziach, którzy nie wyobrażają sobie życia bez windsurfingu. Pamiętajcie, że na początek wystarczą chęci. Spokojnie. Wiemy, że nie jesteście sportowcami z pierwszych stron gazet, żeby od razu zrobić trening, pokonując dystans 75 km. Na początek wystarczy, jeśli kanapę w domu zamienicie na krzesełko w amfiteatrze lub na zamku. W mieście w najbliższym miesiącu dzieje się mnóstwo fantastycznych kulturalnych wydarzeń. Proponuję, żeby zamiast samochodem – wybrać się na nie spacerkiem! Przecież mamy już wiosnę w pełni! Przyjemnych wycieczek, bez odcisków na stopach!

Daria Prochenka

 

Prestiż  
Kwiecień 2010